fot. PAP/EPA

LM: City powalczy o awans na Camp Nou, Leverkusen o honor w Paryżu!

W klasyku 1/8 finału Ligi Mistrzów na przeciwko siebie staną piłkarze Barcelony i Manchesteru City. The Citizens spróbują odrobić dwubramkową stratę z pierwszego spotkania. Pewne awansu wydaje się być PSG. Paryżanie dla formalności zmierzą się z Bayerem Leverkusen.

Liga Mistrzów to nie tylko rywalizacja najlepszych piłkarzy na świecie. Rozgrywki przyzwyczaiły nas do wspaniałych zwrotów akcji i fascynujących pogoni. Kibicom z Liverpoolu wciąż tkwi w pamięci finał, w którym najpierw odrobili trzybramkową stratę do Milanu, by później wygrać trofeum w rzutach karnych. Bliski sensacji przed rokiem był Arsenal. Londyńczycy w pierwszym meczu ulegli rozpędzonej machinie z Monachium 1:3. W rewanżu potrafili strzelić Bawarczykom dwa gole i do końca walczyć o awans.

Dwa gole od ćwierćfinału Ligi Mistrzów dzielą Manchester City. Obywatele ulegli przed własną publicznością Barcelonie 0:2. Bramki na Camp Nou strzela się jednak niezwykle trudno. Obie drużyny nie prezentują w ostatnim czasie zbyt wysokiej formy. Mistrzowie Hiszpanii po porażce z Realem Sociedad odnotowali kolejną klęskę. Tym razem trzech punktów pozbawiło ich walczące o utrzymanie Valladolid. City w ostatniej kolejce Premier League pauzowali, a wszystko przez ćwierćfinał Pucharu Anglii. Do Manchesteru przyjechało Wigan i sensacyjnie awansowało do dalszego etapu rozgrywek. W spotkaniu zapowiadanym jako stracie gigantów piłkarze obu zespołów spróbują udowodnić wszystkim, że nie złożyli broni i wciąż liczą się w walce o najwyższe cele.

W drugim meczu pewni awansu mogą być mistrzowie Francji. Paryżanie pokonali na wyjeździe niemiecki Bayer 4:0. Dzisiejszy mecz wydaje się być formalnym starciem o honor, aniżeli próbą podjęcia walki o ćwierćfinał. Kiepska dyspozycja Aptekarzy niewątpliwie rozczarowuje niemieckich kibiców. Ekipa, która miała walczyć z Borussią o wicemistrzostwo, coraz częściej traci punkty z przeciętnymi rywalami. Mecz z PSG jest okazją do udowodnienia, że stać ich na równorzędną rywalizację z najlepszymi w Europie.

Początek obu spotkań o 20.45.

Sport/RIRM

drukuj