fot. PAP/EPA

Premier League. Liverpool na remis z Arsenalem

FC Liverpool zremisował na własnym stadionie z Arsenalem Londyn 2:2 (1:1) w meczu 17. kolejki Premier League. Podopieczni Brendana Rodgersa jeden punkt zapewnili sobie dopiero w siódmej minucie doliczonego czasu gry, grając w dziesiątkę. Bohaterem ostatniej akcji został Martin Skrtel. Pozostałe bramki zdobyli Philippe Coutinho, Mathieu Debuchy i Olivier Giroud.


Liverpool pogrążony w kryzysie po odejściu Luisa Suareza podejmował na Anfield Road spisujący się nieco poniżej oczekiwań i trapiony kontuzjami Arsenal Londyn. Mimo problemów obu ekip spotkanie tak samo jak zawsze elektryzowało kibiców.

Liverpool FC Vs Arsenal FCGra od początku toczyła się w dobrym tempie. Chociaż obie drużyny atakowały, zawodnikom brakowało skuteczności pod bramką. Niecelnie uderzali Steven Gerrard, Adam Lallana i Olivier Giroud. Pierwszy celny strzał oddał Philippe Coutinho, ale bez problemu interweniował Wojciech Szczęsny. Polak popisał się świetną paradą również chwilę później. Zatrzymał on Lazara Markovicia, który strzelał z ostrego kąta z kilku metrów. W końcówce pierwszej części zakotłowało się od emocji. W 45. minucie londyńczycy stracili piłkę na własnej połowie. Futbolówka trafiła do Coutinho, który przełożył sobie futbolówkę przed polem karnym i skierował ją do siatki. Minutę później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w szesnastce gospodarzy doszło do przebijanki. Ostatecznie najwięcej zimnej krwi zachował Mathieu Debuchy. Francuz, pokonując głową bramkarza The Reds, szybko doprowadził do wyrównania.

Liverpool FC Vs Arsenal FCPo zmianie stron zawodnicy ponownie zaliczyli serię niecelnych strzałów. W 62. minucie błąd popełnił Szczęsny, który za daleko wyszedł z bramki i nie trafił w piłkę. Miejscowi nie zdołali wykorzystać jednak tego kiksu. W myśl powiedzenia: „niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” już trzy minuty później prowadzenie Kanonierom dał Olivier Giroud. Francuski napastnik, uderzając z szóstego metra, założył przy okazji siatkę Bradowi Jonesowi. The Reds szybko chcieli odrobić straty i ruszyli do szaleńczej ofensywy. Zza szesnastki przymierzył Steven Gerrard, ale ze strzałem kapitana Liverpoolu dobrze poradził sobie golkiper gości. Z piętnastego metra Szczęsnego próbował pokonać Lucas Leiva. Piłka nieznacznie minęła bramkę reprezentanta Polski. W końcówce 24-latek obronił jeszcze groźną główkę rezerwowego Fabio Boriniego. Włoch mimo, że na boisku pojawił się z ławki w doliczonym czasie gry wpisał się do protokołu, zdobywając… czerwoną kartkę. Bohaterem ostatniej akcji okazał się jednak Martin Skrtel, który tuż przed końcowym gwizdkiem zmusił Szczęsnego do kapitulacji precyzyjnym strzałem głową, tym samym ratując swoją drużynę przed porażką.

Arsenal przeskoczył w tabeli Tottenham Hotspur, ale do prowadzącej Chelsea, która swój mecz rozgrywa jutro, traci już 12 punktów. The Reeds awansował na 10. pozycję, wyprzedzając swojego największego rywala – Everton.

***

FC Liverpool – Arsenal Londyn 2:2 (1:1)
Philippe Coutinho 45’ Martin Skrtel 90+7’ – Mathieu Debuchy 45+1’ Olivier Giroud 65’

Liverpool: Brad Jones – Kolo Toure (Rickie Lambert 81′), Martin Skrtel, Mamadou Sakho – Jordan Henderson, Lucas Leiva, Steven Gerrard, Lazar Marković (Fabio Borini 74′) – Philippe Coutinho, Raheem Sterling, Adam Lallana

Arsenal: Wojciech Szczęsny – Calum Chambers, Mathieu Debuchy, Per Mertesacker, Kieran Gibbs – Alex Oxlade-Chamberlain (Joel Campbell 90′), Mathieu Flamini, Santi Cazorla – Alexis Sanchez (Nacho Monreal 90′), Olivier Giroud (Francis Coquelin 83′), Danny Welbeck

Żółte kartki: Fabio Borini (Liverpool) oraz Mathieu Flamini, Mathieu Debuchy, Santi Cazorla (Arsenal)

Czerwona kartka: Fabio Borini (Liverpool) 90′


Newcastle – Sunderland 0:1 (0:0)
Adam Johnson 90′

Tabela: [Premier League]

Sport/RIRM

drukuj