Wizyta Apostolska Papieża Benedykta XVI w Wielkiej Brytanii: Odwiedziny w Domu Dla Osób Starszych (London Borough of Lambeth)
Moi drodzy bracia i siostry, cieszy mnie obecność między wami, rezydentami
domu św. Piotra. Pragnę podziękować siostrze Marie Clair i Pani Fasky za ich
miłe słowa powitania w waszym imieniu. Miło jest mi także powitać biskupa Smith
of Southwark, jak również Małe Siostry Ubogich i personel wraz z
wolontariuszami, którzy troszczą się o was.
W momencie gdy rozwój medycyny i inne czynniki prowadzą do wzrostu
długowieczności, ważnym jest aby popatrzeć na rosnącą liczbę osób starszych jako
na błogosławieństwo dla społeczeństwa. Każde pokolenie może się uczyć z
doświadczenia i mądrości generacji, która je poprzedzała. Zaiste świadczenie
troski o ludzi starszych winno być uznane nie za akt wspaniałomyślności lecz za
spłacenie długu wdzięczności.
Ze swej strony Kościół zawsze żywił wielki szacunek dla osób starszych.
Czwarte przykazanie „czcij ojca swego i matkę swoją tak jak Pan ci to nakazuje”
połączone jest z obietnicą „abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na
ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój. Dzieło Kościoła na rzecz słabych i starszych
nie tylko przynosi im miłość i troskę, lecz także nagradzane jest przez Boga
błogosławieństwem nad krajem w którym to przykazanie jest zachowywane. Bóg chce
odpowiedniego szacunku dla godności i wartości, zdrowia i dobrego stanu osób
starszych, i dlatego Kościół przez swoje instytucje charytatywne w Brytanii i
poza nią stara się wypełniać Boże przykazanie szacunku do życia niezależnie od
tego w jakim jest ono wieku.
Na samym początku mojego pontyfikatu powiedziałem, że „każdy z nas jest
chciany, każdy z nas jest kochany, każdy z nas jest potrzebny”. Życie jest
unikalnym darem od samego momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci, i tylko sam
Bóg może je dać lub odebrać. Można się cieszyć się dobrym zdrowiem w podeszłym
wieku, jednakże chrześcijanie nie powinni obawiać się uczestnictwa w
cierpieniach Chrystusa, jeśli Bóg zechce byśmy zmagali się z niemocą. Mój
poprzednik, papież Jan Paweł II publicznie cierpiał podczas ostatniego roku
swojego życia. Jest dla nas wszystkich jasne, że czynił to w zjednoczeniu z
cierpieniami naszego Zbawiciela. Jego pogoda ducha z jaką to znosił aż do
ostatnich dni była znaczącym i poruszającym przykładem dla tych wszystkich z
nas, którzy muszą nieść brzemię starości.
W tym sensie przychodzę do was nie tylko jako ojciec, ale i jako brat, który
dobrze zna radości i troski jaki przychodzą wraz z wiekiem. Nasze długie lata
życia dają możliwość aby docenić zarówno piękno największego daru Boga, daru
życia, jak również delikatności ludzkiego ducha. Tym którzy żyją wiele lat, dana
jest wspaniała szansa pogłębiania naszej znajomości tajemnicy Chrystusa , który
uniżył samego siebie aby dzielić z nami nasze człowieczeństwo. Gdy przeciętna
długość życia wzrasta, często zmniejszają się możliwości fizyczne, a jednak ten
czas możemy zaliczyć do najbardziej owocnych duchowo lat naszego życia. Te lata
są okazją by pamiętać w serdecznej modlitwie wszystkich tych, o których
troszczyliśmy się w tym życiu, i by wszystko kim byliśmy i co czyniliśmy złożyć
przed czułym miłosierdziem Boga. Będzie to wielka duchowa ulga i pozwoli nam na
nowo odkryć w każdym dniu życia miłość i dobroć Boga
Z tymi uczuciami drodzy bracia i siostry, mam przyjemność zapewnić was o mej
modlitwie za was wszystkich i proszę o waszą modlitwę w mojej intencji. Niech
nasza Błogosławiona Matka i jej oblubieniec św. Józef wypraszają nam szczęście w
tym życiu i uproszą błogosławieństwo spokojnego przejścia do życia wiecznego.
Niech Bóg błogosławi wszystkich.
