fot. PAP/Adam Warżawa

Ekstraklasa. Czarna seria Cracovii zakończona, Górnik zatrzymał Piasta

Sześć ligowych meczów z rzędu bez wygranej i basta. Piłkarze Cracovii przerwali złą serię, pokonując na wyjeździe Lechię Gdańsk 3:1. Do dużej niespodzianki doszło w Gliwicach. Miejscowy Piast bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze.


Lechia Gdańsk – Cracovia 1:3 (0:1)
Łukasz Zwoliński 46′ – Pelle van Amersfoort 33′ 89′ Mario Maloca 51′(sam.)

Cracovia na pierwsze ligowe zwycięstwo czekała od 16 lutego. Przełamanie nastąpiło w Gdańsku, a wszystko zaczęło się od gola Pelle van Amersfoorta. Holender w 33. minucie starcia wyskoczył do centry Sergiu Hanci i świetnym uderzeniem głową przy słupku pokonał Dusana Kuciaka.

Lechia odpowiedziała chwilę po przerwie, gdy po dośrodkowaniu Karola Fili głową całość wykończył bardzo dobrze dysponowany w ostatnim czasie Łukasz Zwoliński. Taki obrót sprawy tylko podrażnił zespół Michała Probierza, który w 51. minucie odzyskał prowadzenie. Tym razem w roli głównej wystąpił… Mario Maloca. Chorwacki obrońca wślizgiem pechowo skierował futbolówkę do własnej bramki.

W końcówce losy spotkania definitywnie rozstrzygnął Pelle van Amersfoort. 24-latek płaskim strzałem z dwunastu metrów – w kierunku dalszego słupka – ponownie zmusił do kapitulacji Dusana Kuciaka. W efekcie „Pasy” przerwały serię sześciu meczów bez wygranej i przesunęły się na 4. pozycję w tabeli. Ekipa z Trójmiasta pozostała na 7. lokacie.

Piast Gliwice – Górnik Zabrze 0:0

Niespodzianka w Gliwicach. Kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa Piast zaledwie bezbramkowo zremisował z mającym już tylko iluzoryczne szanse na grę w grupie mistrzowskiej Górnikiem. Gospodarze co prawda posiadali dość wyraźną inicjatywę pełne 90 minut, nie miało to jednak większego przełożenia na wynik.

Najbliżej szczęścia podopieczni Waldemara Fornalika byli w 17. minucie, kiedy to Martin Chudy – w sobie tylko wiadomy sposób – zatrzymał uderzenie głową Piotra Parzyszka z pięciu metrów, wybijając piłkę na rzut rożny. Kilka minut po przerwie gospodarzy mógł natomiast wyręczyć Jesus Jimenez, który tak interweniował we własnym polu karnym, że trafił w poprzeczkę.

Podział punktów pozwolił mistrzom Polski zmniejszyć stratę do liderującej Legii Warszawa do siedmiu „oczek”, ale drużynę Aleksandara Vukovicia czeka jeszcze spotkanie w tej kolejce. Zabrzanie z kolei awansowali z 11. na 10. miejsce w ligowej stawce.

Sport.RIRM

drukuj