fot. PAP/Adam Warżawa

IO w Rio 2016. Wielki mecz biało-czerwonych! Z Argentyną do zera!

Polscy siatkarze pokonali Argentynę 3:0 (25:21, 25:19, 37:35) i odnieśli trzecie zwycięstwo w turnieju olimpijskim w Rio de Janeiro. Dzięki temu białoczerwoni zapewnili sobie awans do ćwierćfinału najważniejszej imprezy czterolecia.


Pojedynek dwóch niepokonanych dotąd zespołów, zapowiadany jako hit trzeciej kolejki grupy B, miał wyłonić pierwszego ćwierćfinalistę turnieju w Rio. Choć statystki przemawiały za naszą drużyną (dwadzieścia pięć wygranych meczów z rzędu z Albicelestes), podopieczni trenera Julio Velasco wcale nie stali na straconej pozycji. Zwycięstwa, odniesione do tego w efektownym stylu, z Iranem (3:0) oraz Rosją (3:1) sprawiły bowiem, że ekipa z Ameryki Południowej wyrosła na największą rewelację olimpijskich zmagań.

I set

Jak na faworytów przystało, Polacy od początku przejęli inicjatywę na boisku, szybko wypracowując sobie kilkupunktową Grzegorz £omacz Pablo Crerprzewagę. Głównie dzięki bardzo dobrej postawie w ataku oraz na zagrywce, gdzie prym wiedli Grzegorz Łomacz i Mateusz Bieniek, biało-czerwoni utrzymywali bezpieczny dystans nad rywalem (8:5, 14:9). Kiedy dodatkowo efektownym blokiem na Cristianie Poglajenie popisał się Karol Kłos, losy inauguracyjnego seta zdawały się powoli być rozstrzygnięte (16:10). Tak też się stało. Argentyńczycy, mimo wysokiej skuteczności w ofensywie Facundo Conte, nie potrafili znaleźć recepty na lepiej dysponowanych mistrzów świata (20:16). Ci z kolei przypieczętowali triumf w tej odsłonie po udanym zbiciu Michała Kubiaka (25:21).

II set

Rafa³ Buszek Karol K³os Bartosz Kurek Facundo ContePierwsze minuty drugiej odsłony miały podobny przebieg. Po kolejnym asie serwisowym w wykonaniu Mateusza Bieńka, o czas dla swojego zespołu poprosił Julio Velasco (7:4). Krótka reprymenda ze strony argentyńskiego szkoleniowca nie wybiła jednak z rytmu Polaków, którzy po skutecznym uderzeniu Mateusza Miki powiększyli prowadzenie do pięciu oczek (10:5). W dalszej fazie seta obraz gry nie uległ zmianie. Znakomita dyspozycja podopiecznych Stephane’a Antigi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła sprawiała, że mistrzowie świata spokojnie mogli kontrolować rozwój wydarzeń na parkiecie (15:8).

Albicelestes mieli wiele problemów – zwłaszcza z zagrywką, którą notorycznie psuli. Gdy w ten właśnie sposób zza linii dziewiątego metra zapunktował Bartosz Kurek, biało-czerwoni byli o krok od wygranej w tej części spotkania (20:12). Końcówka nie przyniosła już większych emocji. Nasza drużyna pewnie wygrała w drugiej partii, w której ostatni punkt padł po autowym ataku Ezequiela Palaciosa (25:19).

III set

Trzecia odsłona, w porównaniu do pozostałych, dostarczyła największej dramaturgii. Oba zespoły poszył na prawdziwą Mateusz Mika Luciano de Ceccowymianę ciosów – żaden z nich nie potrafił wyraźnie odskoczyć rywalom, a wynik oscylował wokół remisu (6:6, 11:11). Tak było do momentu, kiedy bezbłędnie na kontrze zachował się Jose Gonzalez (13:16). Zawodnicy Stephane’a Antigi nie zrazili się jednak takim obrotem sprawy, dzięki czemu – po pojedynczym bloku Rafała Buszka oraz błędzie w ataku Facundo Conte – doprowadzili do remisu (22:22). Kluczowe fragmenty seta rozstrzygnęły się przy grze na przewagi. W niej podopieczni Julio Velasco mieli aż siedem piłek setowych, ale to mistrzowie świata ostatecznie zachowali więcej zimnej krwi. W decydującej akcji po rękach Argentyńczyków uderzył Bartosz Kurek, zapewniając biało-czerwonym wygraną w całym meczu (37:35).

Polacy tym samym zanotowali trzecie zwycięstwo w turnieju olimpijskim, co oznacza, że awansowali do ćwierćfinału najważniejszej imprezy czterolecia. To, z jakiego miejsca zameldują się w następnej fazie imprezy, zadecydują dwa pozostałe spotkania grupowe. Najbliższe rozegrają w sobotę z reprezentacją Rosji (godz. 20:00 czasu polskiego).

***

Polska Argentyna 3:0
(25:21, 25:19, 37:35)

Polska: Bartosz Kurek (12), Grzegorz Łomacz (2), Mateusz Bieniek (10), Michał Kubiak (10), Karol Kłos (14), Mateusz Mika (9), Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski (1), Fabian Drzyzga, Rafał Buszek (6) i Piotr Nowakowski

Argentyna: Cristian Poglajen (6), Luciano De Cecco, Sebastian Sole (8), Facundo Conte (13), Pablo Crer (3), Bruno Lima (4), Alexis Gonzalez (libero) oraz Demian Gonzalez, Nicolas Bruno (4), Ezequiel Palacios (1) i Jose Gonzalez (13)

Sport.RIRM

drukuj