fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Liga Mistrzów. Legia po awans; Świerczok po kolejne gole

Mistrzowie Polski mogą postawić kolejny krok w stronę europejskich pucharów. Legia Warszawa podejmie Cork City w rewanżowym meczu pierwszej rundy eliminacji do Champions League. Kolejnymi bramkami awans Łudogorca Razgrad postara się przypieczętować natomiast Jakub Świerczok, który w pierwszym spotkaniu przeciwko Crusaders FC popisał się hat-trickiem.


Nieznaczna zaliczka przed rewanżowym starciem powinna być wystarczająca w perspektywie awansu Legii. Irlandczycy na własnym terenie nie mieli zbyt wielu argumentów w ofensywie, dzięki czemu Wojskowi wrócili do domu z czystym kontem.

Wesoły futbol zaprezentowany w meczu o Superpuchar może zwiastować, że również dzisiaj obejrzymy kilka goli. Gdynianie, którzy zdobyli trofeum, wykorzystali nie do końca opanowane przez stołeczną drużynę ustawienie z trójką obrońców. Jeśli Dean Klafurić ponownie zdecyduje się na taką taktykę, przyjezdni również mogą postarać się wykorzystać słabe punkty na skrzydłach i pokusić się o korzystny rezultat.

Goście musieliby jednak wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, a te są mocno ograniczone.

– Wszystko, co omawialiśmy na odprawie, potwierdziło się na boisku. Cork City grał długą piłką, nie starał się jej rozgrywać. To było dla nas coś nowego, ponieważ w Ekstraklasie każda drużyna próbuje grać podaniami – mówi pomocnik Legii Sebastian Szymański.

Początek spotkania przy Łazienkowskiej 3 o godzinie 21:00.

***

O awans do drugiej rundy powalczą również Jakub Świerczok i Jakub Rzeźniczak.

Snajper bułgarskiego Łudogorca Razgrad w pierwszym starciu z Crusaders wszedł na boisko z ławki rezerwowych w 68. minucie. Nie przeszkodziło mu to jednak w zdobyciu aż trzech goli. Jego zespół wygrał 7:0 i awans jest już praktycznie formalnością. Swój dorobek Świerczok będzie miał okazję poprawić o 21:00.

Azerski Qarabag Agdam, w którym występuje były obrońca Legii, zmierzy się jutro (18 lipca, godz. 19.00) ze słoweńską Olimpiją Ljubljaną (klub Rzeźniczaka wygrał 1:0 w pierwszym meczu).

Sport.RIRM

drukuj