(fot.PAP/EPA)

Zmieniono dane w dokumentach smoleńskich

Informacja o tym, że do katastrofy smoleńskiej doszło 20 kwietnia znajduje się w dokumentach Głównego Urzędu Śledczego przy Prokuraturze Federacji Rosyjskiej. Zmieniono także godzinę tragedii na 11:00. O sprawie napisał jeden z dzienników.

Chodzi o ekspertyzę z 29 kwietnia 2010 r. zawierającą wyniki badań genetycznych ciał ofiar. Według gazety na ten materiał powołał się polski Prokurator Generalny. Andrzej Seremet korzystał z dokumentu podczas wystąpienia w Sejmie, w którym padło stwierdzenie, że to rodziny odpowiadają za zamianę ciał.

To skandal; mamy od początku do czynienia z wielką manipulacją powiedział poseł Jarosław Zieliński, członek parlamentarnego Zespołu do spraw Zbadania Przyczyn Katastrofy.

– Polscy prokuratorzy bezkrytycznie opierają się na fałszywych dowodach podsuwanych ze strony rosyjskiej prokuratury i Rosji. To pokazuje w jakim miejscu jest to śledztwo i jak fałszywy obraz przyczyn i okolicznością tego  tragicznego zdarzenia mamy. W polskim Sejmie, w najwyższym organie władzy przed całą opinią publiczną Prokurator Generalny opiera się na tak niewiarygodnych i fałszywych dokumentach i na tym buduje tak bolesną tezę –akcentował poseł Jarosław Zieliński.

Dariusz Fedorowicz, brat śp. Aleksandra Fedorowicza, tłumacza prezydenckiego mówi, że prokuratura nie powinna przyjmować dokumentu, który zawierają błędy.

– Nie przypuszczam, żeby to był przypadek. Nie wierzę w to, że byłoby to wynikiem bałaganu. Takich błędów w tej rangi dokumentach się nie popełnia. Tłumaczenia Prokuratora Generalnego są niewiarygodne, pokrętne i niegodziwe – dodaje Dariusz Fedorowicz.

 

Wypowiedź posła Jarosława Zielińskiego:

Audio MP3
Pobierz

 

Wypowiedź Dariusza Fedorowicza:

Audio MP3
Pobierz

 

RIRM

drukuj