fot. PAP/Adam Warżawa

PlusLiga. Resovia coraz bliżej złota

W drugim meczu finałowym PlusLigi siatkarze Asseco Resovii Rzeszów pokonali na wyjeździe Lotos Trefl Gdańsk 3:2 (19:25, 25:19, 25:21, 23:25, 15:13) i w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą już 2:0. Podopiecznych Andrzeja Kowala do wygranej poprowadził Rafał Buszek, który zapisał na swoim koncie 20 punktów.


Po pierwszym meczu finałowym PlusLigi bliżej wywalczenia złotego medalu byli wicemistrzowie Polski, którzy wykorzystali atut własnej hali i w trzech setach pokonali zawodników Andrei Anastasiego (3:0). W lepszych nastrojach do dzisiejszej konfrontacji przystępowali jednak siatkarze z Trójmiasta. Gdańszczanie bowiem triumfowali w minioną niedzielę w rozgrywkach o Puchar Polski, wygrywając w decydującym starciu właśnie z drużyną prowadzoną przez Andrzeja Kowala (3:1).

I set

Premierowa część spotkania zdecydowanie przebiegała pod dyktando „żółto-czarnych”. Co prawda początek należał do rzeszowian, którzy dzięki świetnej postawie w polu serwisowym Fabiana Drzyzgi osiągnęli minimalny bufor bezpieczeństwa (5:6), jednak z każdą upływającą minutą ton boiskowym wydarzeniom zaczęli nadawać siatkarze Andrei Anastasiego. Seria mocnych zagrywek Wojciecha Grzyba w połączeniu ze skuteczną grą w ataku Murphy’ego Troy’a oraz Sebastiana Schwarza spowodowały, że Trefl najpierw osiągnął trzypunktowe prowadzenie (12:9), a następnie ich przewaga wzrosła do czterech oczek (19:15). Końcówka nie przyniosła już większych emocji. Gdańszczanie – między innymi za sprawą efektownego pojedynczego bloku Mateusza Miki na Rafale Buszku – pewnie wygrali seta 25:19.

II set

Będący na fali gospodarze dobrze rozpoczęli zmagania w drugiej partii, szybko odskakując przeciwnikom na dystans dwóch punktów, po potężny zbiciu w wykonaniu Murphy’ego Troy’a (7:5). Wicemistrzowie Polski nie załamali się takim obrotem sprawy. Odrobili straty, a dzięki udanej kontrze Jochena Schoepsa objęli prowadzenie (9:10). Od tego momentu kibice zgromadzeni w hali Ergo Arena byli świadkami prawdziwej wymiany ciosów, albowiem żaden z zespołów nie potrafił uzyskać bezpiecznej przewagi (12:13, 16:15). Jako pierwsi uczynili to rzeszowianie, którzy przy zagrywce Piotra Nowakowskiego wypracowali trzy oczka zapasu (18:21). Wówczas o czas poprosił trener gdańszczan, Andrea Anastasi. Na niewiele się on jednak zdał. Zawodnicy z Podkarpacia kontrolowali rozwój sytuacji na parkiecie, czego efektem było zwycięstwo różnicą sześciu punktów (19:25). Seta atakiem z krótkiej zakończył Dawid Dryja.

III set

Trzecia odsłona meczu rozpoczęła się od wyraźnej przewagi podopiecznych Andrzeja Kowala. Skuteczne akcje w wykonaniu Rafała Buszka oraz dwa zepsute zbicia Wojciecha Grzyba pozwoliły Resovii prowadzić na pierwszej przerwie technicznej 8:2. W dalszej części seta obraz gry nie uległ zmianie. Gdy udanie na kontrze zachował się Nikołaj Penczew dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami wzrósł już do siedmiu oczek i w tym momencie stało się jasne, że tego seta gdańszczanom uratować się nie da (12:19). W końcówce gospodarze zbliżyli się jeszcze do rywali na odległość trzech punktów, po skutecznym ataku ze środka w wykonaniu Bartosza Gawryszewskiego (20:23), ale ostatnie słowo należało do wicemistrzów Polski, a konkretnie do Rafała Buszka (21:25).

IV set

Początek czwartej partii był wyrównany. Do stanu 8:8 bowiem gra toczyła się punkt za punkt. Wówczas trzy kolejne oczka powędrowały na konto rzeszowian, głównie za sprawą dobrych serwisów Dawida Dryji. Trefl nie zamierzał jednak składać broni i stosunkowo szybko, dzięki efektownej „czapie” Bartosza Gawryszewskiego na Piotrze Nowakowskim, doprowadził do remisu (13:13), a chwilę później już prowadził, gdy znakomitą zagrywką popisał się Murphy Troy (16:15). Po powrocie na parkiet publiczność nadal oglądała wyrównaną walkę, tak więc o losach seta zadecydowała niezwykle emocjonująca końcówka (19:19, 22:22). W niej większym opanowaniem wykazali się gdańszczanie, którzy po skutecznym ataku z lewego skrzydła w wykonaniu Sebastiana Schwarza doprowadzili do tie-breaka (25:23).

V set

Decydującą część spotkania z wysokiego „C” rozpoczęli goście. Znakomita seria zagrywek Jochena Schoepsa oraz liczne błędy rywali sprawiły, że to Resovia miała już przed zmianą stron kilkupunktową zaliczkę (2:5, 4:7). Za chwilę w ataku powstrzymany został Mateusz Mika i przewaga zawodników Andrzeja Kowala wzrosła do czterech oczek (5:9). Taki wynik utrzymywał się do stanu 7:11, kiedy to gra „żółto-czarnych” uległa znaczącej poprawie. W efekcie – gdy Nikołaj Penczew został zatrzymany przez Wojciecha Grzyba – na tablicy świetlnej pojawił się remis (12:12). Najważniejsze akcje seta należały jednak do wicemistrzów Polski, którzy ostatecznie zwyciężyli w piątej partii 15:13, a w cały meczu triumfowali 3:2. Ostatni punkt rzeszowianie zdobyli po zbiciu Jochena Schoepsa.

***

Lotos Trefl Gdańsk Asseco Resovia Rzeszów 2:3
(25:19, 19:25, 21:25, 25:23, 13:15)

Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 2:0 dla Resovii

MVP: Rafał Buszek (Resovia)

Trefl: Marco Falaschi (1), Murphy Troy (21), Wojciech Grzyb (6), Bartosz Gawryszewski (13), Mateusz Mika (14), Sebastian Schwarz (13), Piotr Gacek (libero) oraz Przemysław Stępień, Damian Schulz i Mateusz Czunkiewicz

Resovia: Fabian Drzyzga (5), Jochen Schoeps (20), Piotr Nowakowski (11), Dawid Dryja (15), Nikołaj Penczew (9), Marko Ivović (4), Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Lukas Tichacek, Dawid Konarski (1) i Rafał Buszek (20)

Sport.RIRM

drukuj