fot. PAP/EPA

Wimbledon. Wielki mecz Radwańskiej – obroniła dwie piłki meczowe i wygrała!

Agnieszka Radwańska po ponad dwuipółgodzinnym pojedynku awansowała do trzeciej rundy wielkoszlemowego Wimbledonu. Polka pokonała Christinę McHale 5:7, 7:6, 6:3. W drugim secie „Isia” obroniła aż dwie piłki meczowe.


W każdym z poprzednich pięciu pojedynków z Amerykanką „Isia” wygrywała w dwóch setach, oddając jej zaledwie dziewiętnaście gemów. Polka do tej pory tylko raz odpadła w drugiej rundzie Wimbledonu, w którym wystartowała po raz dwunasty.

Radwańska z łatwością wygrała gema otwarcia (1:0), ale McHale przy własnym podaniu nie dała jej większych szans, oddając zaledwie jeden punkt (1:1). Kiedy piłkę do gry wprowadzała krakowianka, wymiana ciosów trwała nieco dłużej, co było na rękę naszej reprezentantce. „Isia” zdołała wygrać „na sucho” piątego gema (3:2), a już chwilę później miała szansę na przełamanie. Nie zdołała wykorzystać jednak break pointa i Amerykanka doprowadziła do remisu (3:3). Wygrywający forhend dał rozstawionej z „dziewiątką” Polce kolejnego gema bez straty punktu, co nie przełożyło się na skuteczność przy serwisie rywalki. Zagranie w siatkę pozbawiło krakowiankę szans na okazję do przełamania (4:4).

Radwańska, podobnie jak wczoraj Jerzy Janowicz, była niesamowicie skuteczna przy własnym podaniu, dzięki czemu zdołała wygrać trzeci gem z rzędu do zera (5:4). Problem „Isi” sprawiał jednak serwis McHale w głąb kortu. Dwudziestoośmiolatka nie potrafiła znaleźć recepty i zbliżyć się do przełamania. Podwójny błąd Radwańskiej przy stanie 15-40 w jedenastym gemie sprawił, że w kolejnym musiała przeciwstawić się dobremu serwisowi amerykańskiej tenisistki. Christine McHale zdołała obronić trzy break pointy, a wyrzucający bekhend Radwańskiej dał jej zwycięstwo w całym secie (5:7).

Drugą odsłonę od obrony własnego podania wygrywającym drivem rozpoczęła Agnieszka Radwańska (1:0). „Isia” w dalszym ciągu miała jednak problemy przy serwisie Amerykanki i w kolejnym gemie nie zdobyła choćby punktu (1:1). McHale, dzięki zagraniu krakowianki w aut forhendem, wykorzystała drugiego break pointa i objęła prowadzenie (1:2). W odpowiedzi dziesiąta „rakieta” świata po raz pierwszy wygrała gema przy podaniu rywalki (2:2). Radwańska wróciła do dobrej gry podczas własnego serwisu. Autowy bekhend McHale pozwolił jej wygrać gema do piętnastu (4:3).

W jedenastym gemie Amerykanka miała dwa break pointy, których jednak nie wykorzystała. „Isia” najpierw szybko odrobiła straty, a następnie wyszła na prowadzenie dzięki zagraniu skutecznym wolejem (6:5). Doprowadzenie do remisu oznaczało tie-break. Ten wyglądał zgoła odmiennie niż dotychczasowe zmagania. Pierwsze pięć punktów wygrały zawodniczki returnujące (2:3). Dopiero wtedy własny serwis wykorzystała McHale, dzięki czemu powiększyła swoją przewagę (2:4).

As serwisowy przybliżył ją do zwycięstwa (2:5), ale znacznie agresywniejsza gra i podwójne odbicie po stronie zawodniczki z New Jersey dały Polce cień szansy na odwrócenie losów pojedynku (5:5). Radwańska nadal goniła wynik. Obroniła dwa meczbole, a nieznaczny aut przy stanie 7-7 dał jej piłkę setową. Akcja zakończona odbiciem w siatkę przez Christine McHale pozwoliła „Isi” kontynuować pojedynek (7:6).

Już drugi gem decydującej odsłony mógł zakończyć się przełamaniem. Amerykanka miała dwa break pointy, ale cztery punkty z rzędu zdobyte przez krakowiankę pozwoliły jej uniknąć wpadki (1:1). Bezbłędny return na 30-0 i nieudany smecz rywalki tuż po chwili i autowa piłka na koniec trzeciego gema sprawiły, że „Isia” objęła prowadzenie 2:1. Kolejne przełamanie mogło nadejść w siódmym gemie.

Radwańska długo nie mogła przypieczętować przewagi, nie wykorzystując aż sześciu break pointów. Słabość Polki wykorzystała McHale, która zmniejszyła swoją stratę (4:3). Kolejnego serwisu Amerykanka nie zdołała już jednak obronić. Krakowianka szybko objęła prowadzenie 40-0, a autowa piłka przeciwniczki dała jej zwycięstwo w całym spotkaniu i tym samym awans do trzeciej rundy (6:3).

***

Wimbledon (Wielka Brytania), kort trawiasty, II runda gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 9) – Christina McHale (USA) 5:7, 7:6, 6:3

Sport.RIRM

drukuj