Środowa Audiencja Generalna

Drodzy bracia i siostry!



Dwa tygodnie temu ukazałem postać wielkiej mistyczki hiszpańskiej, Teresy od Jezusa. Dzisiaj chciałbym powiedzieć o innym ważnym świętym tamtej ziemi, duchowym przyjacielu św. Teresy i wespół z nią reformatorze karmelitańskiej rodziny zakonnej – o św. Janie od Krzyża, ogłoszonym Doktorem Kościoła przez papieża Piusa XI w 1926 roku, a przez tradycję nazwanym Doctor mysticus, „Doktorem mistycznym”.

 

 

Jan od Krzyża urodził się w 1542 roku w małej wiosce Fontiveros, blisko Avila w Starej Kastylii, z małżeństwa Katarzyny Alvarez i Gonzalesa de Yepes. Rodzina była bardzo uboga, ponieważ ojciec, pochodzący ze szlachetnego rodu z Toledo, został wyrzucony z domu i wydziedziczony po tym, jak ożenił się z Katarzyną, skromną tkaczką jedwabiu. Jan, osierocony przez ojca, w wieku dziewięciu lat przeniósł się z matką i bratem Franciszkiem do Mediny del Campo, niedaleko Valladolid, handlowego i kulturowego centrum. Tutaj uczęszczał do Kolegium Dzieci Nauki Chrześcijańskiej, wykonując skromne prace dla sióstr z klasztornego kościoła św. Magdaleny. Z racji swoich ludzkich talentów i osiągnięć w nauce został najpierw przyjęty na pielęgniarza do szpitala Niepokalanego Poczęcia N.M.P., a następnie do dopiero co założonego kolegium jezuitów w Medinie del Campo. Wstąpił do niego w wieku 18 lat i przez trzy lata studiował nauki humanistyczne, retorykę i języki klasyczne. Pod koniec formacji poznał już jasno swoje powołanie: życie zakonne, a spośród wielu zakonów w Medynie poczuł się powołany do Karmelu.

W lecie 1563 roku rozpoczął nowicjat u karmelitów w tym mieście, przyjmując imię zakonne Macieja. Rok później został oddelegowany do prestiżowego uniwersytetu w Salamance, gdzie przez trzy lata studiował sztuki i filozofię. W 1567 roku został wyświęcony na kapłana i powrócił do Mediny del Campo, aby sprawować swoją Mszę Prymicyjną w życzliwym otoczeniu swoich krewnych. To właśnie tutaj miało miejsce pierwsze spotkanie Jana z Teresą od Jezusa. Spotkanie miało duże znaczenie dla obojga. Teresa przedstawiła mu swój plan reformy Karmelu wraz z męską gałęzią zakonu i zaproponowała Janowi, aby dołączył do niej „na większą chwałę Bożą”. Młody kapłan zachwycił się ideami Teresy tak dalece, że stał się orędownikiem tego projektu. Oboje pracowali razem przez kilka miesięcy, dzieląc ideały i propozycje, aby zainaugurować możliwie jak najszybciej pierwszy dom karmelitów bosych. Jego otwarcie nastąpiło 28 grudnia 1568 w Duruello, w miejscu odosobnionym w prowincji Avila.

Wraz z Janem tę pierwszą zreformowaną wspólnotę męską tworzyli trzej inni towarzysze. Odnawiając profesję zakonną według pierwotnej reguły, cała czwórka przyjęła także nowe imiona: Jan przybrał imię “od Krzyża” i tak będzie odtąd powszechnie znany. Pod koniec 1572 roku na prośbę św. Teresy został spowiednikiem i kapelanem klasztoru Wcielenia w Avila, gdzie Święta była przeoryszą. Były to lata ścisłej współpracy i duchowej przyjaźni, ubogacające dla obojga z nich. W tym okresie powstają też najważniejsze dzieła terezjańskie i pierwsze pisma Jana.

