fot. PAP/Lech Muszyński

PGE Ekstraliga. Stal nie zwalnia tempa; GKM wciąż niepokonany u siebie

W miniony weekend po emocjach związanych z występami polskich żużlowców w finale DPŚ w Manchesterze, na krajowych torach rozegrane zostały mecze 11. kolejki Ekstraligi. Lider rozgrywek, Stal Gorzów, jest coraz bliższy wygranej w fazie zasadniczej. Tym razem gorzowianie pokonali u siebie 48:42 Betard Spartę Wrocław. Szóste zwycięstwo w szóstym meczu na własnym torze odniósł zespół z Grudziądza. GKM wygrał tym razem z ROW-em Rybnik 54:36.


Stal Gorzów – Betard Sparta Wrocław 48:42

Stal w tym sezonie ani razu nie przegrała na swoim torze. Żółto-niebiescy w pierwszym meczu z Betardem wywalczyli remis i przed rewanżem liczyli na zwycięstwo oraz punkt bonusowy.

Już pierwsze wyścigi pokazały, że również zawodnicy z Wrocławia mają ochotę na wygraną wraz z bonusem. Na każdy biegowy triumf pary gospodarzy Betard natychmiast odpowiadał tym samym. Żadna z drużyn nie potrafiła zbudować przewagi. W efekcie po ośmiu gonitwach był remis 24:24. Kluczowy dla losów tego pojedynku był bieg dziewiąty. W nim para gorzowska Iveresn oraz Jensen pokonała 5:1 duet Janowski – Jędrzejak. Dzięki temu Stal miała cztery punkty przewagi (29:25). W wyścigu dwunastym ponownie zwyciężyli zawodnicy lidera tabeli i przewaga miejscowych jeszcze wzrosła (39:33). Wrocławianie co prawda pokonali podwójnie żółto-niebieskich w gonitwie trzynastej, ale chwilę potem tym samym zrewanżowali się przeciwnicy. Zespół z Gorzowa utrzymał prowadzenie i w efekcie triumfował 48:42, zgarniając również punkt bonusowy. Najwięcej punktów dla Stali zdobyli Krzysztof Kasprzak oraz Bartosz Zmarzlik (po 12). W ekipie Betardu najlepiej zaprezentował się Vaclav Milik, zdobywca 12 punktów.

***

MRGARDEN GKM Grudziądz – ROW Rybnik 54:36

GKM w tym sezonie ewidentnie jest drużyną własnego obiektu. Grudziądzanie w meczach u siebie zanotowali komplet zwycięstw, zaś na wyjazdach ponieśli same porażki. Drużyna z kujawsko-pomorskiego chciała podtrzymać dobrą passę przed własną publicznością w starciu z beniaminkiem z Rybnika.

Gospodarze znakomicie rozpoczęli spotkanie. Wygrali pierwsze trzy starty, z czego dwa podwójnie. W efekcie prowadzili 14:4. W biegu piątym dopisali kolejny podwójny triumf i ich przewaga jeszcze wzrosła (22:8). ROW pierwsze zwycięstwo odniósł w szóstej gonitwie, pokonując rywali 4:2. Grudziądzanie w kolejnych startach tylko powiększali swoje prowadzenie. Po jedenastu wyścigach GKM wygrywał już 44:22 i stało się jasne, że dwa punkty pozostaną w Grudziądzu. Gospodarze mieli szansę na bonus, ale zmarnowali ją, nie odnosząc zwycięstwa w żadnym z ostatnich czterech biegów. Ostatecznie miejscowi triumfowali 54:36, ale punkt bonusowy padł łupem gości, którzy w pierwszym spotkaniu wygrali 55:35. W zespole GKM-u bardzo dobrze zaprezentował się Krzysztof Buczkowski, zdobywca 14 punktów. W ekipie z Rybnika najlepiej pojechał Kacper Woryna (11 pkt).

***

Unia Tarnów – Get Well Toruń 31:58

Jaskółki przed tym spotkaniem znajdowały się w trudnej sytuacji. Aby myśleć o pozostaniu w Ekstralidze, zawodnicy z Tarnowa musieli pokonać zespół z Torunia. Get-Well miał jednak apetyt na zwycięstwo, gdyż chciał przybliżyć się do udziału w fazie play-off.

Mecz w Tarnowie rozpoczął się z ponad półtoragodzinnym opóźnieniem z powodu ulewy. Goście nie przejęli się takim obrotem spraw i już po pierwszych dwóch startach wyraźnie odskoczyli rywalom (9:2). Kolejne dwie gonitwy kończyły się remisami, ale w następnych wyścigach Get-Well powiększał swoją przewagę. Cztery triumfy w pięciu biegach sprawiły, że torunianie po dziewięciu stratach prowadzili już bardzo wyraźnie (35:18). Pierwsze zwycięstwo duet Unii odniósł w wyścigu dziesiątym, kiedy to pokonał parę gości 4:2. Kolejne cztery gonitwy kończyły się wygranymi ekipy z Torunia, zaś ostatni wyścig padł łupem Jaskółek, które triumfowały 4:2. Ostatecznie Get-Well rozgromił zespół z Tarnowa 58:31 i dopisał sobie również punkt bonusowy. Liderem gości w tym spotkaniu był Martin Vaculik, zdobywca 14 punktów. Wśród gospodarzy najlepiej wypadł Janusz Kołodziej (12 pkt)

***

Fogo Unia Leszno – Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra – mecz odwołany

Nie doszło do skutku starcie w Lesznie, gdzie Unia miała podejmować ekipę z Zielonej Góry. Rozegranie zawodów uniemożliwiły intensywne opady deszczu, które sprawiły, że toru nie udało się doprowadzić do stanu używalności. Nie wyznaczono jeszcze nowego terminu rozegrania tego spotkania.

Sport.RIRM

drukuj