fot. PAP/EPA

Formuła 1. Mieszane uczucia w Williamsie

W Williamsie i radość, i rozczarowanie. Początkowo pakiet poprawek w samochodzie Roberta Kubicy przyniósł sporą poprawę wyników. Później z bolidu zaczęły sypać się części. Zespół musiał zmienić strategię.


 Williams rozpoczynał weekend Formuły 1 na torze Hockenheim ze sporymi nadziejami. Kilka nowych elementów i pakiet poprawek miały wreszcie rozwiązać – przynajmniej częściowo – problem docisku bolidu. Jako pierwszy szansę na przetestowanie tego, co wypracowali inżynierowie, miał Robert Kubica.

Rezultaty Polaka były bardzo obiecujące. Kubica na pierwszym treningu pojechał zdecydowanie szybciej od swojego partnera George’a Russella. Był moment, że w klasyfikacji plasował się wyżej od jednego z Red Bulli. Ostatecznie zajął 19. pozycję, ale strata do bezpośrednio wyprzedzającego go Antonio Giovinazziego wyniosła ledwie 0,2 s. Kubica wykręcił czas 1:16.559. Russell bez poprawek pojechał w tempie 1:17.126.

W trakcie drugiego treningu już tak dobrze nie było. Polski kierowca przegrał z Russellem, ale od początku sesji walczył z bolidem. Później pojawiły się informacje o sypiących się i luzujących elementach w samochodzie FW42. Williams musiał zmienić strategię. Tutaj już niektóre części testował Russell, który wyprzedził tym razem Kubicę o 0.080 s.

Dzisiejszy dzień zdominowali kierowcy Ferrari. Najpierw szybszy był Sebastian Vettel. Później zamienił się miejscem z Charlesem Leclerkiem.

Jutro kwalifikacje. Wyścig zaplanowano na niedzielę.

Sport.RIRM

drukuj