fot. PAP/EPA

Liga Europejska. Grad bramek i sensacyjne rozstrzygnięcia. Glik i Teodorczyk z golami

W rewanżowych spotkaniach 1/8 finału Ligi Europejskiej nie zabrakło emocji i nieoczekiwanych rozstrzygnięć. Swój awans pewnie przypieczętowały zespoły VfL Wolfsburg, FC Sevilli, SSC Napoli i Club Brugge. Zaskakująco gładko z AS Romą poradziła sobie ACF Fiorentina (3:0). Stawkę ćwierćfinalistów uzupełniły drużyny Zenitu Sankt Petersburg, Dnipro Dniepropietrowsk oraz Dynama Kijów.


Inter Mediolan – VfL Wolfsburg 1:2 (0:1)
Rodrigo Palacio 71’ – Daniel Caligiuri 24’ Nicklas Bendtner 89’

Pierwszy mecz: 3:1 dla Wolfsburga

Awans: Wolfsburg

Hitowe starcie 1/8 Ligi Europejskiej ponownie nie rozczarowało sympatyków futbolu. Stojący pod ścianą Inter zaatakował od pierwszych minut, ale w kapitalnej formie znajdował się dzisiaj golkiper Wolfsburga, Diego Benaglio. Bramkarz Wilków bronił dzisiaj niemal wszystko. Umotywowani dobrą postawą Szwajcara koledzy z pola ruszyli do ataku. Na efekty trzeba było czekać zaledwie do 24. minuty, kiedy Juana Pablo Carrizo pokonał Daniel Caligiuri. Rozwścieczeni niepowodzeniem Nerazzurri rzucili się do szaleńczego ataku. Świetnie interweniującego Benaglio, pokonali jednak dopiero w 71. minucie za sprawą Rodrigo Palacio. Nieskutecznych mediolańczyków dobił Nicklas Bendtner i to przedstawiciele Bundesligi mogli cieszyć się z pewnego awansu do ćwierćfinału.


Sevilla FC – Villarreal CF 2:1 (0:0)
Vicente Iborra 69’ Denis Suarez 83’ – Giovani dos Santos 73’

Pierwszy mecz: 3:1 dla Sevilli

Awans: Sevilla 

W spotkaniu niemal pewnej awansu do czołowej ósemki Sevilli zabrakło pauzującego za kartki Grzegorza Krychowiaka. Piłkarze z Andaluzji mimo braku Polaka poradzili sobie z rywalami. Na pierwszą bramkę kibice musieli czekać aż do 69. minuty. Do siatki Villarrealu trafił Vicente Iborra. Goście odpowiedzieli już po czterech minutach. Wyrównującą bramkę zdobył Giovani dos Santos, przedłużając tym samym nadzieje na doprowadzenie do dogrywki. Marzenia o ćwierćfinale piłkarzom Żółtej Łodzi Podwodnej wybił zmiennik Iborry, Daniel Suarez. Hiszpan ustalił wynik spotkania i przypieczętował awans gospodarzy do ćwierćfinału.


AS Roma – ACF Fiorentina 0:3 (0:3)
Gonzalo Rodriguez 10’ (k.) Marcos Alonso 18’ Jose Maria Basanta 21’

Pierwszy mecz: 1:1

Awans: Fiorentina

Włoski hit w Lidze Europy został rozstrzygnięty już po nieco ponad dwudziestu minutach. Łukasza Skorupskiego, który stanął w bramce Romy pokonali kolejno Gonzalo Rodriguez z rzutu karnego, Marcos Alonso oraz Jose Maria Basanta. Były golkiper Górnika z pewnością nie zapisze tego występu do udanych, choć mogło być znacznie gorzej. Fiołkom nie brakowało sytuacji podbramkowych. Szczęścia nie miał Mohamed Salah, który dwukrotnie trafił w słupek. Piłkarze z Wiecznego Miasta mogą skupić się teraz na walce w Serie A. Jeśli marzą o występach w Champions League w kolejnym sezonie muszą znacznie poprawić swoją grę.


Torino FC – Zenit Sankt Petersburg 1:0 (0:0)
Kamil Glik 90’

Pierwszy mecz: 2:0 dla Zenitu

Awans: Zenit

Z awansu nie mógł cieszyć się dzisiaj Kamil Glik, który zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. Polak odrobił jednak tylko część strat z Petersburga i to Rosjanie zagrają dalej. Podopieczni Andre Villasa-Boasa zadowoleni z zaliczki nie kwapili się do ataków i często grali na czas, co nie podobało się turyńskiej publice. Glik do siatki rywali trafił w 49. minucie, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej i gola nie uznał. Bramkę, dającą zwycięstwo, kapitan Torino zdobył w 90. minucie. Gospodarzom zabrakło jednak czasu i nie zdołali doprowadzić do dogrywki. Mimo to zawodnicy z Półwyspu Apenińskiego swoją przygodę w pucharach mogą uznać za udaną. Lepszy w dwumeczu okazał się Zenit, który powalczy o końcowy triumf.


