Zaufać Bożemu Miłosierdziu z błogosławionym Janem Pawłem II

1 maja 2011 roku na zawsze zapisze się w dziejach Kościoła jako uroczysty
dzień beatyfikacji Jana Pawła II, bardzo często – zwłaszcza w Europie Zachodniej
i Ameryce Północnej – nazywanego Papieżem Bożego Miłosierdzia. Jednakże sama
uroczystość wyniesienia na ołtarze Ojca Świętego w nieogarnionych planach Bożej
Opatrzności wypada tydzień po Wielkanocy, a więc w II Niedzielę Wielkanocną,
która z woli tego właśnie Papieża została ustanowiona świętem Miłosierdzia
Bożego w całym Kościele. Tym samym Kościół powszechny może na nowo doświadczyć
pełni Bożego Miłosierdzia poprzez uroczystość ogłoszenia błogosławionym Jego
pokornego Sługi.

Pontyfikat Jana Pawła II nierozdzielnie złączony był z przepowiadaniem prawdy,
że Bóg jest pełen miłosierdzia. Z mocą wskazywał, że nabożeństwo do Miłosierdzia
Bożego jest szczególnym darem dla Kościoła i świata na trzecie tysiąclecie.
Wreszcie z pewnością nieprzypadkowo Bóg powołał Go do wieczności w wigilię
święta Miłosierdzia Bożego w roku 2005, by mógł kontemplować twarzą w twarz
oblicze miłosiernego Ojca.

Tajemnica bliska od młodości
Tajemnica Bożego Miłosierdzia była szczególnie bliska Ojcu Świętemu Janowi
Pawłowi II – Karolowi Wojtyle – już od wczesnych lat młodości. Pracując w czasie
II wojny światowej w fabryce Solvay w Krakowie, często nawiedzał leżący obok
łagiewnicki Józefów – klasztor Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, w którym
zaledwie kilka lat wcześniej prowadziła świątobliwe życie i została pochowana
Apostołka Bożego Miłosierdzia – siostra Faustyna Kowalska. To właśnie w czasie
dramatycznych dni wojny Orędzie Bożego Miłosierdzia przekazane przez prostą
zakonnicę z Łagiewnik stawało się coraz bardziej znane, niosąc nadzieję milionom
wiernych. Młody Karol Wojtyła, przychodzący w drewnianych butach do klasztornej
świątyni, modlił się przed zawieszonym wówczas obrazem Jezusa Miłosiernego
pędzla Adolfa Hyły i brał udział w uroczystym nabożeństwie do Miłosierdzia
Bożego, wprowadzonym za sugestią krakowskiego spowiednika Siostry Faustyny, ks.
Józefa Andrasza, w trzecie niedziele miesiąca.
Obok Siostry Faustyny należałoby jeszcze wskazać drugą postać, która fascynowała
Karola Wojtyłę od lat młodości. Był to Adam Chmielowski, Brat Albert, który
porzucił karierę malarską, by stać się świadkiem miłosierdzia wobec
najuboższych. Ze zdumieniem odkrywamy, że medytacje młodego Karola Wojtyły nad
ideą Miłosierdzia Bożego i ludzkiego, zawarte w pisanym tuż po II wojnie
światowej dramacie "Brat naszego Boga", rozbrzmiewają z mocą w papieskiej
encyklice o Bożym Miłosierdziu.

