fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Zawisza odbił się od dna, remis z Góralami

Zawisza Bydgoszcz zremisował z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:2 w wyjazdowym spotkaniu 31. kolejki T-Mobile Ekstraklasy i po długim czasie przestał być ostatnią drużyną ligi. Bramki dla bydgoskiego klubu zdobyli Iwan Majewskij i Jasip Barisić. Dla bielszczan trafili Damian Chmiel oraz Maciej Iwański.


Zawisza obudził się z zimowego snu i na wiosnę regularnie punktuje. Po podziale punktów bydgoszczanie mają dobrą pozycję startową do odrobienia strat i utrzymania się w Ekstraklasie. Piłkarze Podbeskidzia długo liczyli na grę w czołowej ósemce, ale porażka z Lechem rozwiała ich marzenia. Bielszczanom pozostało więc jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie.

Od początku spotkania lepiej prezentowali się przyjezdni. Już w 1. minucie Richarda Zajaca próbował zaskoczyć Jakub Wójcicki. Golkiper gospodarzy nie popełnił gafy i pewnie interweniował. Na uderzenie z trzydziestu jeden metrów zdecydował się Alvarinho. Pomysł wydawał się szalony, ale piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. W końcówce pierwszej części gry szansę miał jeszcze Josip Barisić. Chorwat wyraźnie spudłował w dogodnej sytuacji i zawodnicy schodzili do szatni przy bezbramkowym remisie.

Drugą połowę, podobnie jak poprzednią, lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy tym razem szybko objęli prowadzenie. Kamil Drygas zagrał futbolówkę na dwunasty metr, gdzie czekał już Iwan Majewskij. Piłkarz bydgoskiego klubu mocnym strzałem nie dał Zajacowi żadnych szans. Po okresie niezbyt ciekawej gry zawodnicy ufundowali kibicom spektakl w ostatnim kwadransie. Najpierw w zamieszaniu w szesnastce Zawiszy najlepiej odnalazł się Damian Chmiel, który doprowadził do wyrównania.

Dziesięć minut później prowadzenie gospodarzom dał Maciej Iwański. Doświadczony pomocnik pewnie wykorzystał jedenastkę po faulu Luki Maricia na Chmielu. Bielszczanie nie cieszyli się zbyt długo. Zaledwie minutę po trafieniu Iwańskiego po drugiej stronie boiska piłkę w siatce umieścił Josip Barisić. Nieupilnowany przez defensywę miejscowych Chorwat z kilku metrów pokonał Grzegorza Sandomierskiego.

Zawisza nie jest już czerwoną latarnią ligi, a do miejsca gwarantującego utrzymanie traci zaledwie jedno oczko. Podbeskidzie jest liderem grupy spadkowej.

***

Podbeskidzie Bielsko-Biała Zawisza Bydgoszcz 2:2 (0:0)
Damian Chmiel 76’ Maciej Iwański 88’(k.) – Iwan Majewskij 52’ Josip Barisić 89’

Podbeskidzie: Richard Zajac – Piotr Tomasik (76’ Idrissa Cisse), Bartłomiej Konieczny, Kristian Kolcak, Tomasz Górkiewicz – Adam Deja – Damian Chmiel, Maciej Iwański, Dariusz Kołodziej (65’ Bartosz Śpiączka) , Marek Sokołowski – Robert Demjan

Zawisza: Grzegorz Sandomierski – Sebastian Ziajka, Luka Marić, Andre Micael, Jakub Wójcicki – Kamil Drygas (77’ Jakub Świerczok), Iwan Majewskij – Alvarinho (82’ Sebastian Kamiński), Mica, Bartłomiej Pawłowski (64’ Jakub Smektała) – Josip Barisić

Żółte kartki: Piotr Tomasik, Bartłomiej Konieczny, Kristian Kolcak, Tomasz Górkiewicz (Podbeskidzie) oraz Iwan Majewskij (Zawisza)

Sport.RIRM

drukuj