fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Lekkoatletyczne MŚ 2017. Udany dzień biało-czerwonych, wszyscy z awansami

Szóstka Polaków przystąpiła do rywalizacji podczas siódmego dnia lekkoatletycznych mistrzostw świata w Londynie i wszyscy uzyskali awans. W finale skoku wzwyż znalazła się Kamila Lićwinko, w rzucie oszczepem Marcin Krukowski, a na starcie półfinałowych biegów staną Joanna Jóźwik i Angelika Cichocka (800 m) oraz Marcin Lewandowski i Michał Rozmys (1500 m).


Bez problemów do półfinału biegu na 800 m awansowały Angelika Cichocka i Joanna Jóźwik. Jako pierwsza na starcie stanęła Cichocka. Polka w pełni kontrolowała rywalki i wbiegła na metę na czele stawki. Zawodniczka SKLA Sopot uzyskała najlepszy w tym sezonie rezultat 2:00.86.

Faworytką w biegu Jóźwik była mistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro – Caster Semenya. Reprezentantka Republiki Południowej Afryki, zgodnie z planem, finiszowała jako pierwsza. Nasza rodaczka zakończyła zmagania z minimalną stratą na trzeciej pozycji (2:01.51), która dała bezpośredni awans do półfinału.

– Wypełniłam zadanie w stu procentach, tak właśnie to miało wyglądać. Nie zależało mi na zwycięstwie, ale na awansie. Nie chciałam tracić sił – podsumowała Joanna Jóźwik.

***

Równie dobrze na dystansie 1500 m poradzili sobie Marcin Lewandowski oraz Michał Rozmys. Lewandowski pojawił się na starcie pierwszego biegu. Przez niemal cały wyścig trzymał się z tyłu stawki, a finisz rozpoczął na ostatnich trzystu metrach. Ostatecznie przeciął linię mety jako piąty, ale wystarczyło to do awansu do półfinału (3:46.06).

– Czułem na ostatnich metrach, że awansuje do półfinału. Pod względem taktycznym bieg uważam za udany. Trzymałem się z tyłu, nie chciałem brać udziału w przepychankach i to było bardzo dobrą decyzją. Kontrolowałem sytuację, tutaj jest o wiele więcej czasu na analizę niż na 800 metrów. Czułem się pewnie i nie zawiodłem się – powiedział dziennikarzom.

Bieg Rozmysa był zdecydowanie szybszy, a sam Polak rozegrał go inaczej taktycznie. Od startu utrzymywał się w czołówce, jednak na ostatnich metrach zabrakło mu sił. Spadł aż na jedenaste miejsce. Tempo było jednak zdecydowanie szybsze, co – mimo odległej lokaty – dało przepustkę do półfinału z czasem (3:40.28).

***

Minimum do finału osiągnęli także Kamila Lićwinko w skoku wzwyż oraz Marcin Krukowski w rzucie oszczepem. Lićwinko nie miała najmniejszych problemów z przebrnięciem przez eliminacje. Polka potwierdziła wysoką formę i bez zrzutki zaliczyła trzy kolejne wysokości (1,85 m, 1,89 m i 1,92 m). Po wszystkim przyznała, że były to jej najlepsze kwalifikacje w życiu.

– To były chyba najmniej stresujące mnie eliminacje w życiu, nigdy tak dobrze się nie czułam. Było coraz lepiej, co raz pewniej – powiedziała w rozmowie z dziennikarzem TVP.

Krukowski nieznacznie pokonał odległość potrzebną do awansu do finału rzutu oszczepem. Nasz rodak uzyskał trzynasty wynik (83,49 m) i będzie mu dane powalczyć o medal. Będzie to jednak niezwykle trudne zadanie.

***

Dzisiejsze wyniki Polaków:

Angelika Cichocka (800m) – 1. miejsce w biegu i awans do półfinału (2:00.86)
Joanna Jóźwik (800m) – 3. miejsce w biegu i awans do półfinału (2:01.51)
Marcin Lewandowski (1500m) – 5. miejsce w biegu i awans do półfinału (3:46.06)
Michał Rozmys (1500m) – 11. miejsce w biegu i awans do półfinału (3:40.28)
Kamila Lićwinko (skok wzwyż) – awans do finału (1,92 m)
Marcin Krukowski (rzut oszczepem) – 13. miejsce i awans do finału (83,49 m)

Sport.RIRM

drukuj