fot. PAP/EPA

Soczi 2014. Biathlon – kolejne medale Bjoerndalena, dominacja Domraczewej!

Przed olimpiadą niewielu spodziewało się wielkiego powrotu Ole Einara Bjoerndalena. Norweg we wspaniałym stylu wywalczył dwa złote medale i stał się najbardziej utytułowanym zawodnikiem w historii zimowych igrzysk. Świetną dyspozycję potwierdzili również Martin Fourcade i Emil Hegle Svendsen. W gronie pań trzy złota padły łupem Darii Domraczewej. Dominacji Białorusinki oparła się jedynie Anastasija Kuźmina, triumfatorka sprintu.

Wysoką formę Bjoerndalen potwierdził w swoim pierwszym starcie na tegorocznych igrzyskach. Zwycięstwo w sprincie choć nie przyszło łatwo, pozwoliło mu zrównać się w ilości medali ze swoim rodakiem Bjoernem Daehlie. Norweski biegacz ośmiokrotnie stawał na najwyższym stopniu igrzysk olimpijskich. Na strzelnicy Bjoerndalen zaliczył jedno pudło. W biegu nie miał sobie równych. Tuż za nim uplasował się bezbłędnie strzelający Dominik Landertinger. Brąz zdobył Czech Jaroslav Soukup. W tej samej konkurencji w gronie pań triumfowała Anastasija Kuźmina. Słowaczka wyprzedziła reprezentantkę gospodarzy Olgę Wiłuchinę oraz Ukrainkę Vitę Semerenko. Wspaniały start zanotowała Weronika Nowakowska-Ziemniak. Polka zajęła 7. miejsce i gdyby nie jedno pudło na strzelnicy stanęłaby na podium igrzysk olimpijskich. Dopiero 9. pozycję wywalczyła Daria Domraczewa. Złe dobrego początki? W jej przypadku na pewno!

Przed biegiem pościgowym mężczyzn wszyscy zastanawiali się na co stać Bjoerndalena. Tym razem norweski mistrz spisał się słabiej. Trzy pudła na strzelnicy sprawiły, że ostatecznie uplasował się tuż za podium. Złoto zdobył 6. w sprincie Martin Fourcade. Srebro wywalczył Czech Ondrej Moravec, a brąz Francuz Jean-Guillaume Beatrix. Drugi w sprincie Dominik Landertinger po słabym strzelaniu wylądował ostatecznie na 10. pozycji. Jeszcze gorzej na strzelnicy spisywał się Jaroslav Soukup, który po 4. pudłach uplasował się na dalekim 20. miejscu. Dominację w gronie pań rozpoczęła w biegu pościgowym Daria Domraczewa. Białorusinka wygrała z ogromną przewagą nad drugą Torą Berger i trzecią Teją Gregorin. Polki tym razem bez rewelacji. Najlepsza z naszych biathlonistek, Monika Hojnisz zajęła 19. lokatę.

W biegu indywidualnym po raz kolejny wspaniale spisał się Fourcade. Tym razem za plecami Francuza do mety dobiegł Niemiec Erik Lesser. Na najniższym stopniu podium stanął Rosjanin Jewgienij Garaniczew. W gronie pań po raz kolejny triumfowała Domraczewa. Drugie miejsce zajęła Szwajcarka Selina Gasparin, a trzecie Białorusinka Nadieżda Skardino. Do dziesiątki załapała się bezbłędnie strzelająca Krystyna Pałka. Nasza zawodniczka odstawała jednak formą biegową przez co straciła do zwyciężczyni ponad 3 minuty.

O zwycięstwie w biegu ze startu wspólnego mężczyzn przesądziły centymetry. Emil Hegle Svendsen na finiszu pokonał Martina Fourcade. Kolejny medal wywalczył również Czech Ondrej Moravec. 28 – letni Norweg zdobył w Soczi swój trzeci i czwarty złoty medal igrzysk olimpijskich. Do najlepszego Ole Einara Bjoerndalena Svendsen traci cztery najcenniejsze krążki. I tym razem swoich kibiców nie zawiodła Daria Domraczewa. 20 sekund do Białorusinki straciła Gabriela Soukalova. Trzecia była Norweżka Tiril Eckhoff. Wysokie 5. miejsce zajęła Monika Hojnisz.

Na ósme złoto Bjoerndalena musieliśmy poczekać do biegu sztafet mieszanych. Norweg stał się najbardziej utytułowanym zawodnikiem w historii zimowych igrzysk olimpijskich. W triumfie pomógł mu Svendsen oraz biathlonistki Tora Berger i Tiril Eckhoff. Pół minuty za triumfatorami na mecie zameldowała się sztafeta czeska. Trzecie miejsce wywalczyli Włosi. Rywalizację drużynową panów z niewielką przewagą nad Niemcami wygrali Rosjanie. Gospodynie zajęły w sztafecie drugie miejsce, ustępując jedynie Ukrainkom.

Choć polskie biathlonistki zajmowały miejsca w czołówce, po igrzyskach możemy odczuwać lekki niedosyt. Żadna z naszych reprezentantek nie stanęła na podium. Przed rokiem w próbie przedolimpijskiej najlepsza na rosyjskich trasach okazała się Magdalena Gwizdoń. Medale mistrzostw świata zdobywały wcześniej Monika Hojnisz i Krystyna Pałka. Jedno pudło dzieliło od medalu Weronikę Nowakowską-Ziemniak. Znacznie słabiej zaprezentowali się w Soczi mężczyźni. Żaden z nich nie znalazł się nawet w trzydziestce jakiejkolwiek konkurencji. Wstydu Polacy najedli się w rywalizacji drużynowej, gdzie pozwolili się zdublować zwycięskim Rosjanom.

Sprint mężczyzn:
1. Ole Einar Bjoerndalen (Norwegia)
2. Dominik Landertinger (Austria)
3. Jaroslav Soukup (Czechy)

Sprint kobiet:
1. Anastasija Kuźmina (Słowacja)
2. Olga Wiłuchina (Rosja)
3. Vita Semerenko (Ukraina)

Bieg pościgowy mężczyzn:
1. Martin Fourcade (Francja)
2. Ondrej Moravec (Czechy)
3. Jean-Guillaume Beatrix (Francja)

Bieg pościgowy kobiet:
1. Daria Domraczewa (Białoruś)
2. Tora Berger (Norwegia)
3. Teja Gregorin (Słowenia)

Bieg indywidualny mężczyzn:
1. Martin Fourcade (Francja)
2. Erik Lesser (Niemcy)
3. Jewgienij Garaniczew (Rosja)

Bieg indywidualny kobiet:
1. Daria Domraczewa (Białoruś)
2. Selina Gasparin (Szwajcaria)
3. Nadieżda Skardino (Białoruś)

Bieg ze startu wspólnego mężczyzn:
1. Emil Hegle Svendsen (Norwegia)
2. Martin Fourcade (Francja)
3. Ondrej Moravec (Czechy)

Bieg ze startu wspólnego kobiet:
1. Daria Domraczewa (Białoruś)
2. Gabriela Soukalova (Czechy)
3. Tiril Eckhoff (Norwegia)

Sztafety mieszane:
1. Norwegia
2. Czechy
3. Włochy

Sztafety mężczyzn:
1. Rosja
2. Niemcy
3. Austria

Sztafety kobiet:
1. Ukraina
2. Rosja
3. Norwegia

Sport/RIRM

drukuj