fot. PAP/Andrzej Grygiel

Tour de Pologne pogrążone w żałobie

Kolarze TdP oddali hołd tragicznie zmarłemu koledze. Bjorg Lambrecht uległ śmiertelnemu wypadkowi na trasie z Chorzowa do Zabrza. We wtorek nie było ścigania. Dopiero dziś zawodnicy wracają do walki o wygraną.


Bjorg Lambrecht z grupy Lotto Sidal na trzecim odcinku Tour de Pologne zjechał z drogi i uderzył w betonowy przepust. Tylko przez chwilę był z nim kontakt. Siła uderzenia była ogromna, co potwierdza urwana śledziona i obrażenia wątroby. Belgijski zawodnik był reanimowany. Zmarł później na stole operacyjnym.

– Nieszczęśliwy wypadek, bo droga była prosta, asfalt idealny. Nawet kibiców było tylko kilku w tym miejscu przy drodze, więc naprawdę to nieszczęśliwy wypadek i tymi kryteriami trzeba się kierować – podkreślał Przemysław Niemiec, były kolarz.

Ryzyko jest częścią kolarstwa. Zawodnicy przy dużych prędkościach pokonują setki kilometrów. Teraz cały świat kolarstwa ponownie musiał to sobie uświadomić.

– Takie samo ryzyko, jakie jest na wyścigu, jest na treningu. Nawet większe jest na treningu, bo na nim nie mamy zamkniętych dróg – mówił Przemysław Niemiec.

Tour de Pologne pogrążyło się w żałobie. Aby oddać hołd tragicznie zmarłemu koledze, kolarze czwarty etap przejechali w ciszy. Nie było ścigania. Kibice przynieśli biało-czerwone flagi. Wypisali na nich numer zawodnika: 143.

– Możemy być dumni, że my Polacy potrafimy też docenić takie momenty i myślę, że ci wszyscy goście z zagranicy, którzy przyjechali, docenią to, że Polacy to taki fantastyczny naród, że jak jest dobrze to się cieszymy, a jak jest trudno to wszyscy się dzielimy tymi zmartwieniami i tą troską, która się wydarzyła – akcentował Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne.

Dziś piąty etap. Kolarze wyruszą z Wieliczki. Pojadą do Bielska-Białej.

– Pozostałe etapy będą przebiegać zgodnie z planem – mówił dyrektor wyścigu.

Będzie tylko mniej hucznie na mecie, tak by nie zapomnieć o tym, co wydarzyło się w trakcie tegorocznego wyścigu. To pierwsza śmierć na Tour de Pologne, od kiedy dyrektorem wyścigu jest Czesław Lang.

TV Trwam News/Sport.RIRM

drukuj