Ekstraklasa. Bramkarze głównymi postaciami w sobotnich meczach 21. kolejki, przełamanie Widzewa
Aż dwa z trzech sobotnich meczów 21. kolejki Ekstraklasy zakończyły się bezbramkowymi remisami, co w dużej mierze jest efektem bardzo dobrej postawy bramkarzy poszczególnych drużyn. Premierowe zwycięstwo na wiosnę zaliczył budowany za spore pieniądze łódzki Widzew, który w Płocku pokonał Wisłę 2:0.
Sobotnie granie w ramach 21. kolejki rozpoczęło się w Krakowie, gdzie Cracovia podejmowała lidera z Białegostoku. Gospodarze już po kilkudziesięciu sekundach mogli strzeli gola, jednak Sławomir Abramowicz odbił strzał Martina Mincheva. W 13. minucie swoją szansę miała Jagiellonia. Bartłomiej Wdowik zagrał głową w pole karne, do piłki doszedł Afimico Pululu, uderzył z powietrza lewą nogą, jednak Sebastian Madejski nie dał się pokonać. W 38. minucie z rzutu wolnego z ok. 18 metrów uderzał Wdowik, jednak posłał piłkę nad poprzeczką.
W 49. minucie po szybkim rzucie z autu Pululu wpadł z piłką w pole karne, jednak z dość ostrego kąta uderzył niecelnie. W 67 minucie goście mieli kolejną okazję na otworzenie wyniku spotkania. Będący na linii kola karnego Samed Baždar zwiódł rywala, uderzył lewą nogą, piłkę sparował Madejski, a próbujący dobijać Taras Romanczuk skiksował. Kilka minut później, po centrze z rzutu rożnego dla Cracovii, główkował Brahim Traoré, jednak był naciskany przez Romańczuka i chybił. W 81 minucie blisko trafienia byli gracze Pasów. Po dośrodkowaniu z kornera i główce Traore futbolówka odbiła się do słupka, natomiast dobitkę Kahveha Zahiroleslama z bliskiej odległości zdołał obronić Ambramowicz. W odpowiedzi kilka minut później Pululu sprytnym zagraniem piętą usiłował zmienić tor lotu piłki po uderzeniu Bazdara, jednak bramkarz gospodarzy zdążył skutecznie zareagować. W doliczonym czasie gry stały fragment gry miała Cracovia. Rzut wolny tuż sprzed pola karnego wykonywał Amir Al-Ammari, jednak uderzył minimalnie niecelnie. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, głównie dzięki bardzo dobrej postawi obu golkiperów.
W grze tych bramkarzy można się zakochać 😍#CRAJAG 0:0 pic.twitter.com/6wqn4ebutk
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 14, 2026
***
W Lubinie Zagłębie, które na wiosnę wywalczyło na razie trzy punkty, zmierzyło się z Rakowem, który pod wodzą nowego szkoleniowca, Łukasza Tomczyka, jeszcze nie zaznał smaku zwycięstwa w Ekstraklasie. Za Miedzowymi przemawiała statystyka meczów domowych, gdyż w tym sezonie u siebie przegrali tylko raz.
W 8. minucie Lubinianie mogli wyjść na prowadzenie. Michael Ameyaw źle wybił piłkę po centrze z prawej strony boiska, futbolówkę przejął Sebastian Kowalczyk, jednak z kilku metrów uderzył niecelnie. Kilka minut później odpowiedział Raków. Tomasz Pieńko zagrał górą do Stratosa Svarnasa, ten spod linii końcowej podał na piąty metr do Jonatana Brauta Brunesa, który główkował na bramkę Zagłębia, jednak bardzo dobrze interweniował Jasmin Burić. W 23. minucie po dośrodkowaniu Frana Tudora z prawej strony boiska w pole karne główkował Brunes, jednak bramkarz gospodarzy zdołał zbić futbolówkę na poprzeczkę, a potem jeszcze obronić dobitkę Jeana Carlosa. Burić poradził sobie również z mocnym strzałem Lamine’a Diaby’ego-Fadigi w 30. minucie gry.
