
Prof. M. Ryba: D. Tusk zajada żurek i czeka na deser
Jeśli stosujemy metodę rzucania mięsa gawiedzi, niczym Cezar na arenie w starożytnym Rzymie na pożarcie lwom, to owszem, igrzyska dają radość, poparcie i jakąś mobilizację lewackiego środowiska, bo to jest ujście dla nienawiści. Jednak ostatecznie każdy z tych Robespierrów sam kończy na szafocie. Obecnie Donald Tusk zajada żurek i czeka na deser – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca KUL oraz AKSiM, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.











