fot. CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=574541

Motocykliści na górze św. Anny

Już po raz dziewiętnasty miłośnicy jednośladów uczestniczyli w międzynarodowej pielgrzymce do Sanktuarium na Górze św. Anny.

Pielgrzymowanie na Górę św. Anny to już tradycja.

– Zaczęło się to tak naprawdę w Raciborzu 24 lata temu pierwszą Mszą św. z okazji rozpoczęcia sezonu motocyklowego. Było wtedy tylko 43 motocykli, teraz jest ich już parę setek.  Jestem z parafii pod wezwaniem św. Paschalisa u franciszkanów. Powiedziałem do ówczesnego gwardiana: ojcze trochę nam mało, poszedłbym dalej, czyli wyżej, czyli na Górę św. Anny – do naszego diecezjalnego Sanktuarium, do babci Anny na Górę ufnej modlitwy. No i  pojechaliśmy – poinformował Andrzej Złoczowski, organizator pielgrzymki.

Od lat motocykliści z Polski i zagranicy przyjeżdżają na Górę św. Anny, by dziękować za opiekę podczas motocyklowych wypraw. W niedzielę też dziękowali. Pasjonaci jednośladów uczestniczyli w Grocie lurdzkiej we Mszy św., której przewodniczył ks. prof. Waldemar Cisło.

– Bądźcie rozsądni i rozważni za siebie i za innych. Prośmy Boga o szczęśliwy sezon dla Was wszystkich, aby nie było tych wiadomości, że był straszny śmiertelny wypadek. Niech Pan Bóg Wam błogosławi w tym pięknym hobby, bo pewnie tak to można nazwać. Macie piękne motocykle i inne pojazdy, także szanujcie życie swoje i innych. Wtedy będzie łatwiej nam wszystkim i waszym rodzinom – powiedział ks. prof. Waldemar Cisło.

Podczas pielgrzymki była możliwość wsparcia dzieci z Syrii, a konkretnie z Aleppo i Homs.

– Dzisiaj modlimy się i zbieramy ofiary na Aleppo. Mamy tam sierociniec w Homs, gdzie przebywa 600 sierot. Dostają one leki, żywność, opiekę medyczną i to, co jest konieczne – wyjaśnił kapłan.

Na koniec tradycyjnie nastąpiło pobłogosławienie wszystkich kierowców i  motocykli.

 TV Trwam News

drukuj