W drugiej połowie przez wiele minut na boisku nie działo się zbyt wiele. Warto zwrócić uwagę na sytuację z 73. minuty, kiedy to Marcel Reguła przejął piłkę na połowie Rakowa, pociągnął kilka metrów i oddał strzał zza pola karnego, jednak minimalnie niecelny. Kilkanaście sekund później Diaby-Fadiga znalazł się sam na sam z Buriciem, bramkarz Miedziowych zdołał trącić futbolówkę w taki sposób, że z linii bramkowej zdołał wybić ją kolega z zespołu. W 84. minucie z rzutu wolnego uderzał Marko Bulat, jednak kolejny raz skutecznie interweniował Burić. W doliczonym czasie gry Raków próbował jeszcze strzelić gola bezpośrednio z rzutu rożnego, jednak bez powodzenia. W Lubinie gole nie padły, w czym duży udział miał bramkarz gospodarzy.
Jasmin Burić miał 81% obronionych strzałów w 4 ostatnich meczach, a dziś kolejny raz potwierdził swoje umiejętności 💪#ZAGRCZ 0:0 pic.twitter.com/Mgpz3SzwNO
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 14, 2026
***
W ostatnim sobotnim spotkaniu Widzew, który rundę wiosenną rozpoczął od dwóch porażek, udał się do Płocka na mecz z beniaminkiem, a jednocześnie wiceliderem tabeli – Wisłą, która u siebie punktuje najlepiej w Ekstraklasie.
Łodzianie już w 7 minucie mogli objąć prowadzenie, jednak po centrze z prawej strony boiska Emil Kornvig z kilku metrów główkował tak, że piłka trafiła w poprzeczkę. W 32 minucie po zagraniu głową Sebastiana Bergiera w polu karnym Nafciarzy piłka odbiła się od ręki jednego z graczy Wisły i arbiter po kilkuminutowej analizie odgwizdał rzut karny dla Widzewa. Jedenastkę na gola zamienił Bergier. W 42. minucie z rzutu wolnego na bramkę gości uderzał Dani Pacheco, jednak futbolówka poszybowała minimalnie nad poprzeczką.
W 57. minucie piłka ponownie trafiła w obramowanie bramki po uderzeniu piłkarza zespołu z Łodzi – tym razem po zejściu do środka i strzale zza pola karnego w wykonaniu Mariusza Fornalczyka. W 68. minucie Osman Bukari wycofał do wbiegającego w pole karne Juljan Shehu, jednak po strzale Albańczyka piłka… trafiła w poprzeczkę. Goście jednak się nie zrażali i w końcu dopięli swego. W 89 minucie Andi Zeqiri zagrał w pole karne do wbiegającego Kornviga, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem Płocczan delikatnie podciął piłkę, zdobywając gola na 2:0. Doliczonym czasie gry Zeqiri po szybkiej kontrze mógł strzelić bramkę na 3:0 dla gości, jednak z jego uderzeniem poradził sobie Rafał Leszczyński. Wisłę stać było jedynie na sytuację w ostatnich sekundach gry, kiedy to sytuacyjnie przewrotką strzelał Matchoi Djaló, jednak chybił.
Wisła przegrała drugi mecz na wiosnę z rzędu, natomiast Widzew odniósł pierwsze zwycięstwo, które pozwoliło mu także na opuszczenie strefy spadkowej.
Wisła Płock jako jedyna drużyna w XXI wieku w żadnym z 20 pierwszych meczów sezonu nie straciła więcej niż 1 gola – ale dziś Widzew dwukrotnie trafił do jej siatki ⚽⚽
👉 https://t.co/4LYO5uLJsL#WPŁWID 0:2 pic.twitter.com/kpuiTmqDss
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 15, 2026
***
Wyniki sobotnich meczów 21. kolejki Ekstraklasy
Cracovia – Jagiellonia Białystok 0:0
KGHM Zagłębie Lubin – Raków Częstochowa 0:0
Wisła Płock – Widzew Łódź 0:2 (0:1)
Sebastian Bergier (k.) 38′, Emil Kornvig 89′
Gdzie największa zmiana? 🤓 pic.twitter.com/Y0rhk5v4iA
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 14, 2026
Sport.RIRM



