(fot.PAP)

Kanonizacja Jana Pawła II wyzwaniem dla Polaków

Kanonizacja Jana Pawła II powinna być wyzwaniem, byśmy porządkowali sprawy w Ojczyźnie, by między nami nie było niesprawiedliwych oskarżeń, niechęci i wrogości – mówił podczas Mszy św. odprawionej w Dniu Papieskim metropolita krakowski ks. kard. Stanisław Dziwisz. 

Rozpoczynając Mszę św. w Sanktuarium Błogosławionego Jana Pawła II w krakowskich Łagiewnikach ks. kard. Dziwisz przypomniał, że mija 35 lat od wyboru Karola Wojtyły na papieża. Jak podkreślił, wyznaczenie przez papieża Franciszka daty kanonizacji bł. Jana Pawła II zamyka pewien proces, który rozpoczął się zaraz po śmierci Ojca Świętego, kiedy to wierni dostrzegli w nim świętość.

Kanonizacja w Niedzielę Miłosierdzia Bożego przyszłego roku będzie (…) pieczęcią stwierdzającą autentyczność świętości człowieka, którego znaliśmy, który towarzyszył nam z bliska na naszych drogach wiary, nadziei i miłości, którego słuchaliśmy i kochaliśmy. Cieszymy się, że obok błogosławionego Jana Pawła II również błogosławiony Papież Jan XXIII otrzyma tytuł świętego – mówił ks. kard. Dziwisz.

Metropolita krakowski zaznaczył, że nie możemy poprzestać na wzruszeniu i radości. Jak mówił, kanonizacja Jana Pawła II jest wezwaniem do zdobywania osobistej świętości.

– To będzie najlepsza forma przygotowania do kanonizacji i jednocześnie wyraz wdzięczności za ten wielki dar. Powiedzmy jeszcze jedno: kanonizacja Jana Pawła II może i powinna być wyzwaniem, byśmy porządkowali sprawy w naszej Ojczyźnie, by między nami było mniej sporów i kłótni; by między nami nie było niesprawiedliwych oskarżeń, niechęci i wrogości – powiedział ks. kard. Dziwisz.

„Chcemy, by w nas i wokół nas było więcej ludzkiej życzliwości, wrażliwości i solidarności. Czy nas przerasta to zadanie? Czy możemy marnować czas i nie czynić dobra, nie czynić naszego świata bardziej ludzkim, i dlatego bardziej Bożym? Pytam, dlaczego dziś tyle uprzedzeń do Kościoła? Dlaczego niszczy się w środkach masowego przekazu kapłanów, biskupów, często bez powodu i usprawiedliwienia. To nas boli” – podkreślił metropolita krakowski.

To prawda, że w Kościele są grzesznicy, ale Kościół jest Chrystusowy, Kościół jest święty. Pamiętajmy: sprawiedliwość bez miłosierdzia jest okrutna i nieludzka – dodał.

W pierwszej części homilii ksiądz kardynał mówił, że doświadczając słabości, trudności i niepowodzeń, nie usprawiedliwiamy grzechów i słabości drugiego człowieka, ale prosimy Jezusa o litość.

Ale też wołamy jak trędowaci: Jezusie, Mistrzu ulituj się nad tymi, którzy osądzają ludzki grzech i słabość, odbierają prawo do dobrego imienia. Dokonują publicznego linczu przed kamerami telewizyjnymi, w najpoczytniejszych gazetach czy na forach internetowych – mówił ks. kard. Dziwisz.

Metropolita krakowski, który przez kilkadziesiąt lat był osobistym sekretarzem Jana Pawła II mówił, że jego świętość wyrażała się w jego codziennej modlitwie.

Ktokolwiek uczestniczył we mszy świętej odprawianej przez Ojca Świętego w kaplicy prywatnej, był uderzony jego postawą. Był cały zatopiony w Bogu.(…)W życiu Jana Pawła II modlitwa i praca splatały się w jedno. Nie było wiadomo, gdzie się kończy praca, a zaczyna się modlitwa, i na odwrót – powiedział metropolita krakowski.

Dodał, że świętość Jana Pawła II wyrażała się także w postawie wobec ludzi – zwłaszcza ubogich, chorych i niepełnosprawnych.

W drugim człowieku widział obraz Boga, nawet jeśli był to zamachowiec Ali Agca. Jego nazwał bratem. Nie znam człowieka, którego by Ojciec Święty obraził, zlekceważył, nie wysłuchał. Dla każdego był ojcem i powiernikiem – powiedział ks. kard. Dziwisz.

Jak podkreślił ks. kard. Dziwisz pielgrzymki Jana Pawła II do Polski odmieniły oblicze naszego kraju.

– Trudno sobie wyobrazić dzieje naszej Ojczyzny i Kościoła ostatnich kilku dziesięcioleci bez tego, co wniósł w te dzieje błogosławiony papież. Wydaje się, że wielu już o tym zapomniało, że wolność i suwerenność, również po Bogu, jemu zawdzięczamy – mówił ks. kard. Dziwisz.

PAP/RIRM

drukuj