Przyłączenie się do reformy karmelitańskiej nie było proste i kosztowało Jana sporo bolesnych cierpień. Najbardziej traumatycznym epizodem było jego porwanie i uwięzienie w klasztorze karmelitów dawnej obserwy w Toledo w 1577 r., w następstwie niesłusznego oskarżenia. Święty przez całe miesiące pozostawał w więzieniu, poddawany ograniczeniom oraz naciskom fizycznym i moralnym. Tutaj napisał, obok innych swoich dzieł poetyckich, sławną Pieśń duchową. W końcu w nocy z 16 na 17 sierpnia 1578 r. zdołał uciec w niezwykły sposób, chroniąc się w klasztorze karmelitanek bosych w mieście. Św. Teresa i zreformowani towarzysze świętowali z wielką radością jego uwolnienie i po krótkim czasie przeznaczonym na odzyskanie sił Jan został skierowany do Andaluzji, gdzie spędził dziesięć lat w różnych klasztorach, zwłaszcza w Granadzie. Podejmował coraz bardziej odpowiedzialne zadania w zakonie, aż po funkcję Wikariusza Prowincjalnego, i kompletował redakcję swoich traktatów duchowych. Powrócił następnie do swojej rodzinnej ziemi jako członek zarządu generalnego terezjańskiej rodziny zakonnej, która cieszyła się już pełną autonomią prawną. Zamieszkał w Karmelu w Segowii, pełniąc urząd przełożonego wspólnoty. W 1591 r. został zwolniony z wszelkich odpowiedzialności i przeznaczony do nowej prowincji zakonnej w Meksyku. Aby przygotować się do długiej podróży wraz z dziesięcioma współbraćmi, udał się do klasztoru w Jaen, gdzie ciężko zachorował. Jan z przykładnym spokojem i cierpliwością znosił ogromne cierpienia. Zmarł w nocy z 13 na 14 grudnia 1591 r., w czasie gdy współbracia odmawiali nocne Oficjum. Żegnał się z nimi, mówiąc: „Dzisiaj idę śpiewać Oficjum w niebie”. Jego śmiertelne szczątki zostały przewiezione do Segowii. Został beatyfikowany przez Klemensa X w 1675 r., a kanonizowany przez Benedykta XIII w 1726 r.

Jan uważany jest za jednego z najważniejszych poetów lirycznych w literaturze hiszpańskiej. Jego najważniejsze cztery dzieła, to: Droga na Górę Karmel, Noc ciemna, Pieśń duchowa i Żywy płomień miłości.

 W Pieśni duchowej św. Jan przedstawia drogę oczyszczenia duszy, to jest stopniowe, radosne zdobywanie Boga, aż dusza odczuje, że kocha Boga taką miłością, jaką jest kochana przez Niego. Żywy płomień miłości idzie w tym samym kierunku, opisując bardziej szczegółowo stan przemieniającej jedności z Bogiem. Porównanie, którego Jan zawsze używa, to ogień: tak jak ogień, im bardziej płonie i pochłania drewno, tym bardziej się rozżarza, aż stanie się płomieniem, tak również Duch Święty, który podczas nocy ciemnej oczyszcza i „obmywa” duszę, z czasem ją oświeca i rozgrzewa, tak jakby był płomieniem. Życie duszy jest ciągłym świętem Ducha Świetego, który pozwala dostrzec chwałę zjednoczenia z Bogiem w wieczności.

Droga na Górę Karmel ukazuje drogę duchową z punktu widzenia stopniowego oczyszczania duszy, koniecznego do osiągnięcia szczytu doskonałości chrześcijańskiej, symbolizowanego przez szczyt Góry Karmel. Takie oczyszczenie jest przedstawione jako droga, którą człowiek podejmuje, współpracując z Bożym działaniem, aby wyzwolić duszę z wszelkiego przywiązania czy uczucia przeciwnego woli Bożej. Oczyszczenie to, aby móc osiągnąć zjednoczenie w miłości z Bogiem, powinno być całkowite. Rozpoczyna się ono od oczyszczenia zmysłów i kontynuuje poprzez oczyszczenie ducha, które osiąga się za pomocą trzech cnót teologalnych: wiary, nadziei i miłości, które oczyszczają intencję, pamięć i wolę. Noc ciemna opisuje aspekt bierny, czyli interwencję Boga w procesie „oczyszczenia” duszy. Wysiłek samego człowieka nie jest w stanie dotrzeć do głębokich korzeni skłonności i złych przyzwyczajeń osoby: może je tylko pohamować, ale nie wykorzeni całkowicie. By móc to uczynić, konieczne jest specjalne działanie Boga, który oczyszcza całkowicie ducha i przygotowuje go do zjednoczenia z Nim w miłości. Święty Jan nazywa takie oczyszczenie „biernym”, ponieważ – choć zaakceptowane przez duszę – wykonywane jest przez cudowne działanie Ducha Świętego, który niczym płomień ognia pochłania każdą nieczystość. W tym stanie dusza poddawana jest wszelkiego rodzaju próbom, jakby znajdowała się w ciemnej nocy.

