



Resort klimatu proponuje scenariusz transformacji, którego wdrożenie może oznaczać nawet kilkaset godzin w roku, w których może zabraknąć energii. Takie wyliczenia ekspertów przedstawił „Dziennik Gazeta Prawna”.

Obiekt, który spadł w nocy z wtorku na środę w miejscowości Osiny w woj. lubelskim to najprawdopodobniej dron, który się rozbił – mówił w środę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że trwa analiza, czy był to dron o charakterze militarnym czy przemytniczym.

Pan prezydent Karol Nawrocki to człowiek naprawdę bardzo ciężkiej pracy, dynamizmu i myślę, że musimy się – krótko mówiąc – do tego dostosować. Mówił o tym, kiedy już ponad tydzień temu powoływał nas, że to nie jest czas celebrowania, to nie jest czas świętowania, tylko czas ciężkiej pracy, czas służby Rzeczypospolitej, czas służby milionom Polek, milionom Polaków, którzy potrzebują dobrego prezydenta, którzy potrzebują dobrych ustaw. Pan prezydent Nawrocki na pewno nie będzie zwalniał tempa. Z jednej strony będą sukcesywnie się pojawiać nowe projekty prezydenckie jeszcze w sierpniu, ale z drugiej strony oczywiście spokojne, merytoryczne, rzeczowe, wnikliwe rozpoznanie wszystkich tych ustaw, które wpłynęły z parlamentu – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja minister Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.

Były premier Mateusz Morawiecki wskazał, że koalicyjny rząd zdecydował się na najniższą waloryzację emerytur od lat, przy stale rosnących kosztach życia. „Rosnący deficyt budżetowy, bardzo głęboka dziura budżetowa, uniemożliwiają dbanie o seniorów tak, jak seniorzy tego potrzebują” – zaznaczył.

fot. PAP/Michał Zieliński

Przebaczyć nie znaczy zaprzeczyć istnieniu zła, lecz powstrzymać je przed rodzeniem kolejnego zła. To uczynić wszystko, aby to nie uraza decydowała o przyszłości – podkreślił dziś papież Leon XIV na audiencji Generalnej.

Mija 81 lat od zdobycia przez powstańców warszawskich gmachu Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej. W stolicy powinny rozpoczynać się właśnie uroczystości upamiętniające ten wielki sukces zrywu z 1944 roku.

Resort obrony i Agencja Mienia Wojskowego zastosowały przy budowie hangarów dla polskich F-35 słabsze, bardziej łatwopalne materiały niż te wymagane przez producenta samolotów – alarmuje Niezależna.pl. Amerykanie mieli nie wyrazić zgody na taką zmianę.
