fot. PAP/Jacek Kostrzewski

Kwalifikacje do IO. Mistrzowie świata jadą do Rio!!!

Podopieczni Stephane’a Antigi wygrali piąty kolejny mecz w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich i na dwie kolejki przed zakończeniem japońskich zawodów zapewnili sobie upragnioną kwalifikację. Mecz z Wenezuelą, którą nasi pokonali 3:0 (25:21, 25:17, 25:18) był 21(!) w ich wykonaniu w drodze do Brazylii.


I set

1Skazywani na pożarcie Wenezuelczycy, którzy dotychczas w Japonii przegrali wszystkie swoje spotkania, rozpoczęli bardzo ambitnie i po ataku Kervina Pineruy remisowali z polskimi siatkarzami 4:4. To było jednak wszystko, oprócz późniejszych pojedynczych zrywów, na co tego dnia było ich stać. Liderem naszych przeciwników był wspomniany Pinerua, który jako jedyny w swoim zespole zdobył więcej niż dziesięć punktów (11). Podopieczni Stephane’a Antigi na drugiej przerwie technicznej prowadzili, aż 16:11, chociaż swoje trzy grosze do przebiegu meczu po raz kolejny próbowali wprowadzić sędziowie, nieumiejący poradzić sobie z systemem challenge. Zdecydowanie za długa przerwa związana ze sprawdzaniem, czy nasi wpadli w siatkę troszkę ich zdekoncentrowała, przez co gracze z Ameryki Południowej doszli nasz zespół nawet na jeden punkt straty (21:20). Wówczas jednak po raz kolejny na tym turnieju znak do lepszej gry swoim kolegom dał Marcin Możdżonek, kończąc atak z krótkiej. Seta przy stanie 25:21 zakończył blok duetu Dawid Konarski – Karol Kłos.

II set

2Na samym początku drugiej odsłony Możdżonek postraszył przeciwników (jak się potem okazało całkiem skutecznie) punktowym pojedynczym blokiem. Walkę na siatce wygrywał Grzegorz Łomacz, a akcję za akcją niczym na treningu kończył nasz kapitan – Michał Kubiak. Biało-czerwoni prowadzili 8:4, 16:11, 20:13. W samej końcówce przeciwnicy nie stawiali już najmniejszego oporu, kończąc swoją zdobycz na siedemnastu oczkach w tej partii, a na koniec dodatkowo psując zagrywkę.

III set

3Wychodząc do gry na tę partię, mistrzowie świata doskonale zdawali sobie sprawę, że kiedy ją wygrają awansują na igrzyska. Ta myśl na początku widocznie ich rozkojarzyła. Mimo to i tak prowadzili jednym, dwoma punktami. Podopieczni francuskiego trenera bardzo dobrze grali blokiem, ale psuli bardzo dużo zagrywek. Nie przeszkadzało im to w powiększaniu przewagi nad przeciwnikiem (12:9, 19:13). W pustej hali doskonale dało się słyszeć okrzyki małej grupki polskich fanów: „Jedziemy do Rio!”. Niesieni dopingiem Polacy pozwolili w tym secie przeciwnikom zdobyć tylko osiemnaście punktów, pieczętując upragniony awans na igrzyska olimpijskie.

Tym samym biało-czerwoni jako pierwsi z turnieju kwalifikacyjnego w Tokio wywalczyli przepustki do Rio de Janeiro. Jutro wszystkie drużyny czeka dzień przerwy. W sobotę natomiast zespół Stephane’a Antigi zmierzy się z reprezentacją Iranu, która po dzisiejszej wygranej z Chinami (3:2) jest już coraz bliżej udziału w najważniejszej imprezie czterolecia.

***

Polska – Wenezuela 3:0
(25:21, 25:17, 25:18)

Polska: Michał Kubiak (13), Karol Kłos (10), Bartosz Kurek (9), Rafał Buszek (9), Marcin Możdżonek (6), Grzegorz Łomacz (1), Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski (4), Fabian Drzyzga i Mateusz Bieniek

Wenezuela: Kervin Pinerua (11), Edson Valencia (6), Fernando Gonzalez (4), Hector Salerno (3), Jonathan Quijada (2), Jose Carrasco (1), Hector Mata (libero) oraz Wilner Rivas (6), Jesus Chourio Pirela (4), Emerson Rodriguez (2), Andy Rojas (2) i Regulo Briceno (libero)

Sport.RIRM

drukuj