Te informacje dotyczące głównych dzieł Świętego pomagają nam przybliżyć się do najważniejszych punktów jego obszernej i głębokiej doktryny mistycznej, której celem jest opisanie pewnej drogi do osiągnięcia świętości, stanu doskonałości, do jakiego Bóg powołuje nas wszystkich. Według Jana od Krzyża wszystko, co istnieje, stworzone przez Boga, jest dobre. Poprzez stworzenia możemy dojść do odkrycia Tego, który w nich zostawił ślad siebie samego. W każdym razie wiara jest jedynym źródłem darowanym człowiekowi, aby mógł poznać Boga takim, jakim On jest w sobie samym, jako Boga w Trójcy Jedynego. Wszystko, co Bóg chciał zakomunikować człowiekowi, wypowiedział w Jezusie Chrystusie, w swoim Słowie, które stało się ciałem. On jest jedyną i ostateczną drogą do Ojca (por. J 14,6). Każda rzecz stworzona jest niczym w porównaniu z Bogiem i poza Nim nic nie znaczy. W konsekwencji, aby osiągnąć doskonałą Bożą miłość, każda inna miłość musi zjednoczyć się z miłością Bożą w Chrystusie. Stąd pochodzi uporczywe naleganie św. Jana od Krzyża na konieczność oczyszczenia i uczynienia w sobie wewnętrznej pustki, aby móc przemienić się w Boga, co jest jedynym celem doskonałości. To „oczyszczenie” nie polega na prostym nieposiadaniu rzeczy albo na ich nieużywaniu; natomiast tym, co czyni duszę czystą i wolną, jest usunięcie każdego nieuporządkowanego uzależnienia od rzeczy. Wszystko musi być osadzone w Bogu, który jest centrum i celem życia. Długi i żmudny proces oczyszczenia wymaga osobistego wysiłku, ale prawdziwym jego sprawcą jest Pan Bóg. Człowiek może jedynie „być dyspozycyjnym”, otworzyć się na działanie Boga i nie stawiać Mu przeszkód. Żyjąc cnotami teologalnymi, człowiek podnosi się i nadaje wartość własnemu zaangażowaniu. Rytm wzrostu wiary, nadziei i miłości idzie w parze z dziełem oczyszczenia i ze stopniowym zjednoczeniem z Bogiem, aż do przemiany w Niego. Kiedy dociera się do tego celu, dusza zanurza się w samym życiu trynitarnym w taki sposób – uważa święty Jan – że osiąga miłowanie Boga taką miłością, jaką On ją kocha, ponieważ kocha ją w Duchu Świętym. Dlatego właśnie Doktor Mistyczny twierdzi, że nie ma prawdziwego miłosnego zjednoczenia z Bogiem, jeśli dusza nie osiągnie szczytu zjednoczenia trynitarnego. W tym najwyższym stanie święta dusza wszystko poznaje w Bogu i nie musi już więcej docierać do Niego za pośrednictwem stworzeń. Dusza wówczas czuje się ogarnięta miłością Bożą i w pełni się w niej raduje.

