fot. twitter.com

NBA. Zwycięstwo Wizards, double-double Gortata!

Washington Wizards po serii spotkań we własnej hali wygrali wyjazdowy mecz z Brooklyn Nets 114:110. Marcin Gortat zaliczył kolejny solidny występ. Polak w ciągu 41 minut spędzonych na boisku zdobył 14 oczek, zaliczył 14 zbiórek, asystę, przechwyt oraz blok. Do składu Czarodziei po długiej przerwie z powodu kontuzji wrócił zmiennik naszego rodaka Ian Mahinmi.


Łodzianin minionej nocy stanął na przeciwko Brooka Lopeza, który w ostatnich czterech meczach rzucał przynajmniej 20 punktów. Podobnie było w starciu z Wizards, jednak Gortat nie odstawał od swojego rywala, a na deskach okazał się lepszy. Środkowy gości wykorzystał 5 z 10 oddanych prób, a z linii rzutów osobistych zdobył 4 oczka. W jednej z akcji w ostatnich minutach czwartej kwarty popisał się efektownym wsadem nad Lopezem. Polak zebrał 14 piłek w tym 3 pod koszem Nets. Dla „Polskiej Maszyny” było to już 30. double-double w bieżącym sezonie.

Zawodnicy Scotta Brooksa, odczuwający zmęczenie po ostatnim ciężkim starciu z Cavs, nie mogli na początku złapać rytmu grając z Nets – aktualnie najsłabszą drużyną w NBA. Na trzy minuty przed końcem premierowej kwarty Bradley Beal po zasłonie Gortata trafił „trójkę”, Jason Smith punktował po udanym „haku”, a po celnym „layupie” Iana Mahinmiego, Wizards prowadzili 31:20.

W drugiej części pojedynku Czarodzieje utrzymywali bezpieczną przewagę. Kiedy Joe Harris zmniejszył stratę do rywali celnym rzutem za trzy oczka, Gortat i Smith w następnych akcjach trafiali spod kosza i z półdystansu. Goście wygrali pierwszą połowę 59:49.

Po przerwie Wizards nie punktowali tak często, jak w poprzedniej kwarcie. Dla Nets trafiali głównie Brook Lopez oraz Bojan Bogdanović. Gospodarze zniwelowali przewagę Wizards nawet do 2 oczek, ale kolejną dobrą zmianę dał Smith, a po udanej kontrze Johna Walla, widniał wynik 79:72 dla przyjezdnych. Nets wykorzystali czas czwartej odsłony meczu i po celnych rzutach osobistych Carisa LeVerta dogonili Czarodziei (98:98). W kolejnym posiadaniu piłki, po skutecznym pick and rollu i wsadzie Gortata, Wizards prowadzili 100:98. W odpowiedzi Bogdanović w indywidualnej akcji dostał się pod kosz i rzutem od tablicy przedłużył spotkanie o kolejne pięć minut.

W dogrywce Otto Porter Jr wypracował dla gości trzypunktową przewagę, jednak po błędzie Walla, który stracił piłkę przez przekroczenie linii końcowej, Nets mieli szansę na wyrównanie. Bogdanović tym razem się pomylił, a Czarodzieje zwyciężyli 114:110.

W obozie gości po raz kolejny dobry występ zaliczyli Bradley Beal (31 oczek, 6 zbiórek), John Wall (23 punkty, 12 asyst) i Otto Porter Jr (20 oczek, 10 zbiórek). Solidnie zagrali również Marcin Gortat (14 punktów, 14 zbiórek) oraz Jason Smith (15 oczek, 8 zbiórek).

Czarodzieje wracają do Waszyngtonu, gdzie 11 lutego zagrają z Indianą Pacers.

***

Brooklyn Nets Washington Wizards 110:114 pd. (22:31, 27:28, 23:20, 28:21, 10:14)
(Bojan Bogdanović 21, Brook Lopez 20, Trevor Booker 14 – Bradley Beal 31, John Wall 23, Marcin Gortat 14)

Sport.RIRM

drukuj