fot. PAP/EPA

WTA Miami. Kolejna rozczarowująca porażka Radwańskiej

Agnieszka Radwańska już na trzeciej rundzie zakończyła swoją przygodę z turniejem Miami Open. Pogromczynią Polki okazała się Chorwatka Mirjana Lucić-Baroni, która wygrała 6:0, 6:3.


Dla dwudziestosiedmioletniej krakowianki obecny sezon jest – jak dotąd – jednym z najsłabszych w zawodowej karierze. Seria kolejnych i wstydliwych porażek sprawiła, że „Isia” systematycznie spadała w rankingu WTA (obecnie ósma pozycja). Przełamanie miało nastąpić w Miami, gdzie triumfowała w 2012 roku.

Wielkiego zaskoczenia nie było. Radwańska jednak nie tylko rozczarowała w dzisiejszym meczu, ale sposób w jaki uległa bardziej doświadczonej rywalce nie przystoi zwyciężczyni turnieju Masters z 2015 r. W pierwszej partii nasza zawodniczka nie zdołała ugrać choćby gema, będąc słabsza od Lucić-Baroni praktycznie w każdym elemencie tenisowego rzemiosła. Nawet przy własnym serwisie nie była wstanie wiele wskórać, a największą bezradność pokazała w czwartej odsłonie, gdy oddała podanie do zera. Ostatecznie przegrała seta 0:6.

W drugiej partii było tylko nieznacznie lepiej. Polka rozpoczęła bowiem od dwóch przełamań, głównie dzięki prostym błędom Chorwatki. Potem na korcie dominowała już jednak tylko jedna tenisistka. Od stanu 2:1 Lucić-Baroni najpierw zapisała na swoim koncie trzy gemy z rzędu, a następnie przypieczętowała wygraną w całym spotkaniu 6:0, 6:3, popisując się w między czasie widowiskowymi winnerami czy lepszą postawą przy długich wymianach.

O awans do ćwierćfinału reprezentantka Chorwacji powalczy z Bethanie Mattek-Sands. Amerykanka, która otrzymała od organizatorów zawodów dziką kartkę, po raz pierwszy w karierze dotarła do czwartej rundy imprezy rozgrywanej na Florydzie.

***

Miami (USA), kort twardy, III runda gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 5) – Mirjana Lucić-Baroni (Chorwacja, 26) 0:6, 3:6

Sport.RIRM

drukuj