fot. PAP/Maciej Kulczyński

Ekstraklasa. Zagłębie ze zdobyczą punktową, remis z Podbeskidziem

Powracające do TMobile Ekstraklasy Zagłębie Lubin zdobyło swój pierwszy punkt po sezonie spędzonym w I lidze. Podopieczni Piotra Stokowca zremisowali na własnym stadionie z Podbeskidziem BielskoBiała 1:1. Prowadzenie gościom już w 2. minucie dał Robert Demjan. Punkt Miedziowym w końcówce uratował Michal Papadopulos.


Po rocznej banicji na najwyższy szczebel rozgrywkowy wróciło Zagłębie Lubin. Ekipa Miedziowych pod wodzą Piotra Stokowca nie dała szans konkurencji w I lidze i pewnie wywalczyła sobie awans. Lubinianie muszą teraz udowodnić, że klub z dużym budżetem i bogatym sponsorem oraz nową, robiącą wrażenie akademią jest w stanie powalczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie. Naprzeciw stanęło, prowadzone przez Dariusza Kubickiego, Podbeskidzie. W wakacje bielszczanie testowali zawodników na potęgę i skleili z tego jakiś skład.

Robert DemjanWynik już w 2. minucie otworzył Robert Demjan. Po centrze Mateusza Możdżenia głową do Konrada Forenca zagrał jeden z obrońców Zagłębia. Szybszy od golkipera gospodarzy okazał się jednak Demjan, który najpierw trafił w słupek, a potem pewnie umieścił piłkę w siatce. Miejscowi szybko ruszyli do odrabiania strat. Wojciecha Kaczmarka strzałem z dwudziestu metrów próbował zaskoczyć Arkadiusz Woźniacki, ale nowy nabytek Podbeskidzia nie dał się zaskoczyć. W 12. minucie dobrze z rzutu wolnego przymierzył Możdżeń. Były piłkarz Lechii Gdańsk przestrzelił minimalnie. Pierwsze fragmenty spotkania były bardzo obiecujące. Już po chwili bliski szczęścia był Łukasz Piątek. Napastnik Zagłębia główkował po dograniu Woźniaka, jednak nie zdołał skierować futbolówki w światło bramki. W kolejnych minutach przewagę osiągnęli miejscowi, choć niewiele z niej wyniknęło. W 40. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Demjan. Słowak odwrócił się z piłką w szesnastce i mocnym strzałem próbował pokonać Forenca, ale ten popisał się skuteczną interwencją i nie dopuścił do utraty kolejnego gola.

Krystian Nowak Michal PapadopulosDruga część gry od początku nie zachwycała podobnie jak pierwsza. Choć Podbeskidzie nie ograniczało się tylko i wyłącznie do obrony, to nie potrafiło stworzyć sobie dogodnej okazji. Goście skutecznie neutralizowali jednak zagrożenie na własnej połowie, co skutowało brakiem klarownych sytuacji pod ich bramką. Emocje rozpoczęły się dopiero w końcówce. W 84. minucie rzut karny dla Miedziowych wywalczył Maciej Dąbrowski. Jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Michal Papadopulos. Emocje… to chyba zbyt dużo, bo w sumie na tym się skończyło.

Zagłębie po powrocie do najwyższej ligi zdobyło jeden punkt. Podbeskidzie, które według prezesa Wojciecha Boreckiego, jest w stanie spokojnie walczyć o czołową ósemkę, póki co na fajerwerki musi poczekać.

***

Zagłębie Lubin  Podbeskidzie BielskoBiała 1:1 (0:1)
Michal Papadopulos 85’(k.) – Robert Demjan 2’

Zagłębie: Konrad Forenc – Dorde Cotra, Maciej Dąbrowski, Lubomir Guldan, Aleksandar Todorovski – Jakub Tosik, Sebastian Bonecki, Krzysztof Janus (56’ Krzysztof Janus), Arkadiusz Woźniak (81’ Adrian Błąd) – Michal Papadopulos, Krzysztof Piątek (66’ Łukasz Janoszka)

Podbeskidzie: Wojciech Kaczmarek – Bartosz Jaroch, Krystian Nowak, Kristian Kolcak, Adam Mójta – Anton Sloboda (68’ Adam Deja), Kohei Kato – Damian Chmiel, Mateusz Możdżeń (86’ Dariusz Kołodziej), Marek Sokołowski – Robert Demjan (80’ Mateusz Szczepaniak)

Żółte kartki: Lubomir Guldan, Michal Papadopulos, Maciej Dąbrowski, Alekasandar Todorovski (Zagłębie) oraz Marek Sokołowski (Podbeskidzie)

Sport.RIRM

drukuj