fot. abpgadecki.pl

Ks. abp Gądecki: chcemy nieść pomoc Syrii taką, do jakiej jesteśmy zdolni

Chcemy nieść pomoc Syrii – taką, do jakiej jesteśmy zdolni. Ta pomoc jest konieczna, bo sytuacja samej Syrii jest tragiczna – powiedział w poniedziałek na warszawskim Lotnisku Okęcie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki.

Przewodniczący KEP oraz dyrektor Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie ks. Waldemar Cisło powrócili z Syrii i Libanu, gdzie przebywali na zaproszenie patriarchy Kościoła melchickiego Grzegorza III Lahama. Zaprosił on duchownych katolickich do modlitwy w intencji „uproszenia miłosierdzia Bożego dla narodu syryjskiego”. Głównymi punktami wizyty były: modlitwa o pokój na Bliskim Wschodzie, pomoc humanitarna i spotkania ze wspólnotami chrześcijańskimi.

„W tej chwili 300 tys. ludzi zostało zabitych, 1 mln 200 tys. ludzi jest rannych, 20 tys. ludzi uprowadzonych dla zdobycia okupu, a 6 mln ludzi wyemigrowało z tego kraju, nie mówiąc już o emigracji wewnętrznej. Stąd też ta sytuacja jest bardzo trudna, bo tak jak każda wojna niesie ze sobą ograniczenia, ale w Syrii te ograniczenia są szczególnie trudne ze względu na wiele stron biorących udział w tym konflikcie” – mówił ks. abp Stanisław Gądecki.

Jak dodał ks. Arcybiskup, gdy mówi się o tych stratach,  należy zwrócić uwagę na to, jak w tej chwili wygląda życie w Syrii. „Sami byliśmy świadkami, że ludzie są już zobojętnieni, tzn. praktycznie nawet nie reagują na bezpośrednie zagrożenie śmiercią. Bez przerwy słyszeliśmy i kanonady, ataki samolotowe oraz normalne wystrzały i ludzie nie wiedzą nawet kiedy spotka ich śmierć” – mówił dziennikarzom ks. abp Gądecki. Poza tym – jak zaznaczył przewodniczący KEP – pewne dzielnice Damaszku są całkowicie otoczone i ludzie umierają z głodu, nie mając pomocy humanitarnej, adekwatnej do swoich potrzeb.

„Życie w Syrii jest niezmiernie trudne, nie tylko z tego tytułu, ale także z tego, że wielu ludzi spośród uciekinierów było ludźmi wykształconymi, min. uciekło 50 tys. lekarzy, a także inżynierowie. Stąd też to całe życie społeczne bardzo się komplikuje” – podkreślił ks. Arcybiskup.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski powiedział też, że gdy pytał wielu ludzi o przyczynę tego konfliktu, nikt dokładnie nie potrafił odpowiedzieć jaka ona jest, być może dlatego tak trudno go rozwiązać.

„Kiedy w niedzielę wyjeżdżaliśmy z Damaszku, słyszeliśmy jeden zamach w samym Damaszku, drugi i trzeci zamach pod Damaszkiem, w których zginęło 130 osób, nie mówiąc już o liczbie rannych” – powiedział ks. abp Gądecki.

Dlatego też – podkreślił – „Kościół w Potrzebie musi się angażować w pomoc Syryjczykom, bo jest jego specyficzne zadanie”. Jak wskazał, sam Kościół w Potrzebie przekazał 1 mln 200 tys. euro dla potrzebujących w Syrii. „To wszystko nie jest rozwiązaniem sprawy, dlatego, że tam potrzebne są miliardy i tego nie da się rozwiązać za pomocą kilkuset tysięcy euro – zaznaczył ks. abp Stanisław Gądecki.

PAP/RIRM

drukuj