fot. PAP/Rafał Guz

Ks. bp R. Markowski: Rok Miłosierdzia się kończy, ale nie kończy się nasza misja

„Rok Miłosierdzia się kończy, ale nie kończy się nasza misja” – mówił ks. bp Rafał Markowski podczas Mszy św. w Archikatedrze Warszawskiej kończącej Rok Miłosierdzia w kościele katolickim.

W trakcie homilii ks. bp Rafał Markowski zastanawiał się nad owocami, które ten rok przyniósł w ludzkich sercach.

„Papież chciał, żeby łaski miłosierdzia doświadczyli nie tylko ludzie Kościoła. Również ci wszyscy, którzy w sposób szczególny tego miłosierdzia potrzebują […] Papież chciał nam powiedzieć: wyjdźmy trochę poza siebie, poza swoje domy i spójrzmy na świat. Świat, który jest piękny i dobry, ale też pełen cierpienia – cierpienia ludzi, którzy doświadczają dramatu wojny, którzy muszą porzucać dobytek swojego życia i szukać bezpiecznego miejsca. Cierpienia ludzi, którzy doświadczają swojej własnej słabości nie mogąc sobie poradzić z kryzysem psychicznym, duchowym. Tacy ludzie żyją pośród nas, często pod jednym dachem” – powiedział duchowny.

„Papież chciał zwrócić się do tych ludzi, którzy nie radzą sobie z życiem, nie potrafią unieść jego ciężaru, poradzić sobie z problemami. Mówi do nich: nie jesteście sami, bo nieustannie na drogach waszego życia towarzyszy wam Jezus Chrystus Miłosierny, który nigdy nikogo nie odrzucił i nie potępił […] Któż z nas nie popełnia błędów, nie gubi się w swoim życiu. Nie ma takiego pogubienia, z którego człowiek nie mógłby wyjść z Jego pomocą, jeśli tylko tego chce. Bóg daje człowiekowi siłę, która nawet po największym upadku pozwala wstać i iść dalej” – zaznaczył ks. bp Rafał Markowski.

„Papież Franciszek przypomina nam o tej miłości tym bardziej, że świat w którym żyjemy jest światem podzielonym. Podzielonym ekonomicznie, politycznie i religijnie. To jest podział, który zaznacza się również w naszym społeczeństwie, dzieli je, dzieli nasze rodziny. Bądźcie świadkami Bożego Miłosierdzia – mówi papież – nie sądźcie i nie potępiajcie! Dokonujemy sądów nad naszymi bliźnimi ale czy na tym polega miłość miłosierna?” – dodał Ksiądz Biskup.

Jak podkreślił, papież zwraca się do nas wszystkich z apelem, żebyśmy przez swoje życie i przez swoje postępowanie byli świadkami miłosierdzia.

„Rok miłosierdzia się kończy, ale nie kończy się nasza misja. My pozostajemy ze swoją misją i niesiemy to miłosierdzie dalej światu. Dzisiaj jest z nami ikona, która towarzyszyła papieżowi, kiedy rozpoczynał ten jubileusz. Korzystajmy z jej obecności” – zakończył ks. bp Rafał Markowski.

O. Bohdan Pańczak, rektor grekokatolickiego seminarium duchownego z Lublina, przedstawił historię ikony „Brama Miłosierdzia”. Pochodzi ona z XVII wieku. Powstała najprawdopodobniej przed 1640 r. i niemal od razu zasłynęła łaskami, o czym świadczyły liczne wota.

Ikona Matki Bożej towarzyszyła dziękczynieniu za Jubileusz Miłosierdzia w Archidiecezji Warszawskiej.

Na zakończenie uroczystości nastąpiło wystawienie Najświętszego Sakramentu i dokonano aktu przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana.

Ikona „Brama Miłosierdzia” pierwotnie znajdowała się w cerkwi pw. Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Jarosławiu. 17 sierpnia 1747 r. została przeniesiona do nowej, miejskiej cerkwi Przemienienia Pańskiego. Widnieje nad nią napis „Myłoserdia Dwery otwery nam” („Drzwi miłosierdzia otwórz nam”).Przed rokiem na specjalne życzenie papieża Franciszka była obecna na Placu św. Piotra w Rzymie, gdy otwierał Drzwi Święte.

PAP/RIRM

drukuj