Z. Kuźmiuk: Wszystko wskazuje na to, że głównym motorem wzrostu PKB była w dalszym ciągu tylko konsumpcja. Na samym silniku konsumpcyjnym trudno będzie ten wzrost utrzymać
Produkt Krajowy Brutto Polski w 2024 roku był realnie wyższy o 2,9 proc. rdr. Tak wynika ze wstępnego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego. Rok wcześniej – jak przypomniał GUS – PKB wzrósł nieznacznie o 0,1 procent. „Wszystko wskazuje na to, że głównym motorem wzrostu była w dalszym ciągu tylko konsumpcja” – podkreślił poseł Zbigniew Kuźmiuk.
Odczyt jest zgodny z oczekiwaniami rynkowymi. Zdaniem analityków gospodarkę napędzała głównie konsumpcja prywatna, czyli zakupy Polaków.
Poseł PiS, ekonomista Zbigniew Kuźmiuk, mówił, że dane o PKB są pozytywne, ale jeśli gospodarkę będzie napędzać tylko konsumpcja, to w tym roku nie osiągniemy takiego wzrostu, jaki rząd założył w ustawie budżetowej.
– Wszystko wskazuje na to, że głównym motorem wzrostu była w dalszym ciągu tylko konsumpcja, natomiast z inwestycjami, z eksportem netto, było znacznie słabiej. To jest problem na ten rok, bo jak się wydaje, na samym tym silniku konsumpcyjnym trudno będzie ten wzrost utrzymać. Nie widać pozytywnego oddziaływania chociażby funduszy europejskich, KPO czy Funduszu Spójności na inwestycje. Zahamowano inwestycje samorządowe. Co więcej, te wielkie inwestycje typu CPK, czy elektrownia atomowa, rozbudowa portów, to wszystko w zasadzie jest zamrożone – zaznaczył poseł Zbigniew Kuźmiuk.
Według założeń rządu zapisanych w ustawie budżetowej w tym roku wzrost PKB ma wynieść 3,9 proc. W ocenie posła Zbigniewa Kuźmiuka taki poziom będzie trudny do osiągnięcia, jeśli nie przyśpieszą inwestycje i eksport.
Pełne dane na temat polskiego PKB w 2024 roku GUS poda 27 lutego.
RIRM/radiomaryja.pl



