fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Puchar Polski. Trofeum zostaje w Warszawie!

Zawodnicy Legii Warszawa sięgnęli po piłkarski Puchar Polski. W rozegranym na Stadionie Narodowym finałowym pojedynku mistrzowie kraju pokonali Lech Poznań 2:1. Na samobójcze trafienie Tomasza Jodłowca odpowiedział sam winowajca. Zwycięskiego gola dla Wojskowych zdobył Marek Saganowski.


Przed dzisiejszym meczem kibice Kolejorza mieli spore powody do niepokoju. Wszystko za sprawą kontuzji Gergo Lovrencsicsa, który nie wybiegnie na boisko do końca sezonu. Choć doświadczenie przemawiało za Legią, atutem podopiecznych Macieja Skorży były tegoroczne wyniki. Wojskowi nie wygrali jeszcze w tym sezonie z Lechem, a w Poznaniu doznali bolesnej porażki 1:2.

Od początku pojedynku zdecydowanie bardziej aktywny był Kolejorz, który pierwszą dogodną sytuację wypracował sobie w 12. minucie. Z rzutu wolnego strzelał Barry Douglasa, a futbolówka musnęła poprzeczkę bramki Dusana Kuciaka. Chwilę później po centrze Tomasza Kędziory przed szansą stanął Dawid Kownacki. Młody zawodnik wyprzedził w polu karnym Jakuba Rzeźniczaka, jednak uderzył za słabo, ułatwiając zadanie golkiperowi Wojskowych.

W 17. minucie dawkę swoich nieprzeciętnych umiejętności zaprezentował Zaur Sadajew. Napastnik Lecha przedarł się lewą flanką, a jego próbę z ostrego kąta nogą zatrzymał Kuciak. Kolejorz czekał cierpliwie na gola, jednak nieoczekiwanie jego autorem był… Tomasz Jodłowiec. Reprezentant Polski nieudolną interwencją umieścił piłkę w siatce po centrze Barry’ego Douglasa. Poznaniacy chcieli pójść za ciosem. Precyzji dwukrotnie zabrakło jednak Sadajewowi, który najpierw uderzył obok słupka, a po chwili przegrał pojedynek oko w oko z Kuciakiem.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się na podopiecznych Macieja Skorży w 30. minucie. Po dośrodkowaniu Michała Kucharczyka z narożnika boiska i złym wyjściu Macieja Gostomskiego, futbolówkę w bramce w sobie tylko wiadomy sposób umieścił… Jodłowiec. Choć Lechici przeważali, w końcówce pierwszej części meczu mogli stracić kolejnego gola. Dobrze po płaskim strzale Kucharczyka interweniował jednak Gostomski.

Po kilku bezbarwnych minutach drugiej połowy nokautujący cios zadała w końcu Legia. Golkiper Kolejorza wypiąstkował dośrodkowanie rywali, po czym na strzał z woleja zdecydował się Tomasz Brzyski. Próbę swojego kolegi przeciął Marek Saganowski, który z najbliższej odległości dał swojej drużynie zwycięskiego gola.

Podopieczni Macieja Skorży mieli problem z przeniesieniem ciężaru gry na połowę przeciwnika. Mistrzowie Polski odpowiadali groźnymi kontrami. W 69. minucie losy trofeum mógł rozstrzygnąć Saganowski, jednak z najbliższej odległości fatalnie spudłował. Niewiele dobrego w poczynania ofensywne Lecha wnieśli Darko Jevtić, Dariusz Formella i Muhamed Keita. W końcówce spotkania czerwoną kartkę obejrzał jeszcze Douglas, czym przekreślił szanse swoich partnerów na doprowadzenie do wyrównania.

Legia Warszawa wywalczyła swój siedemnasty Puchar Polski w historii. W ostatnich pięciu latach aktualni mistrzowie kraju aż czterokrotnie sięgali po to trofeum.

***

Lech Poznań Legia Warszawa 1:2 (1:1)
Tomasz Jodłowiec 20’(sam.) – Tomasz Jodłowiec 30’ Marek Saganowski 56’

Lech: Maciej Gostomski – Tomasz Kędziora, Paulus Arajuuri, Marcin Kamiński, Barry Douglas – Łukasz Trałka, Karol Linetty (68’ Darko Jevtić), Dawid Kownacki, Kasper Hamalainen, Szymon Pawłowski (79’ Muhamed Keita) – Zaur Sadajew (72’ Dariusz Formella)

Legia: Dusan Kuciak – Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Inaki Astiz, Tomasz Brzyski – Tomasz Jodłowiec, Ivica Vrdoljak, Guilherme (37’ Michał Żyro, 90’ Jakub Kosecki), Ondrej Duda (79’ Michał Masłowski), Michał Kucharczyk – Marek Saganowski

Żółte kartki: Łukasz Trałka, Barry Douglas (Lech) oraz Ondrej Duda, Michał Kucharczyk (Legia)

Czerwona kartka: Barry Douglas 88′ (Lech)

Sport.RIRM

drukuj