Ajax Amsterdam – Dnipro Dniepropietrowsk 2:1 (0:0, 1:0)
Riechedly Bazoer 60’ Mike van der Hoorn 117’ – Jewhen Konoplianka 97’

Pierwszy mecz: 1:0 dla Dnipro

Awans: Dnipro

Kolejnym Polakiem, który wypadł ze swoim zespołem za burtę rozgrywek jest Arkadiusz Milik. 21-latek spędził na boisku 120 minut, ale nie zdołał pomóc swojej drużynie w awansie do kolejnej rundy. Straty z pierwszego spotkania Ajax odrobił po godzinie. Do siatki Ukraińców trafił Riechedly Bazoer. Do końca regulaminowego czasu gry obie drużyny nie potrafiły znaleźć recepty na przełamanie defensywy rywala. Kibice na Amsterdam Arenie byli więc świadkami dogrywki. W tej, już po siedmiu minutach, do wyrównania doprowadził Jewhen Konoplianka. Gospodarze obudzili się zbyt późno i na nic zdał się gol Mike’a van der Hoorna ze 117. minuty. Mistrzowie Holandii nie zagrają o trofeum, a Milik nie spełni swojego marzenia o drugim przyjeździe do Warszawy. O finał powalczą znakomicie przygotowani pod względem taktycznym piłkarze z Dniepropietrowska.


Dynamo Kijów – Everton FC 5:2 (3:1)
Andrij Jarmolenko 21’ Łukasz Teodorczyk 35’ Miguel Veloso 37’ Ołeh Husiew 56’ Vitorino Antunes 76’ – Romelu Lukaku 29’ Phil Jagielka 82’

Pierwszy mecz: 2:1 dla Evertonu

Awans: Dynamo 

Podsumowaniem klęski angielskich zespołów był występ Evertonu, który poległ w Kijowie aż 2:5. Po pierwszym, zwycięskim pojedynku nastroje w Liverpoolu były optymistyczne. Kibice nie mieli jednak powodów do zadowolenia po potyczce na Ukrainie. Już w pierwszej połowie piłkarze Dynama po trafieniach Andrija Jarmolenki, Łukasza Teodorczyka, Miguela Veloso i odpowiedzi Romelu Lukaku prowadzili 3:1. Druga odsłona nie przyniosła zmiany obrazu gry. Kolejne bramki dołożyli Ołeh Husiew oraz Vitorino Antunes. Na otarcie łez piłkę do siatki Dynama  wbił jeszcze Phil Jagielka, ale to za mało by awansować. Z nadzieją w przyszłość może patrzeć „Teo”. Były snajper Lecha zaprezentował się znakomicie przeciwko tak klasowemu zespołowi, jakim jest Everton. Na murawie spędził 75 minut, a swój występ okrasił golem z 35. minuty.


Dynamo Moskwa – SSC Napoli 0:0

Pierwszy mecz: 3:1 dla Napoli

Awans: Napoli

Sprawa awansu w starciu neapolitańczyków z rosyjskim klubem była już niemal przesądzona po pierwszym meczu. Rewanż na ławce rozpoczął jeden z najlepszych zawodników włoskiej drużyny – Marek Hamsik. Minimalna przewaga gospodarzy i więcej strzałów na bramkę rywali nie przełożyły się na konkrety ze strony Dynama. Rosjanie nie znaleźli recepty na stojącego między słupkami Mariano Andujara i zakończyli swoją przygodę z europejskimi pucharami.


Besiktas Stambuł – Club Brugge 1:3 (0:0)
Ramon 48’ – Tom de Sutter 61’ Boli Bolingoli-Mbombo 80’ 90’

Pierwszy mecz: 2:1 dla Club

Awans: Club 

Powody do zadowolenia mają Belgowie, których w najlepszej ósemce Ligi Europy reprezentować będzie Club Brugge. Zawodnicy z Bruggi podnieśli się po ciosie Ronana z 48. minuty i to oni dyktowali tempo w kolejnych fragmentach gry. Ich determinacja przełożyła się na trzy gole. Do remisu doprowadził Tom de Sutter, a zwcięstwo dwoma trafieniami przypieczętował Boli Bolingoli-Mbombo. Klub, którego barwy do niedawna reprezentował Waldemar Sobota, będzie musiał mocno się napocić w kolejnej rundzie, jeśli marzy o sukcesie na międzynarodowej arenie.

Sport.RIRM

drukuj