Ks. bp T. Bronakowski: Jeśli ulegamy wadom, jeśli przekraczamy Boże przykazania, do naszych serc wkrada się smutek. Stajemy się ponurzy duchowo
Jeśli ulegamy wadom, jeśli przekraczamy Boże przykazania, wtedy do naszych serc wkrada się smutek. Stajemy się ponurzy duchowo. Gdy pragniemy odzyskać radość, mamy do wyboru dwie drogi. (…) Która droga jest skuteczna? Która daje radość, promienny uśmiech i prawdziwe, trwałe szczęście? Tylko ta pierwsza, która jest drogą pracy nad sobą, drogą realizacji ewangelicznych wymagań, drogą duchowej przemiany – podkreślał ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych Konferencji Episkopatu Polski, w swoim środowym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam.
18 września Kościół katolicki obchodził wspomnienie św. Stanisława Kostki, jednego z patronów Polski oraz młodzieży. Jak wskazał ks. bp Tadeusz Bronakowski, św. Stanisław Kostka przykładem i wspomożeniem dla całej młodej Polski. Św. Stanisław Kostka – jak dodał felietonista – nie zrezygnował jednak z obranej drogi, bo był głęboko przekonany, że taka jest wola Boża.
– Obchodząc święto tego młodziutkiego patrona naszej Ojczyzny, mężnego chłopca, który postawił Boga na pierwszym miejscu, z wielką troską myślimy o współczesnych młodych Polakach, wobec których Bóg ma także wspaniały plan. Tym planem jest święte życie, a celem niebo. Czy przyjmą ten Boży pomysł na spełnione, szczęśliwe życie? Czy my, dorośli, potrafimy im w tym pomóc? W Bożym planie dla naszej Ojczyzny, dla Europy i całego świata z pewnością jest wielu powołanych, którzy mają zostać świętymi kapłanami i zakonnikami – mówił ks. bp Tadeusz Bronakowski.
Dodał, że wolą Bożą jest, aby nie zabrakło tych, którzy głoszą Dobrą Nowinę, którzy sprawują sakramenty święte i świecą światłem Chrystusa w mrokach współczesnego świata. Ks. bp Tadeusz Bronakowski podniósł w swoim felietonie pytanie, czy młode osoby będą miały wystarczająco odwagi, determinacji, a także wytrwałości, aby iść za głosem powołania.
Duchowny wskazał również, że słowa św. Stanisława Kostki, który powtarzał „Chociażby się los chwiał, będę mocno stał”, są ważnym przesłaniem także z perspektywy troski o trzeźwość polskiego narodu.
– „Mocno stać”, to inaczej zachować postawę wertykalną, postawę skierowaną ku niebu, gdzie jest nasze przeznaczenie. To w chwilach cierpienia, gdy wszystko wokół nas się chwieje, trwać mocno przy Bogu. Ufać Mu i wytrwale kroczyć drogą Jego przykazań. „Mocno stać”, to znaczy szukać pocieszenia i umocnienia w Eucharystii, a nie szukać zapomnienia w alkoholu czy innych środkach psychoaktywnych. To wołać o ratunek do Matki Najświętszej. To w codziennym życiu pielęgnować męstwo, wytrwałość, odpowiedzialność i trzeźwość – zaznaczył autor felietonu.
Ks. bp Tadeusz Bronakowski zwrócił uwagę, że nie tylko młodzi narażeni są na upadki z powodu wad moralnych. To niebezpieczeństwo – jak dodał – grozi każdemu człowiekowi.
– Jeśli ulegamy wadom, jeśli przekraczamy Boże przykazania, wtedy do naszych serc wkrada się smutek. Stajemy się ponurzy duchowo. Gdy pragniemy odzyskać radość, mamy do wyboru dwie drogi. Pierwsza to zmiana siebie, zmiana swojego złego postępowania, po prostu nawrócenie i codzienna, wytrwała praca nad sobą. Druga droga to użycie środków, które pozwolą nam zapomnieć o problemie. Mówiąc słowami Papieża – ta druga droga to zakupy u fałszywych sprzedawców krótkotrwałego szczęścia. Która droga jest skuteczna? Która daje radość, promienny uśmiech i prawdziwe, trwałe szczęście? Tylko ta pierwsza, która jest drogą pracy nad sobą, drogą realizacji ewangelicznych wymagań, drogą duchowej przemiany. Taką właśnie drogą szedł, a właściwie biegł przez życie św. Stanisław Kostka – podkreślił ks. bp Tadeusz Bronakowski.
radiomaryja.pl



