Święto Bożego Miłosierdzia: Papież Franciszek sprawował Mszę św. w kościele Santo Spirito in Sassia koło Watykanu

„Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka” – tak brzmi tegoroczne hasło święta Miłosierdzia Bożego, które zostało ustanowione przez św. Jana Pawła II. To zdanie zaczerpnięte z Aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu. W czasie pandemii koronawirusa ma być błaganiem do Boga o ratunek dla świata. 

[TYLKO U NAS] Ks. dr Z. Bielas: Podjęliśmy działania, by obraz Jezusa Miłosiernego trafił do tych, którzy tego chcą

Podjęliśmy działania związane z tym, aby do wszystkich, którzy zechcą dotarł obraz Jezusa Miłosiernego. Na drugiej stronie znajduje się akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu. Motywem przewodnim uczyniliśmy słowa tego aktu: „Tobie zawierzamy dzisiaj losy świata i każdego człowieka”. Z tym aktem i obrazem chcemy dotrzeć do wszystkich, którzy takie życzenie wyrażą – powiedział w sobotnim „Polskim punkcie widzenia” na antenie Telewizji Trwam ks. dr Zbigniew Bielas, kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

[TYLKO U NAS] O. A. Laskosz CSsR: Widać wielką wiarę w ludziach, którzy przychodzili do świątyni, zachowując wszystkie zasady, bo dla nich Eucharystia jest najważniejszym źródłem życia

Widać wielką wiarę w zwykłych ludziach, którzy z wielką ostrożnością przychodzili do świątyni, zachowując wszystkie zasady, by zabezpieczać się i by wirus ich nie dopadł, ale dla nich Eucharystia jest najważniejszym źródłem życia – podkreślał o. Andrzej Laskosz CSsR, kustosz Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Przewodniczący Episkopatu: Pandemia nie może nas oderwać od Mszy św.

Nie wyobrażamy sobie, aby «nowa normalność» miała oznaczać trwałe, liczone w latach odizolowanie większości społeczeństwa od możliwości osobistego uczestnictwa we Mszy św. i w innych obrzędach religijnych – uważa ks. abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski odniósł się w ten sposób do prognozy zaprezentowanej przez ministra zdrowia, iż epidemia może potrwać w Polsce jeszcze dwa lata.