Z. Ziobro w TV Trwam: Potrzeba maksymalnej mobilizacji. Dzisiaj musimy głosować przeciwko zagrożeniom, które niesie plan Donalda Tuska, Rafała Trzaskowskiego, Ursuli von der Leyen i Berlina
Potrzeba maksymalnej mobilizacji. Niezależnie, czy ktoś lubi PiS czy nie lubi, czy komuś podoba się Karol Nawrocki czy wolałby głosować na kogoś innego. Dzisiaj musimy głosować przeciwko zagrożeniom, które niesie plan Donalda Tuska, Rafała Trzaskowskiego, Ursuli von der Leyen i Berlina – powiedział Zbigniew Ziobro, poseł PiS, były minister sprawiedliwości, były Prokurator Generalny, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.
W środę [na miejskim rynku w Końskich odbyła się ostatnia z cyklu przedwyborczych debat organizowana przez Telewizję Republika, do której zaproszeni zostali także telewizja wPolsce24 oraz TV Trwam]. W wydarzeniu wziął udział tylko obywatelki kandydat na prezydent, popierany przez PiS, Karol Nawrocki. Drugi z kandydatów na prezydenta z ramienia KO, Rafał Trzaskowski, nie przyjął zaproszenia.
– To jest rzecz charakterystyczna. Rafał Trzaskowski wpisał się w tradycję. Dlatego, że ten sam kandydat w starciu z Andrzejem Dudą – przed laty – również nie pojawił się w Końskich. Wszyscy później ocenili, że to była zła decyzja jego i jego sztabów. Skończyła się, tak jak wszyscy wiemy: porażką Rafała Trzaskowskiego. Miejmy nadzieję, że tak też i będzie tym razem. W każdym razie nadmiar odwagi nie jest cechą pana Rafała Trzaskowskiego, jeśli nie działa w warunkach komfortowych, które stwarza mu jego telewizja TVN, Tusk Vision Network 24 albo TVP w likwidacji przejęta w sposób nielegalny przez Donalda Tuska i Platformę Obywatelską – mówił Zbigniew Ziobro.
Poseł PiS zauważył, że mamy do czynienia z wyjątkowo brutalną kampanią prezydencką. To, co się dzieje, jest przekroczeniem wszelkich standardów i granic.
– Tu już nie ma żadnych reguł. Tutaj jest wolna amerykanka, nawet chyba to słowo nie jest adekwatne do opisu tych brutalnych metod, które realizuje sztab Donalda Tuska i Rafała Trzaskowskiego wraz z przyjaznymi mediami, głównie o zagranicznym kapitale. Der Onet bryluje i gra pierwsze skrzypce realizując te brutalne, napastliwe, kłamliwe ataki. Taka niestety jest rzeczywistość i natura tych ludzi. Oni walczą o wszystko. Te wybory są wyborami o wszystko. Ich stawka jest niezwykle wysoka i dlatego mamy do czynienia właśnie z taką skalą napięcia i emocji po stronie Donalda Tuska, Rafała Trzaskowskiego i całej ekipy, która za nimi stoi – podkreślił były minister sprawiedliwości.
Tusk i Trzaskowski zniszczą Polskę. Nie pozwól im na to. Idź na wybory. #Nawrocki2025 pic.twitter.com/NUu7vmP9N6
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) May 28, 2025
Wybory prezydenckie, które odbędą się 1 czerwca, to są najważniejsze wybory w naszej historii po 1989 roku – zaznaczył gość programu „Polski Punkt Widzenia”.
– Ich stawka jest w ogóle nieporównywalna z wszystkimi innymi wyborami, które mieliśmy do tej pory. Dlaczego? Dlatego, że wiemy o tym, że w Brukseli jest już przygotowany plan, który zmierza do tego, aby zmienić charakter Unii Europejskiej z organizacji międzynarodowej na jedno państwo. Ale żeby to zrobić, musi być zgoda wszystkich państw. I wiemy o tym, że na przeszkodzie stoją tak naprawdę dwa kraje. To są Węgry premiera Viktora Orbana oraz Polska, w której przedstawiciel, czy jeszcze jego prezydent Andrzej Duda na pewno na tego typu zmiany, które odbierają nam suwerenność, naszą niezależność, naszą wolność, się nie zgodzi – mówił Zbigniew Ziobro.
Dlatego potrzeba maksymalnej mobilizacji. Niezależnie, czy ktoś lubi PiS czy nie lubi, czy komuś podoba mu się pan Karol Nawrocki czy wolałby głosować na kogoś innego. Dzisiaj musimy głosować przeciwko zagrożeniom, które niesie plan Donalda Tuska, Rafała Trzaskowskiego, Ursuli von der Leyen i Berlina – apelował polityk.
– Musimy głosować przeciwko likwidacji de facto państwa polskiego w tym kształcie, w jakim dzisiaj je znamy, bo za cztery lata to będzie państwo nie do poznania. Co oni zrobią? Wpuszczą setki tysięcy nielegalnych migrantów z Niemiec, najbardziej niebezpiecznych. Polskie miasta staną się tak samo groźne i niebezpieczne jak te w Szwecji, we Francji czy właśnie w Niemczech. Będą chcieli zmienić ordynację wyborczą, aby wprowadzić do wyborów osoby, które przybyły już zza granicy, które nie mają obywatelstwa przez co najmniej pięć lat. I to dotyczy potencjalnie też około dwóch milionów obywateli Ukrainy, którzy przebywają na terenie Polski – tłumaczył poseł PiS.
radiomaryja.pl



