


fot. PAP/EPA

Prezydent Boliwii, Luis Arce, ogłosił w piątek, że grupy uzbrojonych ludzi zajęły trzy jednostki wojskowe i wzięły żołnierzy na zakładników. Jego zdaniem napastnicy są związani z jego głównym przeciwnikiem politycznym, byłym szefem państwa, Evo Moralesem.

Obecny sezon pożarowy w Boliwii jest najgorszy, odkąd zaczęto gromadzić dane. Od początku roku pożary strawiły ponad 10 mln hektarów lasów – wynika z danych przekazanych w poniedziałek przez organizację pozarządową Tierra Foundation.

Rząd Boliwii ogłosił w poniedziałek „stan klęski narodowej” z powodu olbrzymich pożarów na terenie boliwijskiej Amazonii i Chiquitanii, które „zniszczyły już „miliony hektarów lasów dziewiczych” w tym andyjskim kraju.

Pożary trawią olbrzymie połacie lasów, pól i łąk w Brazylii i Boliwii, a niesiony wiatrem dym dociera również nad inne kraje kontynentu, w tym Urugwaj i Paragwaj, wywołując zjawisko zwane „czarnym deszczem” – podała w piątek hiszpańskojęzyczna stacja BBC.

„W Boliwii trwa pora sucha. Szczególnie w górach daje się we znaki. Co prawda mamy swoją studnię, jednak jest ona płytka i czasem brakuje wody” – podkreśla o. Elizeusz Krzysztof Czwerenko OFM, prosząc o wsparcie w wybudowaniu studni głębinowej.

Rząd Boliwii poinformował w czwartek, dzień po próbie wojskowego zamachu stanu w tym kraju, o aresztowaniu 17 wojskowych, których oskarża o udział w próbie puczu. Wśród nich jest dowódca „Colorados”, specjalnego oddziału ochrony prezydenta.

Zbuntowane oddziały wojska, które pod dowództwem generała Juana Jose Zunigi, byłego szefa armii, próbowały w środę dokonać zamachu stanu w Boliwii, wycofały się ostatecznie sprzed Pałacu Prezydenckiego i z samej siedziby prezydenta w La Paz.

Zmarł boliwijski generał Gary Prado Salmon. Wojskowy w 1967 roku schwytał kubańskiego rewolucjonistę, Ernesto Che Guevarę, który był bliskim współpracownikiem Fidela Castro.

Potrzeba misji jest bardzo duża. W Boliwii jest w sumie nieco ponad 700 wyświęconych biskupów, prezbiterów oraz diakonów. Ludzie w wielu miejscach proszą, żeby przysyłać do nich księży, bo bardzo ich potrzebują. Niektórzy muszą czekać tygodniami, a nawet miesiącami aż ktoś przyjedzie i udzieli im sakramentu, odprawi Mszę św. czy wyspowiada. Niestety, nie ma tylu duchownych, żeby można było odpowiedzieć na taką potrzebę – wskazał diakon Sławomir Wardzała CSsR, misjonarz posługujący w Boliwii, na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia”.

W Wielką Sobotę – 16 kwietnia – w parafii św. Franciszka w Santa Cruz około godz. 23.00 zamordowano o. Wilbertha Dazy OFM. Boliwijski Kościół wezwał do przeprowadzenia śledztwa, które wyjaśni powody tragicznego wydarzenia.

Pożary lasów i łąk w Boliwii objęły już 150 tys. hektarów – podały władze Boliwii, jednego z najbardziej zalesionych krajów Ameryki Łacińskiej. Do pożarów doszło na obszarach, gdzie dokonywano wcześniej masowego wyrębu lasów pod uprawy.
