fot. https://pixabay.com/

Zapotrzebowanie na biomasę leśną

Branża drzewna i energetyczna podkreśla, że biomasa leśna jest niezbędna – energetyce jako źródło energii, branży drzewnej jako surowiec do produkcji. Podczas obrad połączonych komisji sejmowych argumentowano swoje obawy również kwestią cen energii.

Przedmiotem obrad były prace nad projektem rozporządzenia resortu klimatu w sprawie szczegółowych cech jakościowo-wymiarowych drewna energetycznego. Kształt tych regulacji ma kluczowe znaczenie zarówno dla branży energetycznej, jak i drzewnej, może się też przełożyć m.in. na wzrost opłat za ciepło komunalne.

Poseł PiS, Ireneusz Zyska, wskazał, że z rozporządzenia usunięto takie rodzaje surowca jak trociny, wiórki i zrębki, które miały być przetwarzane na cele energetyczne m.in. do produkcji pelletu.

Ten materiał będzie tylko dla celów przemysłowych, dla producentów mebli i innych produktów, a nie będzie dostępny dla celów energetycznych. Tym samym Polska z trzeciego w Europie producenta pelletu stanie się największym w Europie importerem pelletu. Czy tego chcemy? Myślę, że nie. Jest cały szereg przesłanek do tego, żeby tak się nie stało – mówił Ireneusz Zyska.

Głos w dyskusji zabrał także Adam Sarnaszek z Polskiej Rady Pelletu. Podkreślał, że w Polsce produkuje się pellet z pozostałości tartacznych, a nie z tzw. gałęziówki.

Przestrzegał, że Polacy, którzy kupili urządzenia na ten surowiec, mogą za chwilę płacić o wiele drożej za importowany pellet, jeśli resort nie zmieni swojego podejścia.

W Polsce zużywa się dwa miliony dwieście tysięcy ton pelletu drzewnego, z czego około półtora miliona to sektor gospodarstw domowych. Przeliczając, to jest pół miliona użytkowników. W programie „Czyste Powietrze” urządzenia pelletowe są na pierwszym miejscu. Stanowią 53 proc. wybieranych źródeł ciepła w ramach dofinansowań w programie „Czyste Powietrze” . Ludzie przejrzeli na oczy. Nie dają się nabierać na akwizytorów pomp ciepła – zaznaczył Adam Sarnaszek.

Przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej poinformowali, że 12,5 proc. ciepła systemowego w Polsce wytwarzane jest już z OZE, z czego 97 proc. produkowane z biomasy. Jeśli wykluczymy biomasę leśną, to praktycznie nie mamy ciepła z OZE w ciepłownictwie systemowym – ostrzegali rządzących przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej.

RIRM

drukuj