Ks. bp T. Bronakowski: Bez dobrych przykładów grozi nam upadek cywilizacyjny
W dzisiejszym społeczeństwie coraz mocniej widać konsekwencje tak zwanej ponowoczesności, a więc skrajnego relatywizmu, indywidualizmu i liberalizmu, hedonizmu i sekularyzacji. Bez dobrych przykładów, bez prawdziwych autorytetów, grozi nam upadek cywilizacyjny – mówił ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych Konferencji Episkopatu Polski, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam.
Ks. bp Tadeusz Bronakowski przypomniał, że nawrócenia, walki z nałogami i słabościami nie powinniśmy odkładać na później.
– Może zabraknąć nam czasu i sił, aby wyrwać się z niewoli i zwrócić swoje serce ku Chrystusowi. On sam mówi o tym wyraźnie na kartach Ewangelii, każąc nam czuwać i w każdej chwili swego życia być przygotowanymi na spotkanie z Nim – powiedział duchowny.
Przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych KEP zwracał uwagę, aby w trosce o wolność Polaków pamiętać o właściwym wychowaniu młodego pokolenia. Podstawą jest zawsze oparcie swojego życia na wartościach chrześcijańskich.
– Jeśli młody człowiek wyniesie z domu rodzinnego doświadczenie autentycznej wiary, to nawet wtedy, gdy przyjdzie w jego życiu kryzys, ma większą szansę na powrót do Chrystusa i Jego Kościoła. Tak było w przypadku św. Rafała Kalinowskiego. Przykład bliskich, znajomość chrześcijańskiego dziedzictwa narodowego, wrażliwość na sprawy duchowe wyniesiona z domu rodzinnego – to wszystko pomogło mu wrócić na drogę wiary – mówił ksiądz biskup.
Rafał Kalinowski w młodości przeszedł poważny kryzys wiary, a także trudne doświadczenia związane z pobytem w carskim więzieniu i z orzeczoną karą śmierci za udział w powstaniu styczniowym, zamienioną później na wieloletnią zsyłkę.
– Ten święty kapłan i zakonnik, patriota i ceniony wychowawca, spowiednik i kierownik duchowy podkreślał, że „mocni o tyle jesteśmy, o ile się chwytamy Zbawiciela i tych, których przez Niego poznaliśmy. Jeżeli się nie trzymamy Go, możemy tylko trafić do Jego przeciwnika, bo w nas samych – nicość, zero…”. (…) W jednym ze swoich listów z Syberii tak pisał: „Gwałtownie nam Świętych potrzeba; bez nich niechybnie ludzkość runie”. A w liście do swojego rodzeństwa zawarł cenną myśl: „Nie tyle nauki, ile przykładów dobrych dzieciom potrzeba. O ten szkopuł postęp ludzkości się rozbija, postęp nie na papierze, nie w książkach, ale ten postęp realny, odbijający się w życiu i czynach”. Rzeczywiście, Kochani, bez dobrych przykładów, bez prawdziwych autorytetów, grozi nam upadek cywilizacyjny – akcentował duchowny.
Wskazał, że w dzisiejszym społeczeństwie coraz mocniej widać konsekwencje tak zwanej ponowoczesności, a więc skrajnego relatywizmu, indywidualizmu i liberalizmu, hedonizmu i sekularyzacji. Przytoczył tu słowa ks. Marka Dziewieckiego.
„W społeczeństwie ponowoczesnym dosłownie wszystko jest względne. Nie ma tu żadnych prawd ani wartości stałych, uznawanych przez wszystkich. Kryteria dobra i zła, prawdy i fałszu, zdrowia i choroby, normalności i zaburzeń zależą wyłącznie od obowiązującej w danym momencie poprawności politycznej, od sytuacji czy od subiektywnych przekonań danej osoby” – cytował ks. bp Tadeusz Bronakowski.
A człowiek, który poddał się takiej ideologii, traci sens życia, a w konsekwencji traci kontakt z Bogiem, co prowadzi do rosnącej obojętności na jego własny los – kontynuował.
– Wiemy, Kochani, że jest to grunt, na którym obficie rosną różne nałogi. Niestety, dotykają one coraz młodszych członków naszego narodu. Niedawno mówiłem o wczesnej inicjacji alkoholowej młodych Polaków. Wiemy, że to nie jest jedyny problem z wolnością wewnętrzną tych, od których zależy przyszłość naszej Ojczyzny. Ostatni raport na temat używania produktów nikotynowych przez młodzież w Polsce jest także alarmujący. Co czwarty uczeń szkoły podstawowej ma za sobą inicjację nikotynową, przy czym dla siedmiu na dziesięć pierwszym w życiu wyrobem z nikotyną był e-papieros. Każdy nałóg niszczy człowieka. Każdy jest szkodliwy nie tylko dla zdrowia fizycznego i psychicznego, ale także duchowego. Intensywny rozwój w dzieciństwie i w okresie młodzieńczym sprawia, że sięganie po alkohol i nikotynę jest szczególnie niebezpieczne. Zdajemy sobie sprawę, że nie wystarczy tylko informować dzieci i młodzież o szkodliwości takiego zachowania. Przede wszystkim musimy sami dać dobry przykład życia wolnego, życia opartego na fundamencie tej pięknej wartości, jaką jest trzeźwość – zaznaczył przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych Konferencji Episkopatu Polski.
radiomaryja.pl