Proces beatyfikacyjny Siostry Faustyny
Rozwijający się niezwykle żywiołowo w czasie ciemnej nocy okupacji kult Bożego
Miłosierdzia został jednak przerwany przez wydanie dekretu Świętego Oficjum w
listopadzie 1958 roku, który w marcu następnego roku opublikowano w formie
"Notyfikacji" zakazującej praktykowania nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego w
formach podanych przez Siostrę Faustynę. Głównym powodem takiego stanowiska
Stolicy Apostolskiej było zawierające rozliczne błędy dostarczone do Watykanu
tłumaczenie "Dzienniczka", a także niewłaściwe rozpowszechnianie kultu
Miłosierdzia Bożego, bez stosownych podstaw teologicznych, nadmiernie
eksponujące postać Siostry Faustyny. W tej sytuacji podjęto wysiłek pogłębienia
teologicznego spojrzenia na Boże Miłosierdzie w oderwaniu od orędzia Siostry
Faustyny. Choć wobec obowiązującego zakazu obawiano się wszczęcia procesu
informacyjnego Apostołki Bożego Miłosierdzia, jednakże sprawa ta leżała na sercu
arcybiskupowi krakowskiemu Karolowi Wojtyle. Przebywając w Rzymie w czasie
trwania Soboru Watykańskiego II, zasięgnął On opinii prefekta Świętego Oficjum,
kardynała Alfreda Ottavianiego, który zachęcił do pilnego podjęcia procesu ze
względu na żyjących świadków i możliwość zebrania pełnej dokumentacji. Proces
informacyjny odnośnie do życia i cnót Siostry Faustyny przeprowadzono w latach
1965-1967 i już kilka miesięcy po jego zakończeniu otworzono w Rzymie proces
beatyfikacyjny krakowskiej Mistyczki. Kardynał Karol Wojtyła szczególną uwagę
przywiązywał do analizy pism Siostry Faustyny, dlatego też prosił o ich
teologiczne opracowanie znakomitego dogmatyka, ks. prof. Ignacego Różyckiego.
Ten jednakże, nie mając przekonania do prywatnych objawień, ustawicznie
odmawiał. Kiedy wskutek nieustannego nalegania metropolity krakowskiego sięgnął
wreszcie do "Dzienniczka" Siostry Faustyny, oczarowany jego głębią przygotował
liczące ponad 500 stron opracowanie pism krakowskiej Mistyczki. Chcąc zapobiec
błędom interpretacji i przekładu, napisał tekst w języku francuskim, który
walnie przyczynił się do uchylenia w kwietniu 1978 roku zakazu dotyczącego
nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego i wkrótce został opublikowany przez
Kongregację do Spraw Świętych jako fundamentalny dokument w procesie
beatyfikacyjnym. Ten właśnie maszynopis wykorzystał Ojciec Święty Jan Paweł II w
czasie pracy nad redakcją encykliki "Dives in misericordia".

Encyklika
30 listopada 1980 roku, w pierwszą niedzielę Adwentu, w trzecim roku
pontyfikatu, Papież Jan Paweł II ogłosił swą drugą encyklikę: o Bożym
Miłosierdziu "Dives in misericordia". W tym samym dniu, w czasie modlitwy "Anioł
Pański", Ojciec Święty wskazał główne powody przygotowania tego dokumentu:
"Pragnąłem bardzo, ażeby z pierwszą niedzielą Adwentu złączyło się ogłoszenie
encykliki "Dives in misericordia", której głównym celem jest przypomnienie
miłości Ojca objawionej w całym mesjańskim posłannictwie Chrystusa, poczynając
od Jego przyjścia na świat, aż po paschalne misterium Jego krzyża i
zmartwychwstania (…). Kościół i świat potrzebuje miłosierdzia, które oznacza
miłość mocniejszą niż grzech i wszelkie zło, w jakie uwikłany jest człowiek i
jego ziemskie bytowanie".
W swej ostatniej książce "Pamięć i tożsamość", wydanej niemal dwadzieścia pięć
lat po ogłoszeniu "Dives in misericordia", Ojciec Święty bardziej szczegółowo
przedstawił genezę powstania encykliki, odkrywając nieznane większości wiernych
tło: "Refleksje zawarte w "Dives in misericordia" były owocem moich doświadczeń
duszpasterskich zdobytych w Polsce, a w sposób szczególny w Krakowie. Przecież
tam znajduje się grób siostry Faustyny Kowalskiej, której Chrystus pozwolił być
szczególnie natchnioną wyrazicielką prawdy o Bożym miłosierdziu. Prawda ta
ukształtowała w Faustynie niezwykle bogate życie mistyczne. Była to osoba
prosta, niewykształcona, a mimo to ludzie czytający "Dzienniczek" jej objawień
zdumiewają się nad głębią mistycznego doświadczenia, które w nim się zawiera.
Mówię o tym dlatego, że objawienia Siostry Faustyny, skoncentrowane na tajemnicy
Bożego miłosierdzia, odnoszą się do czasu przed II wojną światową. To jest
właśnie ten czas, w którym powstawały i rozwijały się owe ideologie zła, jakimi
były nazizm i komunizm. Siostra Faustyna stała się rzeczniczką przesłania, iż
jedyną prawdą zdolną zrównoważyć zło tych ideologii jest ta, że Bóg jest
Miłosierdziem – prawda o Chrystusie miłosiernym. I dlatego, powołany na Stolicę
Piotrową, czułem szczególną potrzebę przekazania tych rodzimych doświadczeń,
które z pewnością należą do skarbca Kościoła powszechnego".
Jan Paweł II wybrał II Niedzielę Wielkanocną na beatyfikację Siostry Faustyny w
1993 roku i na jej kanonizację w roku wielkiego jubileuszu 2000 chrześcijaństwa.
W tym właśnie dniu – 30 kwietnia 2000 roku – ustanowił w całym Kościele święto
Bożego Miłosierdzia, prosząc Boga przez pośrednictwo Świętej z Krakowa, "abyśmy
mogli pojąć głębię Bożego Miłosierdzia i abyśmy osobiście go doświadczyli i
świadczyli o nim braciom".