Drodzy bracia i siostry, na koniec pozostaje pytanie: czy ten święty ze swoją głęboką mistyką, z tą pełną trudu wędrówką na szczyt doskonałości ma coś do powiedzenia nam, zwyczajnym chrześcijanom, którzy żyją pośród współczesnych warunków życia; a może jest przykładem, wzorem jedynie dla nielicznych wybranych, którzy realnie są w stanie podjąć tę drogę oczyszczenia, mistycznej ascezy? Aby znaleźć na to odpowiedź musimy uświadomić sobie nade wszystko, że życie św. Jana od Krzyża nie było „fruwaniem w mistycznych obłokach”, ale było życiem bardzo trudnym, bardzo konkretnym i praktycznym, czy to jako reformatora zakonu, gdzie napotkał tyle sprzeciwu, czy to jako przełożonego prowincjalnego, czy też w więzieniu swoich współbraci, gdzie wystawiony był na niewiarygodne obelgi i fizyczne znęcania się. Było to życie ogromnie trudne, ale to właśnie w czasie tych miesięcy spędzonych w więzieniu napisał najpiękniejsze swoje dzieła. I w ten sposób możemy zrozumieć, że wędrówka z Chrystusem, pójście za Nim, który jest Drogą, nie jest dodanym ciężarem do i tak wystarczająco ciężkiego brzemienia naszego życia, nie jest czymś, co uczyniłoby jeszcze większym to brzemię, lecz jest czymś całkowicie różnym od tego, jest światłem, siłą, która pomaga nam nieść to brzemię. Jeśli jakiś człowiek nosi w sobie wielką miłość, to ta miłość dodaje mu jakby skrzydeł i łatwiej przez to znosi on wszystkie trudy życia, gdyż ma w sobie to wielkie światło. Jest nim wiara w to, że jesteśmy kochani przez Boga i możemy pozwolić miłować się Bogu w Jezusie Chrystusie. Ta możliwość bycia miłowanym przez Boga jest światłem, które pomaga nam nieść brzemię każdego dnia. A świętość nie jest naszym dziełem, bardzo trudnym, lecz jest nią ta nasza „otwartość”. Potrzeba nam otworzyć okna naszej duszy, aby mogło wejść światło Boga. Nie wolno nam zapominać o Bogu, ponieważ to właśnie w tym otwarciu na Jego światło znajduje się nasza siła, znajduje się radość bycia odkupionym. Prośmy Pana, aby pomógł nam w osiągnięciu takiej świętości, byśmy dali się umiłować przez Niego, a to jest powołaniem nas wszystkich i to jest prawdziwe odkupienie. Dziękuję.

Po francusku:

Drodzy bracia i siotry! Urodzony w 1542 r. św. Jan od Krzyża przyjął święcenia kapłańskie w zakonie karmelitańskim. Przyłączył się od razu do projektu reformy Karmelu rozpoczętego przez św. Teresę z Awili „na większą chwałę Boga „. Nazwany „Doktorem mistycznym” lub „teologii duchowej” jest jednym z nawajżniejszych hiszpańskich poetów litrycznych. Jego dzieła to: „Góra Karmel”, „Noc ciemna”, „Pieśń duchowa” i „Żywy płomień miłości”. Proponują one drogę oczyszczenia duszy przez tajemnicze działanie Ducha świętego aż do miłosnej jedności z Bogiem. Oczyszczenie rozpoczyna się od oczyszczenia zmysłów, a następnie intencji, pamięci i woli, co zyskuje się przez wiarę, jedyną miarę Boga, czystą nadzieję i miłość, która wznosi duszę ku Bogu. To jedynie Bóg sam oczyszcza! Człowiek powinien tylko współpracować uwalniając się od tego, co jest przeciwne woli Bożej, i otwierając się na Boże działanie z hojnością. Drodzy bracia i siostry, św. Jan od Krzyża, piewca Miłości Bożej, zachęca nas do podjęcia drogi oczyszczenia naszego serca i naszego życia, aby znaleźć światło Chrystusa ponad naszymi ludzkimi ciemnościami. Świętość nie jest przywilejem nielicznych, jest powołaniem, które skierowane jest do każdego chrześcijanina!

Po angielsku:

Drodzy bracia i siostry! W naszej dzisiejszej katechezie mówimy o 16-wiecznym hiszpańskim mistyku karmelitańskim – św. Janie od Krzyża. Jan urodził się w ubogiej rodzinie. Jako młody człowiek wstąpił do Karmelitów i przyjął święcenia kapłańskie. Wkrótce potem spotkał Teresę z Awila. Stało się ono decydujące dla obydwojga, ponieważ podjęli plany zreformowania Zakonu Karmelitańskiego. Jan stał się spowiednikiem w klasztorze Teresy i razem rozwinęli bogate nauczanie na temat działania Pana w duszy w życiu duchowym. Pomimo prześladowania i niezrozumienia ze strony własnego Zakonu, Jan stworzył kilka najbardziej światłych i głębokich dzieł wśród całej duchowości zachodniej. Jego cztery największe dzieła to : „Góra Karmel”, „Noc ciemna”, „Pieśń duchowa” i „Żywy płomień miłości”. Jednym z tematów szczególnie rozwijanych przez Jan było oczyszczenie duszy: za pośrednictwem rzeczy stworzonych możemy odkryć ślady żywego Boga na tym świecie. Jednakże wiara jest jedynym środkiem, dzięki któremu możemy dojść do poznania Boga jakim jest On sam w sobie. Wymagający proces oczyszczenia, niekiedy aktywny, innym zaś razem bierny, domaga się naszych zdecydowanych wysiłków, ale to Bóg jest tym, który znajduje się rzeczywiście w centrum; to co każdy człowiek może zrobić, to być dyspozycyjnym i upokorzyć się wobec miłosnego działania Boga w duszy. W tym sensie Jan jest dla nas wzorem pokornego poświęcenia się i wiernej wytrwałości na drodze do osiągnięcia dojrzałej duchowości.

