WTA Pekin. Magdalena Fręch przegrała w 1/8 finału
Magdalena Fręch przegrała z Chinką Shuai Zhang (4:6, 2:6) w 1/8 finału turnieju WTA 1000 na twardych kortach w Pekinie. Mimo porażki tenisistka z Łodzi ma szanse wskoczyć do czołowej „30” światowego rankingu.
W środę o awans do ćwierćfinału będzie walczyć Magda Linette. W stolicy Chin nie gra liderka światowego rankingu, ubiegłoroczna triumfatorka Iga Świątek.
Mecz Magdaleny Fręch z Shuai Zhang zapowiadał się bardzo interesująco, ponieważ obie są na fali wznoszącej. Rozstawiona z numerem 23. Polka zajmuje najwyższe w karierze 31. miejsce w światowym rankingu. Niedawno wygrywając zawody w Guadalajarze, cieszyła się z największego sukcesu w karierze. Natomiast Chinka przystąpiła do turnieju po trwającej ponad półtora roku serii 24 porażek. W efekcie spadła z najwyższej w karierze 22. pozycji w rankingu WTA na końcówkę szóstej setki (595). W Pekinie, gdzie występuje dzięki „dzikiej karcie” od organizatorów, radzi sobie jednak bardzo dobrze i wyeliminowała m.in. rozstawioną z numerem szóstym Amerykankę Emmę Navarro.
We wtorek Shuai Zhang prezentowała się wyśmienicie. W czwartym gemie pierwszego seta przełamała serwis Magdaleny Fręch, obejmując prowadzenie 3:1. Po chwili Polka odrobiła straty i przy stanie 3:3 nie wykorzystała „break-pointa”. Decydujący okazał się dziesiąty gem, gdy serwująca Fręch prowadziła 40-0, ale przegrała następne cztery piłki. Pierwszego setbola jeszcze obroniła, lecz przy drugim była bezradna.
W drugiej partii Zhang szybko osiągnęła przewagę 4:0 i już przy stanie 5:1 miała trzy piłki meczowe. Polka wyszła z opresji, ale w następnym gemie, przy własnym serwisie, znowu musiała bronić meczbole. Piątego nie obroniła i po godzinie i 32 minutach gry zeszła z kortu pokonana.
W wirtualnym rankingu Magdalena Fręch pozostała na 29. miejscu i ma duże szanse, by w najbliższym notowaniu po raz pierwszy znaleźć się w TOP30.
W grze pozostała jeszcze jedna tenisistka znad Wisły – wśrodę Magda Linette (nr 31) będzie walczyć o awans do ćwierćfinału z 17-letnią Rosjanką Mirrą Andriejewą (nr 17). W Pekinie poznanianka pokonała m.in. rozstawioną z numerem trzecim Włoszkę Jasmine Paolini, rewanżując się za porażkę w igrzyskach olimpijskich w Paryżu.
W stolicy Chin nie startuje Iga Świątek. Pod jej nieobecność szansę na zbliżenie się do niej w rankingu WTA ma Aryna Sabalenka. Jeśli Białorusinka wygra turniej, będzie tracić do Polki już tylko 284 punkty.
***
WTA Pekin (Chiny), 4. runda gry pojedynczej kobiet:
Shuai Zhang (Chiny) – Magdalena Fręch (Polska, 23) 6:4, 6:2
PAP



