„Niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi” – V niedziela zwykła

Lubimy czynić dobro – raczej niewiele jest osób, które wolałyby czynić zło. Czynienie dobra to jedna rzecz. Motywacja to kolejna kwestia. Najlepiej, gdy jedno i drugie jest zgodne z naszym życiem i sumieniem: „aby ludzie widzieli wasze dobre uczynki”, ale też: „aby chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (por. Mt 5,16). Widząc człowieka czyniącego dobro, nieraz pytamy o jego motywacje. Najwięcej dobra wypływa z uczynków czynionych ze szczerością serca – gdy nie są skupione na dobroczyńcy, lecz na dobru obdarowanego. Dla każdego chrześcijanina motywacją dobrych uczynków nie powinna być własna chwała. Przede wszystkim powinny one wskazywać na dobro, które pochodzi od naszego Ojca – Boga.

J. Mozolewski: Ks. Stanisław Suchowolec był zamordowanym kapelanem podlaskiej „Solidarności” oraz następcą błogosławionego dzisiaj ks. Jerzego Popiełuszki

Mija 37. rocznica śmierci ks. Stanisława Suchowolca. „Był zamordowanym kapelanem podlaskiej „Solidarności”, ale nie tylko. Oprócz tego, że był wówczas kapelanem białostockiej „Solidarności”, to też był takim liderem czy – jak my go nazywaliśmy – następcą błogosławionego dzisiaj księdza Jerzego Popiełuszki (…). Wziął taki symboliczny sztandar księdza Jerzego do ręki i kontynuował jego dzieło. Zaczął organizować Msze św. za Ojczyznę w Suchowoli (…). Ciągle brakuje nam podstawowej informacji, wiedzy czy też odpowiedzi, kto podjął decyzję, kto wykonał ten haniebny czyn w postaci zamordowania. Dla mnie to jest niezrozumiałe, że służby nie są w stanie wyjaśnić tej kwestii” – podkreślał Józef Mozolewski, przewodniczący Zarządu Regionu Podlaskiego NSZZ „Solidarność”, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

[Jestem w Kościele] Ed Sheeran czy chorał?

Ed Sheeran znalazł się na cenzurowanym. Diecezja włocławska opublikowała ostatnio komunikat, który wywołał duże poruszenie. Wszystko dlatego, że przypomina się w nim, iż podczas liturgii nie powinno się wykonywać świeckich utworów, nawet ze zmienionym tekstem. Dokument wprost wymienia tu „przebój ślubny” napisany do piosenki Eda Sheerana pt. „Perfect”. Skoro tak oczywiste przypomnienie budzi tak wielkie emocje, to znaczy, że z naszą świadomością liturgiczną musi być naprawdę źle.

„Ja Go wcześniej nie znałem” – II niedziela zwykła

Jeśli słuchaliśmy uważnie dzisiejszej Ewangelii, to z pewnością zwróciło naszą uwagę dwukrotnie powtórzone przez św. Jana Chrzciciela zdanie: „Ja Go wcześniej nie znałem” (J 1,31.33). Być może wzbudziło to naszą wątpliwość. Przecież Jan musiał znać Jezusa jako krewnego z Nazaretu, jako syna Józefa cieśli. Spotkali się już bardzo wcześnie, gdy ich matki były w stanie błogosławionym. W młodości zapewne widywali się dość często – znali się całkiem dobrze, rozmawiali ze sobą, może nawet byli przyjaciółmi. Jan znał więc Jezusa historycznego, znał Go po ludzku, ale nie znał jeszcze w pełni Jego boskiej tajemnicy.

[Jestem w Kościele] Ciekawość to pierwszy stopień do piekła

Ciekawość bywa motorem napędowym dla wielu dobrych rzeczy, choćby odkryć naukowych, ale zarazem może też człowieka zgubić. O tej prawdzie zaświadcza przypisywane św. Bernardowi z Clairvaux powiedzenie, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Tym razem jednak chciałbym potraktować to porzekadło dosłownie, gdyż nadmierna ciekawość w sprawach dotyczących zagrożeń duchowych może paradoksalnie sama stać się zagrożeniem.