Po niemiecku:




Umiłowani bracia i siostry! Św. Jan od Krzyża jest obok św. Teresy z Avila, o której mówiłem przed dwoma tygodniami, drugą wielką postacią reformy zakonu karmelitów. Jan urodził się w r. 1542 w Fontiveros niedaleko Avila. W wieku 21 lat wstąpił do karmelitów w Medina del Campo i został wysłany na studia do Salamanki. Tuż po otrzymaniu święceń kapłańskich w r. 1567 doszło do brzemiennego w skutkach spotkania z Teresą z Avila. Zafascynowany ideami tej świętej Jan poświęcił całe swoje życie reformie Karmelu. Przyjąwszy przydomek „od Krzyża” założył w Duruelo pierwszy zreformowany klasztor męski. Jego zaangażowanie spotkało się z wielkim oporem, co skończyło się uwięzieniem go na długie miesiące w karmelu w Toledo, z którego udało mu się uwolnić. Jan zmarł w r. 1591 w Ubedzie. W r. 1726 został kanonizowany, a w r. 1926 papież Pius XI ogłosił go Doktorem Kościoła. Dzięki swoim poetyckim pismom Jan zalicza się do czołowych klasyków literatury i mistyki hiszpańskiej. W swoich 4 najważniejszych dziełach – Droga na Górę Karmel, Noc ciemna, Pieśń duchowa i Żywy płomień miłości – opisuje duchową drogę człowieka do mistycznego zjednoczenia z Trójjedynym Bogiem. Trzy cnoty Boskie – wiara, nadzieja i miłość dokonują w duszy procesu oczyszczenia. Polega ono na uwolnieniu się od wszystkiego, co stworzone, a także od siebie samego poprzez noc zmysłów oraz noc ducha, by w ten sposób coraz bardziej upodobniać się do Boga. W procesie tym człowiek winien się otworzyć na działanie Boga, gdyż w gruncie rzeczy Bóg jest tym, który działa.

Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich braci i siostry posługujących się j. niemieckim, szczególnie zaś pielgrzymów z diecezji Eisenstadt z biskupem Egidiuszem Zsifkovicem. Św. Jan od Krzyża zaprasza nas, abyśmy całe nasze jestestwo, wraz z jego radościami i trudnościami postrzegali w Bożym świetle i w ten sposobów wznosili się ku prawdziwemu życiu w Bogu. Pozwólmy się kształtować miłości Chrystusowej, tak, aby On przez nas działał. Świętość nie jest przywilejem tylko nielicznych, lecz jest powołaniem każdego chrześcijanina. Łaska Boża niech was prowadzi na wszystkich waszych drogach.

Po hiszpańsku:

Drodzy bracia i siostry! Św. Jan od Krzyża, urodzony w ubogiej rodzinie, wstąpił do karmelitów w Medina del Campo, został wyświęcony na kapłana po ukończeniu studiów na Uniwersytecie w Salamance. Ściśle współpracował ze św. Teresą od Jezusa nad reformą Karmelu, co przyniosło mu wiele cierpień, a nawet został uwięziony. Kiedy przygotowywał się do wyjazdu do Meksyku cieżko zachorował i zmarł dając przykład spokoju i cierpliwości pośród boleści. W swoich dziełach jak „Góra Karmel”, „Noc ciemna”, „Pieśń duchowa” i „Żywy płomień miłości”, o wielkiej głębi mistycznej, proponuje nam drogę duchową, aby osiągnąć świętość. Aby dojść do miłosnej jedności z Bogiem trzeba oczyścić się z każdego nieuporządkowanego uczucia. Jednak ten proces, choć wymaga współpracy człowieka, jest dziełem Boga, ponieważ człowiek nie jest stanie zrelizować go swoimi własnymi siłami. Natomiast przez wiarę, nadzieję i miłość otwiera się na działanie Boga miłując Go tą sąmą miłością, która On nas miłuje.

