fot. twitter.com/PremierRP

Zakończyła się konferencja bliskowschodnia w Warszawie

W Warszawie zakończyła się międzynarodowa konferencja na temat pokoju na Bliskim Wschodzie. Uczestniczyli w niej przedstawiciele 63 państw świata. Władze Polski liczą, że to pierwszy krok do rozpoczęcia procesu pokojowego, który zostanie nazwany procesem warszawskim.

Konferencje rozpoczęła się już w środę. Jej uczestnicy spotkali się wieczorem na Zamku Królewskim w Warszawie. Z wczorajszego spotkania zadowolony był premier Izraela, który przyznał, że konferencja to historyczny punkt zwrotny.

– Izraelski premier i kilku ministrów spraw zagranicznych z czołowych krajów arabskich zgodzili się w całkowitej jedności i pełnej jasności co do tego, że największym zagrożeniem dla pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest Iran i irański reżim –oświadczył premier Izraela Benjamin Netanjahu.

Do Warszawy państwa tzw. starej unii wysłały urzędników niższego szczebla. Zbrakło ważnych przedstawicieli Unii Europejskiej. A przecież kwestia pokoju na Bliskim Wschodzie jest dla nas kluczowa – mówił Peter Szijjarto, minister spraw zagranicznych Węgier.

– Bliski Wschód wydaje się być odległy od Europy Środkowej, ale sytuacja tam ma wpływ na sytuację tutaj. Jeśli na Bliskim Wschodzie sytuacja się nie poprawi, możemy się spodziewać kolejnej fali migrantów – zaznaczył Peter Szijjarto.

Konferencję otworzył minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.  Podkreślił, że Polska ma szczególne prawo, by służyć społeczności międzynarodowej.

– Stabilizacja regionu, zakończenie toczących się konfliktów, zapewnienie współistnienia kultur i budowanie społeczeństw włączających – powiedział minister Jacek Czaputowicz.

Naszym celem jest współpraca i pokój – deklarował sekretarz stanu USA Mike Pompeo.

– Chcemy, żeby wszystkie państwa zebrały się razem i wspólnie walczyły o rozwiązanie problemów. To jest nasza misja – podkreślił Mike Pompeo.

Te problemy to m.in. wojny w Syrii i Jemenie, konflikt izraelsko-palestyński, fala migracji, terroryzm, rozwój broni masowego rażenia oraz irański reżim. Na te tematy dyskutowano w grupach roboczych.

Premier Mateusz Morawiecki zwrócił szczególną uwagę na znaczenie pomocy humanitarnej i rozwojowej na Bliskim Wschodzie. Rząd Prawa i Sprawiedliwości mocno się w nią angażuje.

– Nasz kraj jest zaangażowany, żeby odegrać rolę w rozwiązaniu kryzysu humanitarnego, ale przede wszystkim chcemy przyczynić się do pokoju na Bliskim Wschodzie – oświadczył premier Mateusz Morawiecki.

Polska cały czas podkreśla, że konferencja nie była wymierzona w Teheran, którego przedstawicieli nie zaproszono. Zabrakło też Palestyńczyków. Dla Izraela i Stanów Zjednoczonych to Iran jest największym problemem w regionie i głównym sponsorem islamskiego terroryzmu. Oba kraje twierdzą, że bez konfrontacji z Teheranem na Bliskim Wschodzie nie będzie pokoju.

– Poza nienawistną retoryką, irański reżim opowiada się za kolejnym holokaustem i poszukuje sposobu na jego przeprowadzenie – stwierdził Mike Pence.

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych skrytykował Unię Europejską za rzekomą próbę obchodzenia sankcji nałożonych na Iran. Wezwał też kraje europejskie do wystąpienia z irańskiego porozumienia nuklearnego, tak jak to zrobił prezydent Donald Trump.

– Nadszedł czas, aby nasi europejscy partnerzy stanęli razem z nami i narodem irańskim, aby stanęli z naszymi sojusznikami i przyjaciółmi w regionie – powiedział Mike Pence.

Stanowisko Unii różni się od tego prezentowanego przez USA. Jednak wspólnota nie rozwiąże sama problemu – podkreślał szef polskiej dyplomacji.

– Tylko relacje transatlantyckie ze Stanami Zjednoczonymi, Kanadą – mówiąc szerzej ze światem demokratycznym – pomogą nam razem, gdy będziemy działać razem, przybliżyć się do rozwiązania problemów – wskazał minister Jacek Czaputowicz.

Konferencja w Warszawie zakończyło powołanie siedmiu międzynarodowych grup roboczych, które będą działać na rzecz konkretnych rozwiązań. Czas pokaże, czy konferencja przyniesie efekty i rozpocznie proces pokojowy na Bliskim Wschodzie.

Piotr Krupa/TV Trwam News/RIRM

drukuj