fot. bp kep

Księża biskupi do kapłanów na Wielki Czwartek: Głoszenie Ewangelii to nie jest powtarzanie utartych frazesów

Głoszenie Ewangelii nie powinno sprowadzać się do powtarzania utartych frazesów – napisali polscy księża biskupi w liście do księży na Wielki Czwartek. Podkreślili, że Kościół nie może pielęgnować świętego spokoju i zamykać się w czterech ścianach, lecz powinien odważnie głosić Słowo Boże.

W opublikowanym w piątek liście na Wielki Czwartek do kapłanów „Żyć nadzieją i nawracać się we wspólnocie Kościoła” księża biskupi podkreślili, że kluczem do pokonywania trudności w realizacji powołania jest trwanie w „więzi z Jezusem”. Przypomnieli, że „nawrócenie rozpoczyna się od stanięcia w prawdzie i przyjęcia Bożego słowa”.

„Niezależnie od kondycji naszej i naszych wspólnot Jezus nie wyprowadza się ze swojego Kościoła” – zaznaczyli księża biskupi.

Napisali, że „Kościół, który idzie, głosi, spotyka się z prześladowaniem, musi rozeznawać bieżące sytuacje i zmieniające się okoliczności, a także mierzyć się z grzechem w sobie i z przebaczeniem dla prześladowców”.

„Nie ma i nie było takiego Kościoła, w którym pielęgnuje się święty spokój i zamyka się w czterech ścianach. Gdyby Bóg miał w swoich planach taki Kościół, nie posyłałby Ducha Świętego” – zwrócili uwagę.

Jak zaznaczyli, „jeśli marzymy o głoszeniu Ewangelii w sprzyjających warunkach kulturowych, społecznych czy politycznych, a jesteśmy niezadowoleni i bierni, ponieważ ich nie mamy, to po prostu ulegamy pokusie kłamstwa o życiu bez krzyża i Ewangelii bez ceny za jej głoszenie”.

„Zawsze znajdziemy argument, by się usprawiedliwić, (…) by uciekać od przeciwności i prześladowań. Ale jest jedno lekarstwo: słuchanie i przeżywanie Słowa dzisiaj” – napisali.

Jako przykład „pokornego pogodzenia się z własną grzesznością i błędami” księża biskupi wskazali św. Pawła Apostoła.

„Dojrzałość polega na wejściu w proces nawrócenia poprzez nazywanie rzeczy po imieniu, naprawianie zła oraz podjęcie osobistej pokuty” – zaakcentowali.

Przypomnieli, iż Kościół „niejednokrotnie borykał się z pokusą ekskluzywizmu ubieranego w imię źle rozumianego radykalizmu ewangelicznego”.

„Kiedy (…) nie zamykamy się na przychodzące do nas wyzwania i sytuacje dnia dzisiejszego, ale szczerze szukamy i chcemy rozpoznać Bożą drogę dla Kościoła dzisiaj, to Bóg nas prowadzi” – napisali księża biskupi.

Przyznali, że bez spotkania z Zmartwychwstałym Chrystusem „nie sposób wytrzymać trudów głoszenia, które przecież nie powinno być sprowadzane do powtarzania utartych frazesów, a wypływać z codziennego przeżywania słowa Bożego”.

Księża biskupi podziękowali także kapłanom „za troskę o życie w prawdzie i w pojednaniu, za wierność i miłość wobec Kościoła”.

PAP

drukuj