Pozdrawiam serdecznie wiernych j. hiszpańskiego, a szczególnie Esclavas del Sagrado Corazón de Jesús, a także pielgrzymów z Hiszpanii, Meksyku i innych krajów Ameryki Łacińskiej. Udąc za nauką św. Jana od Krzyża, wzywam was, abyście szli drogą świętości, do której Pan was powołał przez chrzest, otwierając wasze serce na miłość Bożą i pozwalając wam przemienić się i oczyścić przez Jego łaskę. Dziękuję bardzo.

Po portugalsku:

Drodzy bracia i siostry! Dwa tygodnie temu przedstawiłem postać wielkiej mistyczki hiszpańskiej Teresy od Jezusa, dzisiaj chciałbym mówić o św. Janie od Krzyża, reformatorze wraz nią Zakonu Karmelitańskiego. Urodził się w ubogiej rodzinie, za młodu został sierotą po śmierci ojca. Dzięki swoim ludzkim cechom i wynikom w nauce został przyjęty do jezuickiego kolegium w Medina Del Campo. Po ukończeniu formacji postanowił zostać karmelitą. Po święceniach kapłańskich poznał św. Teresę, która przedstawiła mu plan reformy jego zakonu, co dało początek karmelitom bosym. Jego poparcie dla reformy, z powodu niesprawiedliwości i niezrozumienia, sprawiło mu wiele cierpienia. Wreszcie, po wzięciu udziału w zarządzie generalnym rodziny terezjańskiej, zmarł w 1591 r. mówiąc do swoich współbraci, którzy odmawiali jutrznię: Dzisiaj będę śpiewał brewiarz w niebie. Jego głowne dzieła, w których przedstawia głęboką naukę mistyczną to „Góra Karmel”, „Noc ciemna”, „Pieśń duchowa” i „Żywy płomień miłości”.

Umiłowani pielgrzymi j. potugalskiego – pozdrawiam wszystkich serdecznie i przypominam za św. Janem od Krzyża, że świętość nie jest przywilejem nielicznych, ale powołaniem skierowanym do każdego chrześcijanina. Dlatego też wzywam was. Abyście wstępowali coraz bardziej zdecydowanie na drogę oczyszczenia serca i życia, by iść na spotkanie Chrystusa. Tylko w Nim znajduje się prawdziwe szczęście. Idźcie w pokoju!

Po polsku:



Z serdecznym pozdrowieniem zwracam się do Polaków. Św. Jan od Krzyża uczy, że nasze życie jest drogą ku spotkaniu z Chrystusem. Wszystkie nasze radości i troski, całe nasze istnienie powinniśmy widzieć w Jego świetle, otwierając serce na działanie Jego łaski, abyśmy byli coraz bardziej z Nim zjednoczeni. Świętość nie jest przywilejem nielicznych, ale powołaniem każdego chrześcijanina. Na tej drodze niech Bóg wam błogosławi.

Po włosku:

Kieruję moje gorące pozdrowienie do pielgrzymów j. włoskiego. W szczególności do uczestników Kapituły Generalnej Księży Marianów, życząc im aby kontynuowali z wielkodusznością służbę dla Chrystusa i Kościoła, wiernie idąc drogą wyznaczoną przez czcigodnego założyciela. Pozdrawiam serdecznie Misjonarki Miłości i dziękuję im za radosne chrześcijańskie świadectwo, jakie dają na różnych Kontynentach, naśladując swoją niezapomniana Założycielkę św. Teresę z Kalkuty.

Pozdrawiam regionalnych koordynatorów Apostolatu ludzi morza z okazji Kongresu zorganizowanego przez Papieską rade ds. Migrantów i pielgrzymów, i zachęcam ich do znalezienia adekwatnych rozwiązań duszpasterskich związanych z problemami marynarzy i ich rodzin. Pozdrawiam przedstawicieli Banku z Viterbo (Credito Cooperativo) i życzę mu, aby stulecie powstania ich Instytutu wzbudziło jeszcze większe zaangażowanie na służbie prawdziwych potrzeb społecznych.

Na koniec moja myśl biegnie do młodzieży, chorych i nowożeńców. Wy droga młodzieży, uczyńcie przestrzeń w waszym sercu dla Jezusa i dzielcie się Jego radością i pokojem. Wy, drodzy chorzy, ofiarujcie Panu wasze chwile doświadczeń, aby mogły się otworzyć drzwi ludzkich serc na głoszoną Ewangelię. A wy drodzy nowożeńcy, bądźcie zawsze świadkami miłości Chrystusa, który was powołał do realizacji wspólnego projektu życia.

Tłumaczenie Radio Maryja

drukuj