Indonezja: trwa walka z pożarami, toksyczny dym dotarł do Malezji, Singapuru i Timoru Wschodniego
Pożary lasów i torfowisk w Indonezji, które objęły rozległe obszary Borneo, Sumatry i Papui, doprowadziły do rozprzestrzenienia się toksycznego dymu na Malezję, Singapur i Timor Wschodni. W środę poziom zanieczyszczenia powietrza w Singapurze określono jako „bardzo wysoki”, a Timor Wschodni zamknął szkoły na trzy dni – podała agencja AFP.
W zachodniej części Singapuru stężenie pyłów PM2,5 wzrosło do 288 mikrogramów na metr sześcienny, co znacznie przekracza normy zalecane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).
Z kolei rząd Timoru Wschodniego zdecydował o czasowym zawieszeniu zajęć stacjonarnych i zaapelował do mieszkańców o ograniczenie przebywania na zewnątrz oraz stosowanie ochrony dróg oddechowych.
Malezja zaapelowała o zwołanie nadzwyczajnego spotkania państw ASEAN w związku z rozprzestrzenianiem się zanieczyszczeń. Kuala Lumpur i Dżakarta prowadzą również rozmowy dotyczące współpracy w walce z pożarami i skutkami smogu.
Według przedstawicielki indonezyjskiego ministerstwa zdrowia Then Yuanti, od sierpnia do 13 października odnotowano 283 270 przypadków schorzeń układu oddechowego związanych z dymem. Nie podała, jednak ile odnotowano zgonów z tego powodu.
Na wyspie Bangka Belitung, położonej na południowy wschód od Sumatry, pożar lasu, który wybuchł w sobotę, zniszczył blisko 300 domów i zmusił około tysiąca osób do ewakuacji.
W związku z sytuacją prezydent Prabowo Subianto nakazał rządowi zintensyfikowanie działań gaśniczych. Według władz do walki z żywiołem skierowano ponad 60 tys. osób.
Indonezja regularnie zmaga się z pożarami lasów podczas pory suchej, jednak w tym roku zostały one spotęgowane przez silne zjawisko El Nino. Eksperci wskazują również na rolę czynników związanych z działalnością człowieka, w tym wypalania terenów pod uprawy i wieloletniej degradacji lasów.
PAP



