fot. Tomasz Strąg

Z. Ziobro: historie wymyślane przez M. Falentę nie uchronią go od odpowiedzialności

Historie jakie wymyśla Marek Falenta, nie uchronią go od odpowiedzialności – powiedział prokurator generalny i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Biznesmen skazany w aferze podsłuchowej napisał do prezydenta Andrzeja Dudy list. Podkreślił w nim, że jeśli nie zostanie ułaskawiony, to ujawni, kto za nim stał. Do dokumentu dotarła „Rzeczpospolita”.

Gazeta ujawniła, że Marek Falenta napisał wniosek z zakładu karnego w Walencji po tym, jak w kwietniu został zatrzymany przez policję. Skazany już wielokrotnie wnioskował do Ministerstwa Sprawiedliwości o ułaskawienie.

Minister Zbigniew Ziobro wskazał, że nie było żadnych podstaw, aby uwzględnić pisma Falenty.

– Jego wnioski kierowane do mnie wielokrotnie o to, by uruchomić proces ułaskawienia, zawsze traktowałem tak samo – zostawiałem w szufladzie, dlatego że nie widziałem żadnych podstaw, aby takie wnioski uwzględniać. Gdyby to, co mówi, było prawdą, to z całą pewnością podzieliłby się przed sądem, ponieważ mógłby liczyć wówczas na nadzwyczajne złagodzenie kary. Polski Kodeks karny przewiduje instytucję małego świadka koronnego. To oznacza, że jeżeli ktoś, kto działa w konfiguracji wieloosobowej – a rozumiem, że teraz to sugeruje pan Falenta – ujawni przed sądem informację na temat innych osób i okoliczności, które są ważne dla sprawy, może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary. Gdyby prawdą było to, co mówi pan Falenta, ujawiłby to i nigdy więzienie by mu nie groziło – powiedział Zbigniew Ziobro.  

Marek Falenta został skazany w 2016 roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową.

Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 roku do czerwca 2014 roku na zlecenie skazanego w warszawskich restauracjach polityków. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW – Bartłomieja Sienkiewicza i MSZ – Radosława Sikorskiego.

RIRM

drukuj