Lekarzu, dołącz do nas!

Z Marią Cygan, lekarzem w Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu, specjalistą chorób wewnętrznych i medycyny paliatywnej, rozmawia Izabela Kozłowska

Od kiedy zaczęła Pani posługiwać jako lekarz w radomskim Hospicjum Królowej Apostołów?

– Z radomskim hospicjum związana jestem od samego początku jego istnienia, czyli już jedenasty rok. W listopadzie 2013 roku obchodziliśmy dziesięciolecie naszego hospicjum.

Dlaczego zdecydowała się Pani przyjechać do Radomia, aby pomagać tamtejszym chorym?

– Zanim dołączyłam do zespołu wolontariuszy radomskiego hospicjum, miałam doświadczenie posługi w Hospicjum Domowym św. Jana Ewangelisty i Domu Hospicyjnym Gościniec Królowej Apostołów w Szczecinie oraz wcześniej w zespole domowej opieki paliatywnej w Warszawie. W Radomiu znalazłam swoje miejsce na ziemi i to dzięki Hospicjum Królowej Apostołów. Ta placówka jest wyjątkowa w skali całej Polski. To, co ją wyróżnia spośród innych tego typu ośrodków, to sposób organizacji pracy.

Co Pani, jako lekarzowi, daje posługa w hospicjum?

– Jest to ogromna satysfakcja. W swojej zawodowej karierze miałam okazję pracować zarówno w szpitalu, jak i w gabinecie specjalistycznym w poradni rejonowej. Posługa w hospicjum to zupełnie inna jakość pracy. Przede wszystkim dlatego, że tutaj pracujemy w zespole. Obciążenie rozkłada się na kilka osób, co pozwala skupić się na konkretnych zadaniach. Jednocześnie, będąc lekarzem, mogę pomóc choremu nawet tam, gdzie wydawać by się mogło, że medycyna jest bezsilna.

Jaką rolę w zespole hospicyjnym odgrywa lekarz?

– Ksiądz Marek Kujawski SAC, duszpasterz naszego hospicjum, uczy nas, że kierownikiem zespołu hospicyjnego jest sam chory, a drugą po nim osobą jest lekarz. Mamy ogromne pole do działania i to właśnie my, lekarze, decydujemy o jakości posługi i opieki. Od lekarza zależy, w jakim stopniu będzie umiał porozumieć się z innymi członkami zespołu, a także na ile będzie potrafił wejść głęboko w relację z chorym. Im więcej z siebie dajemy, tym jakość niesionej opieki jest wyższa, a to wpływa korzystnie na chorych.

Radomskie hospicjum istnieje jedenasty rok. Przez ten czas jedynie dwóch lekarzy – i to spoza miasta i regionu – dołączyło do zespołu.

– Zwracam się do moich kolegów po fachu, aby każdy, kto czuje, że chciałby w ten sposób nieść pomoc chorym, przyszedł i spróbował. Zachęcam do zobaczenia i „dotknięcia” tej posługi. Powtarzanych jest ciągle wiele mitów na temat pracy w hospicjum. Część lekarzy na pewno miała kontakt z opieką paliatywną, co mogło ich nieco zniechęcić. Jak wspomniałam, w Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu jest zupełnie inna atmosfera, jakość i organizacja pracy. Przez to nam, lekarzom, naprawdę lepiej się pracuje.

Zapraszam lekarzy z całej Polski, aby przyjechali do nas i chociaż zobaczyli bez żadnych zobowiązań. Zapraszam do spróbowania współpracy z nami, a być może ktoś z Państwa poczuje, że właśnie tu jest jego miejsce  na ziemi.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj