fot. PAP/EPA

Ojciec Święty Franciszek wezwał wiernych do otwarcia się na Boga wzorem niewidomego Bartymeusza

Ojciec Święty Franciszek zachęcił do konkretnej, wytrwałej i odważnej modlitwy oraz do otwarcia się przed Panem Bogiem na wzór niewidomego Bartymeusza, którego właśnie wiara uzdrowiła.

Podczas niedzielnego spotkania na modlitwie Anioł Pański Ojciec Święty przybliżył postać Bartymeusza, niewidomego, któremu Jezus przywrócił wzrok. To wiara uzdrowiła mężczyznę. Wiara, która przejawiła się w jego modlitwie – mówił Papież.

– Nie jest to modlitwa nieśmiała i konwencjonalna. Przede wszystkim nazywa Pana „Synem Dawida”. To znaczy, że uznaje Go za Mesjasza, Króla, który przychodzi na świat. Następnie woła Go po imieniu i z ufnością: „Jezusie”. Nie lęka się Go, nie nabiera dystansu. W ten sposób z serca wykrzykuje przyjaznemu Bogu cały swój dramat: „ulituj się nade mną!” – powiedział Franciszek.

A jaka jest nasza modlitwa? – zapytał Ojciec Święty.

– Czy jest odważna, czy ma w sobie dobrą natarczywość Bartymeusza, czy umie „pochwycić” Pana, który przechodzi obok, czy też zadowala się formalnym pozdrowieniem od czasu do czasu, gdy sobie przypomnę? – pytał Papież.

Nasza modlitwa nie powinna być anemiczna i powierzchowna, pozbawiona uczuć. Powinna być żywa i treściwa, obnażać nasze serce przed Panem – akcentował papież Franciszek.

– Jezusa, który może wszystko, trzeba prosić o wszystko. On nie może się doczekać, aby wylać swoją łaskę i radość do naszych serc. Niestety to my trzymamy się z daleka przez nieśmiałość, lenistwo lub niewiarę. Niech Bartymeusz stanie się dla nas wzorem ze swoją wiarą konkretną, wytrwałą i odważną – podsumował Ojciec Święty.

Papież zaapelował także o położenia kresu praktyce odsyłania migrantów do krajów, które nie są bezpieczne. Zapewnił o swojej bliskości z migrantami w Libii.

TV Trwam News

drukuj