fot. PAP/EPA

Wielu chrześcijan nadal pozostaje w Syrii

Pomimo trwających walk, zagrożenia dla zdrowia i życia oraz utraty całego swego dobytku, wielu chrześcijan nadal pozostaje w Syrii.

Jezuita o. Ziad Hilal mówił o tym, podczas swego pobytu w siedzibie międzynarodowej katolickiej organizacji charytatywnej Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Między innymi jest on odpowiedzialny za koordynację pomocy dla Homs.

 – Nawet w starożytnym mieście Homs chrześcijanie nie poddają się. Pomimo walk 21 mężczyzn i kobiet nadal tam mieszka wraz ze swym księdzem, aby ochronić na wpół zniszczony kościół jezuitów – powiedział o. Ziad Hilal.

Według o. Ziad, blisko 4500 chrześcijańskich rodzin znalazło do tej pory tymczasowe, bezpieczne schronienie w Wadi al-Nasara, czyli w tzw. „Dolinie chrześcijan”, 45 kilometrów na zachód od Homs. Wielu z nich straciło cały swój dobytek. Mieszkają w wynajętych mieszkaniach i liczą na darowizny odzieży i żywności.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie obecnie  wspiera 2000 rodzin w „Dolinie chrześcijan”, a kolejne 2000 w Homs.  Ojciec Ziad poprosił o dalsze wsparcie: w Homs i jego okolicy jest potrzebna pilna pomoc dla 3000 rodzin, czyli około 18 000 ludzi, a w „Dolinie chrześcijan” jest kolejne 2000 potrzebujących rodzin, czyli około 12 000 ludzi, którzy czekają na pomoc.

Łączna liczba Syryjczyków, którzy uciekli podczas wojny domowej szacowana jest obecnie na 9 mln: 6,5 mln to uchodźcy wewnątrz własnego kraju, a kolejne 2,5 mln opuściło terytorium Syrii.

PKWP/RIRM

 

drukuj