Święto Miłosierdzia Bożego
Święto Miłosierdzia Bożego, przypadające w pierwszą niedzielę po Wielkanocy,
posiada najwyższą rangę wśród form nabożeństwa przekazanego przez św. Faustynę.
Wielkość święta Miłosierdzia daje się wymierzyć miarą obietnic, jakie Jezus
związał z obchodem tej uroczystości. Wdniu tym Zbawiciel chce być hojny bez
granic i udzielić wiernym szczególnych łask: "Kto w dniu tym przystąpi do Źródła
Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar" (Dzienniczek, nr 300).
Najważniejszą łaską związaną ze świętem jest wielka obietnica całkowitego
odpuszczenia win i kar skierowana do wszystkich, którzy w święto Miłosierdzia
przystąpią dospowiedzi i Komunii Świętej. Z racji duszpasterskich spowiedź
świętą odprawić można przed świętem Miłosierdzia, skoro wolą Jezusa było, by w
tym dniu jaknajwiększa liczba wiernych skorzystała z łaski zawartej wobietnicy.
Natomiast Komunia Święta powinna być przyjęta godnie wsamo święto w postawie
bezgranicznej ufności w Miłosierdzie Boże.
Jezus nie ograniczył swej hojności w święto Miłosierdzia tylko do jednej łaski:
"W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na
dusze, które się zbliżą do Źródła miłosierdzia Mojego (…). W dniu tym otwarte
są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski" (Dzienniczek, nr 699). Stąd
właśnie w tym dniu Jezus chce obdarzyć wszystkich proszących zufnością zarówno
łaskami doczesnymi, jak i zbawiennymi. Mnogość łask, jakich Zbawiciel chce
udzielić, dotyczy wszystkich ludzi, ale w szczególny sposób jest ucieczką
dlagrzeszników.

Zawierzenie świata
Szczytowym punktem w głoszeniu orędzia o Bożym Miłosierdziu było uroczyste
zawierzenie Mu świata dokonane przez Ojca Świętego Jana Pawła II 17 sierpnia
2002 roku. Przypomniał On wówczas wspólnocie Kościoła powszechnego prawdę o
Bożym Miłosierdziu i w nowo konsekrowanej świątyni w Łagiewnikach, nazwanej
przez Niego "światowym centrum kultu Chrystusa Miłosiernego", zawierzył "losy
świata i każdego człowieka" Bogu Ojcu Miłosiernemu, który objawił swą miłość w
Synu Jezusie Chrystusie i wylał ją na nas w Duchu Świętym Pocieszycielu.
Zawierzenie świata Bożemu Miłosierdziu wciąż pozostaje dobitnym apelem Papieża o
"nową wyobraźnię miłosierdzia", wołaniem szczególnie ważnym dla współczesnego
człowieka, który niejednokrotnie boryka się z przeróżnymi zagrożeniami. To
właśnie na ten czas nowych zagrożeń Bóg przygotował wyjątkowe środki wypływające
z Jego nieskończonego miłosierdzia. W rozwiązaniu współczesnych problemów świata
nie pomogą żadne spekulacje i układy. Jedynym ratunkiem jest Boże Miłosierdzie.

Podczas ostatniej Mszy św. celebrowanej na krakowskich Błoniach 18 sierpnia 2002
roku Ojciec Święty niczym w duchowym testamencie zostawiał nam orędzie Bożego
Miłosierdzia. Wołał wówczas: "W obliczu współczesnych form ubóstwa, których, jak
wiem, nie brakuje w naszym kraju, potrzebna jest dziś (…) "wyobraźnia
miłosierdzia" w duchu solidarności z bliźnimi, dzięki której pomoc będzie
"świadectwem braterskiej wspólnoty dóbr"". I zaapelował: "Niech orędzie o Bożym
Miłosierdziu zawsze znajduje odbicie w dziełach miłosierdzia ludzi. Trzeba
spojrzenia miłości, aby dostrzec obok siebie brata".
2 kwietnia 2005 roku, po Mszy św. z uroczystości Bożego Miłosierdzia, o godz.
21.37 Chrystus otworzył Papieżowi Janowi Pawłowi II drzwi do wieczności. A teraz
otwiera je na nowo, abyśmy przez orędownictwo błogosławionego Jana Pawła II
doświadczyli pełni Bożego miłosierdzia i sami okazywali je innym.

 

Ks. Andrzej Witko



Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi jak Miłosierdzie Boże – owa miłość
łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym
wyżynom świętości Boga.
 

Jan Paweł II

drukuj