fot. PAP/EPA

Wimbledon. Hubert Hurkacz skreczował z powodu kontuzji kolana

Hubert Hurkacz z powodu kontuzji kolana wycofał się z meczu podczas drugiej rundy wielkoszlemowego Wimbledonu, w której mierzył się Franczuem Arthurem Filsem. Polak skreczował przy stanie 6:7 (2-7), 4:6, 6:2, 6:6 (8-9). Spotkanie trwało trzy godziny i 30 minut.


Spotkanie Huberta Hurkacza z Arthurem Filsem od samego początku było niezwykle wyrównane. W pierwszym secie obaj mieli po dwa „break pointy”, ale żaden nie został wykorzystany. Potrzebny był więc „tie-break”. Tam początkowo lepiej radził sobie Polak, ale bardzo szybko inicjatywę przejął 20-letni Francuz, który zamknął seta (2-7).

Druga partia rozpoczęła się tak, jak zakończyła się poprzednia. Wrocławianin nie był w stanie wykorzystać swojej najmocniejszej broni, jaką jest serwis. Już w czwartym gemie został przełamany (1:3) i choć udało mu się na to odpowiedzieć (4:5), to w decydującym momencie ponownie przegrał swój serwis. W efekcie Francuz prowadził w całym meczu 2:0.

Polak zachował spokój. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w przebiegu spotkania. Tym razem to Hubert Hurkacz szybko przełamał rywala (2:1). Każda kolejna wymiana przybliżała go do wygrania trzeciego seta (4:2). Siódmy gem to kolejny przegrany serwis przez Arthura Filsa. Tuż po tym „Biało-Czerwony” dopiął swego (6:2).

Czwarta partia była najbardziej wyrównana. Tenisiści wymieniali się ciosami. Wrocławianin wywierał presję na rywalu, dzięki czemu udało się go przełamać (4:3). Przy stanie 5:4 Francuz obronił dwie piłki setowe. Niespodziewanie odpowiedział, wygrywając przy serwisie „Biało-Czerwonego”. Do rozstrzygnięcia potrzebny był „tie-break”.

Ta część meczu rozpoczęła się świetnie dla Polaka. Prowadził już 5-2, ale 20-latek wyrównał. Chwilę później to on miał piłkę meczową. Tenisista będący na 7. miejscu w rankingu ATP zachował jednak spokój, wykazał się umiejętnościami i utrzymał się w grze. Niestety, przy stanie 7-7 Hubert Hurkacz będąc blisko siatki, rzucił się za piłką na kort. Potem gwałtownie poderwał i ponownie upadł. Fizjoterapeuta przez kilka minut zajmował się okolicami kolana. Zawodnik wrócił na kort, ale po dwóch punktach poddał mecz.

„Po tym, jak doznałem kontuzji kolana na Wimbledonie pierwsze badania lekarskie są już za mną. Będę potrzebował trochę czasu, aby dojść do siebie i zrobić dalsze testy medyczne już w domu w Polsce. Mój zespół i ja przekażemy bardziej szczegółowe informacje tak szybko, jak to możliwe. Dziękuję wszystkim za wsparcie podczas meczu i po nim! To bardzo wiele dla mnie znaczy” – napisał Hubert Hurkacz na Instagramie.

Arthur Fils awansował więc do 3. rundy. Tam zmierzy się z Rosjaninem Romanem Safiullinem.

***

Wimbledon (Londyn, Wielka Brytania), 2. runda gry pojedynczej mężczyzn:
Arthur Fils (Francja, 34) – Hubert Hurkacz (Polska, 7) 7:6 (7-2), 6:4, 2:6, 6:6 (9-8) i krecz Hurkacza

Sport.RIRM

drukuj