
Tusk, Kosiniak-Kamysz i Kierwiński oblali kolejny egzamin z bezpieczeństwa. Do Polski wleciała rakieta i uderzyła w pole na Lubelszczyźnie
Rakieta wtargnęła w polską przestrzeń powietrzną – wszystko wskazuje na to, że rosyjska – i spadła na Lubelszczyźnie. Rząd znalazł się w ogniu pytań, bowiem syreny alarmowe zawyły, ale – jak przekonuje opozycja – za późno. Później przez trzy godziny mieszkańcy nie mieli żadnych wiadomości, bo nie skorzystano z alertu RCB. Politycy rządu z jednej strony przekonują, że wystarczające informacje zamieścili w poradniku bezpieczeństwa rozesłanym po domach, a z drugiej mówią o aktualizacji systemu ostrzegania.










