Formuła 1. Grand Prix Japonii odwołane z powodu COVID-19
Formuła 1 oficjalnie potwierdziła, że Grand Prix Japonii nie odbędzie się ze względu na pandemię COVID-19. Decyzję podjęto na prośbę tamtejszego rządu. Z tego samego powodu został odwołany ubiegłoroczny wyścig na torze Suzuka.
We wtorek rząd Japonii zdecydował o przedłużeniu do 12 września stanu wyjątkowego ze względu na pandemię koronawirusa.
„Po dyskusjach z promotorem i władzami Japonii tamtejszy rząd podjął decyzję o odwołaniu wyścigu w tym sezonie ze względu na utrzymującą się złożoność sytuacji dotyczącej pandemii w tym kraju” – zaznaczono w środowym komunikacie F1.
While we’re not racing in Japan this year…
We can’t wait to put on a show for the Japanese fans in 2022!
2022年にはまた日本のファンのみなさんのためにレースを開催できることを楽しみにしています!#Japanese GP 🇯🇵 #F1 pic.twitter.com/KDLxQ6VbFE
— Formula 1 (@F1) August 18, 2021
Władze królowej motosportu stoją przed nie lada wyzwaniem. Przed sezonem założyły bowiem, że rywalizacja będzie składała się z 23 rund. W ciągu roku okazało się jednak, że nie będzie to zadanie proste w realizacji. Wcześniej odwołano chociażby zaplanowane na 21 listopada Grand Prix Australii, na które wciąż nie znaleziono zastępstwa. Niepewna sytuacja dotyczy także wyścigów organizowanych w Turcji, Meksyku oraz Brazylii. Kraje te są na czerwonej liście Wielkiej Brytanii. Oznacza to, że po powrocie ze wspomnianych państw na Wyspy ludzie muszą przejść obowiązkową 10-dniową kwarantannę. Wiązałoby się to z tym, że około tysiąc osób ze świata Formuły 1 zostałoby objętych wspomnianą zasadą.
Grand Prix Japonii 2021 odwołane. Powód oczywisty, a decyzja była do przewidzenia. Po względnie stabilnej pierwszej połowie sezonu, szykują się wielkie roszady w kalendarzu na drugą. W tym wszystkim znów na Europie można najbardziej polegać. Obawiam się, że tego nie docenią… 🙄
— Cezary Gutowski (@CezaryGutowski) August 18, 2021
Gotowość na organizację Grand Prix wyraził Katar. Mówi się również o możliwości zrealizowania drugich zawodów w Bahrajnie, a także dwóch wyścigów w Stanach Zjednoczonych. W komunikacie Formuły 1 nie podano jednak informacji na temat możliwych zmian w kalendarzu. Dodano, że szczegóły mają zostać podane w nadchodzących tygodniach.
Sport.RIRM



