fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Mistrz Polski upokorzony w Bielsku-Białej

Podbeskidzie BielskoBiała rozgromiło przed własną publicznością Lecha Poznań 4:1 w meczu 23. kolejki Ekstraklasy. Górale tym samym wywalczyli pierwsze w bieżącym sezonie ligowym zwycięstwo na własnym stadionie.


Podbeskidzie przed starciem z Lechem miało fatalny bilans spotkań u siebie. Bielszczanie w dziesięciu rozegranych do tej pory potyczkach na własnym stadionie ani razu nie wygrali, notując pięć remisów oraz pięć porażek. Poznaniacy, po udanej inauguracji rundy wiosennej na Bułgarskiej, liczyli więc na kolejny komplet punktów.

Robert DemjanOd pierwszych minut więcej inicjatywy wykazywali Górale. Najpierw zaskoczyć Jasmina Buricia próbował Mateusz Szczepaniak, ale został zablokowany przez Abdula Aziza Tetteha. W 13. minucie gospodarze mieli rzut wolny, jednak Mateusz Możdzeń nie stworzył zagrożenia pod bramką gości. W 17. minucie podopieczni Roberta Podolińskiego dopięli swego. Po uderzeniu Damiana Chmiela, które zostało zablokowane, piłka trafiła do Roberta Demjana, a Słowak w sytuacji sam na sam pokonał golkipera Lecha. Do końca pierwszej połowy Kolejorz praktycznie ani razu nie potrafił zagrozić bramce Podbeskidzia. Bardzo dobrze spisywała się bowiem bielska defensywa.

Mistrzowie Polski, mimo słabej gry, zdołali wyrównać stan meczu w 62. minucie. Na listę strzelców wpisał się wówczas Dawid Kownacki, który pojawił się na boisku w 25. minucie za kontuzjowanego Nickiego Bille Nielsena. Górale bardzo szybko zareagowali na stratę bramki. W 64. minucie centrę z rzutu rożnego Adama Mójty skutecznie wykończył głową Marek Sokołowski. Ten sam zawodnik chwilę później uratował swój zespół przed utratą gola, wybijając piłkę z linii bramkowej po strzale Kownackiego.

W 78. minucie świetną okazję na wyrównanie miał Marcin Kamiński, ale znakomitą interwencją popisał się Emilijus Zubas. Co nie udało się Lechowi, udało się gospodarzom w 79. minucie. Na uderzenie zdecydował się Mójta, futbolówkę przed siebie odbił Burić, a skuteczną dobitką popisał się Mateusz Szczepaniak. Kolejorza dobił jeszcze Jakub Kowalski, który w 88. minucie ustalił wynik spotkania na 4:1 dla Górali.

Mateusz Szczepaniak Jasmin BuricDamian Chmiel Maciej Gajos

Podbeskidzie, dzięki pierwszemu domowemu zwycięstwu w sezonie 2015/2016, awansowało na 14. miejsce w ligowej tabeli. Zawodnicy Roberta Podolińskiego mogą jednak powrócić do strefy spadkowej, jeżeli w poniedziałek Wisła Kraków zdobędzie punkty w starciu z Górnikiem Łęczna. Mistrzowie Polski plasują się natomiast na 5. pozycji w stawce.

***

Podbeskidzie BielskoBiała Lech Poznań 4:1 (1:0)
Robert Demjan 17′ Marek Sokołowski 64′ Mateusz Szczepaniak 79′ Jakub Kowalski 88′ – Dawid Kownacki 62′

Podbeskidzie: Emilijus Zubas – Marek Sokołowski, Jozef Piacek, Paweł Baranowski, Adam Mójta – Adam Deja – Jakub Kowalski (89′ Igor Wierietiło), Mateusz Szczepaniak (85′ Paweł Tarnowski), Mateusz Możdżeń, Damian Chmiel – Robert Demjan (79′ Samuel Stefanik)

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Paulus Arajuuri, Maciej Wilusz, Tamas Kadar – Abdul Aziz Tetteh, Maciej Gajos – Sisi, Darko Jevtić (68′ Marcin Kamiński), Szymon Pawłowski – Nicki Bille Nielsen (25′ Dawid Kownacki)

Żółte kartki: Adam Mójta (Podbeskidzie) oraz Paulus Arajuuri, Darko Jevtić, Szymon Pawłowski (Lech)

Sport.RIRM

drukuj